Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Lód i zemsta

Tytuł: Lód i zemsta
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Walka pomiędzy dobrem a złem osiągnęła poziom kulminacyjny. W tym rozdziale ważą się losy całej l...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony wspaniałemu Lupinowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak III

Tytuł: wilkołak III
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz o Lupinie.
>> Czytaj Więcej

wilkołak II

Tytuł: wilkołak II
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony Remusowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak

Tytuł: wilkołak
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz napisany z myślą o Remusie.
>> Czytaj Więcej

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur (Dystrybutor słodyczy Weasleyów)
Łącznie na portalu jest
48,496 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,547
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,843
Komentarzy do materiałów: 222,504
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,168
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 25
uczniów: 4191
Hufflepuff
Punktów: 45
uczniów: 3828
Ravenclaw
Punktów: 106
uczniów: 4492
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4130

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
10% [4 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
23% [9 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [2 głosy]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
13% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
8% [3 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [5 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
28% [11 głosów]

Ogółem głosów: 39
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 20:15 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:15 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:04 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:29 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:07 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.12.2022 o godzinie 00:01 w Wielka Sala
Wołanie Kukułki [Książka]
Po przeczytaniu ostatniego tomu "Harry'ego Pottera", powiedziałam sobie, że nie kupię innych książek J. K. Rowling. Chciałam, aby ta wspaniała pisarka siedziała w szufladzie mojego umysłu wyłącznie w otoczeniu czarodziejów.

Minęło kilka lat. Brytyjka stanęła w szranki z bardzo popularnym, ale równie trudnym gatunkiem - kryminałem. Tak się składa, że to moja ulubiona proza, więc po wielu przemyśleniach stwierdziłam, że nadszedł czas, by po raz kolejny spotkać się z Joanne. Odcięcie się od Harry'ego Pottera było tym łatwiejsze, iż na okładce widnieje pseudonim sugerujący, że autorem jest mężczyzna. W poniższej recenzji można znaleźć moją opinię na temat narracji, fabuły, intencji i tłumaczenia powieści.



Znak dany zza zasłony

Trudno powiedzieć, czy zwróciłabym uwagę na te same rzeczy, gdybym nie wiedziała, kto stoi za nazwiskiem Galbraith, ale muszę przyznać, że były fragmenty, przy których uśmiechnęłam się na wspomnienie "Harry'ego Pottera". Przytoczona już na pierwszych stronach "peklowana wołowina", czy Tottenham Court Road (adres znany z siódmego tomu) były jak oczko puszczone ze świata czarodziejów. Najbardziej jednak wzruszył mnie opis pewnego elementu dekoracji miasta, kiedy jedna z londyńskich rzeźb przedstawiała... jelenia, łanię i małego jelonka. Być może zwariowałam, ale czy można się zdobyć na równie subtelny, a jednocześnie tak wyraźny hołd złożony Jamesowi, Lily i Harry'emu?

Ponadto, "Wołanie Kukułki" w dużej części skupia się na motywie śmierci. Oczywiście, przecież to historia śledztwa w sprawie martwej kobiety! Jednak na kartach powieści nie spotkamy zbyt wielu makabrycznych opisów, krwi, czy naukowych i bezosobowych określeń, jakie mogłyby się pojawiać w rozmowach policjantów i lekarzy. Widzimy natomiast bardzo emocjonalne podejście do śmiertelności. Widzimy ból bliskich, umierającą matkę, obszerny opis uczuć, jakie wywołuje doświadczenie utraty drugiego człowieka. To również element obficie eksploatowany w "Potterze".

A tak pół żartem, pół serio - stworzenie bohaterki Ciary Porter to w moich oczach niemal dowcip, no bo nie powiecie mi, że to nie brzmi prawie jak "Harry Potter"?!

Narracja ukazuje prawdę



Można zmienić nazwisko, jednak o wiele trudniej pozbyć się cech charakterystycznych dla własnego stylu, nad którym pracowało się przez dwadzieścia lat. Uroczo znajome elementy zasiane w toku narracji zdzierają z Rowling pelerynę niewidkę. Czy zauważyliście, że jej bohaterowie wykazują zaskakującą zdolność do czytania w myślach? Bardzo często widzimy scenę, w której postać "poprawnie interpretuje milczenie", w której jedna osoba odpowiada na niewypowiedziane pytanie. Dokładnie ten sam mechanizm zapisany jest w "Kukułce", podobnie jak mistrzowskie dedukcje intencji i nastrojów. Jest to sposób na przekazanie informacji typowy dla autorki. W oczy rzuciły mi się również francuskojęzyczne wstawki lubiane przez Jo, która włada tym językiem.

Dokładny opis świata przedstawionego uważam za potrzebny, ale też trochę przesadzony. Obszerna charakterystyka miejsc i ludzi czasami męczy oczy i przynudza. Czy naprawdę musimy wiedzieć, jaką fryzurę ma każda z pięciu obecnych na spotkaniu osób? Osobno byłaby to na pewno dobra podpora dla wyobraźni, ale kiedy opis wyglądu grupy zajmuje całą stronę, robi się to nieco zbędne.



Hojnie namalowany krajobraz Londynu jest jednak mocną stroną książki. Czytelnik bardzo łatwo przenosi się do Anglii. Czuje oddech miasta, słyszy roboty drogowe, przepycha się przez zatłoczone chodniki i odpoczywa w klimatycznych pubach. Sama Rowling opowiadała, jak ważny jest dla niej realizm. W jednym z wywiadów przyznała, że pewnego ranka wybrała się z mężem do baru, który zamierzała umieścić w "Jedwabiku", tylko po to, żeby zobaczyć, czy serwują tam fasolkę (owszem, serwują). Ze śmiechem wspominała, że prawie została rozpoznana. Po takiej anegdotce, lekturę "Wołania Kukułki" traktowałam niemal jak przewodnik.

W tej książce można przeczytać o różnych obliczach Londynu. Autorka porusza się między wszystkimi klasami społecznymi i doskonale je eksponuje. Jak wiemy, Rowling przeszła od dzieciństwa w klasie średniej, przez lata skrajnej biedy, do oszałamiającego bogactwa, otwierającego każde drzwi. To unikalne doświadczenie przeniosła na karty powieści, starając się stworzyć postaci z krwi i kości, ludzi o różnych systemach wartości, pochodzeniu i poglądach.

Można tu także zapoznać się ze stosunkiem Rowling do świata mediów. Jest to podejście skrajnie negatywne. W historię sławnej modelki wpleciono twardą krytykę tabloidów, zmęczenie polującymi na gwiazdy paparazzi i doświadczenie z przeinaczaniem faktów, które ma na celu wywołanie sensacji i zwiększenie zainteresowania odbiorców. To wszystko prawda. Odnoszę jednak wrażenie, że ta niechęć nie jest do końca sprawiedliwa. Prasa na pewno utrudniała jej życie, ale należy pamiętać, że na świecie są też porządni dziennikarze, bez których Rowling nie byłaby tak popularna i uwielbiana. Że media to również wywiady promujące książki, to również zapowiedzi filmów, to reklama. W powieści o Cormoranie Strike'u portret mediów jest stuprocentowo negatywny.



Tłumaczka z kablem w ręku

Zanim przejdę do opinii na temat fabuły, chcę krótko poruszyć kwestię tłumaczenia, które zalało moje oczy krwią. Pominę fakt, że w pewnych momentach widziałam ewidentną kalkę, która po polsku nie brzmiała ani trochę naturalnie. Nie będę się nawet pastwić nad faktem, że "projektować" oznacza "opracowywać, układać plan", a nie - tak jak angielskie "to project" - "odzwierciedlać, przenosić", o czym tłumaczka ewidentnie zapomniała. Nie, największym moim cierpieniem było spolszczanie zupełnie niepolskich słów. Za każdym razem, kiedy przeczytałam "lancz", "mejl", "czipsy", czy (o mój Boże) "dżetlag", czułam się, jakby ktoś mnie raził prądem.

Nie podobało mi się również tłumaczenie większości przekleństw na polskie "pieprzony". Jest to problem wielu przekładów literackich, kiedy ktoś informuje na przykład o "jednym pieprzonym zdaniu" lub wychodzi na "pieprzoną przerwę". Chyba się ze mną zgodzicie, że bardzo rzadko używa się słowa "pieprzony", czy "pieprz się". Polacy sięgają zazwyczaj po znacznie silniejsze odpowiedniki i właśnie takie powinny być umieszczone w tłumaczeniu. Inaczej brzmi to niepoważnie i zupełnie nie niesie ciężaru (a czasem komizmu), jaki ma przekazać wulgaryzm.

Błędem tłumaczki było również niezamieszczenie notatki wyjaśniającej słowo "cockney". Jedna z postaci mówiła z tym właśnie akcentem, jednak dla większości czytelników jest to tajemnicze hasło, które w tłumaczeniu zdecydowanie potrzebuje odnośnika.

"Wołanie Kukułki" - dobra książka, kiepski kryminał

Czas przyjrzeć się samej historii. Śledzimy poczynania prywatnego detektywa, który wraz ze swoją rezolutną asystentką pracuje dla Johna Bristowa - brata supermodelki, który nie wierzy, że jej śmiertelny upadek z balkonu był samobójstwem. Obsesyjnie domaga się odkrycia prawdy i oferuje Strike'owi pieniądze, których zmęczonemu życiem weteranowi akurat boleśnie brakuje.

Potężnie zbudowany, acz jednonogi detektyw, wkracza swoją wysłużoną protezą w świat ludzi o dziwnych imionach. Lula Landry, Kieran Kolovas-Jones, Tansy Bestigui: to jedni z wielu bohaterów powieści. Akcja rozwija się bardzo powoli, ale to nie znaczy, że wieje nudą. Skupiono się na portretach psychologicznych postaci, co również zdaje się być ulubionym zajęciem Rowling i na pewno jest mocną stroną jej pióra.

Kolejne kartki przewraca się bardzo szybko. Ta książka pochłania, tworzy szczelny kokon dla czytelnika, który może zapomnieć o świecie i żyć ukazaną historią. Jest to bez wątpienia zasługa wspomnianego już klimatu Londynu i opisów, które żądają niepodzielnej uwagi. To wielki plus "Wołania Kukułki".

O ocenie powieści detektywistycznej w dużej mierze decyduje końcówka. Rozwiązanie, które powinno nas wbić w fotel i uderzyć w twarz. Niestety, tutaj tego nie ma. Strike większość swoich wniosków wsnuwa niemal z powietrza. Zaserwowano nam bardzo długi monolog, w którym detektyw wyjaśnia, jak poskładał strzępy wątków, które razem tworzą logiczną historię zabójstwa i ujawniają sprawcę. Użyte przez niego argumenty rzeczywiście są słuszne, ale to zdecydowanie za mało, by dojść do tak kategorycznych wniosków, w dodatku stuprocentowo trafnych. Poza tym, kompletnie nie przekonuje mnie postać mordercy i kilkadziesiąt godzin po zamknięciu książki nadal nie rozumiem, dlaczego autorka wybrała właśnie tę osobę. Jeśli ktoś czytał i wie, będę z utęsknieniem wyczekiwać wiadomości, która rzuci trochę światła na tę pogmatwaną logikę.

Podsumowując: "Wołanie Kukułki" jest dobrą książką, ale słabym kryminałem. Mimo tego rozczarowania, zamierzam sięgnąć po drugą część przygód Cormorana Strike'a i Robin Jakjejtam. Czas spędzony z powieścią w ręku uważam za przyjemny i relaksujący. Potraktowałam to dzieło bardziej jak lekturę obyczajową. Nie mogłam się jednak powstrzymać od delikatnego uśmiechu, kiedy jeden z bohaterów wypowiedział zdanie, które przyszło mi do głowy po rozwiązaniu zagadki śmierci Luli Landry: "powinieneś dać sobie spokój z pracą detektywa i zająć się pisaniem fantasy"...

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 28.01.2015 15:23
Artykuł przeczytałam z ciekawością, aczkolwiek po książkę nie sięgnęłam i chyba nie mam zamiaru. Nie lubię kryminałów. Podoba mi się to, że wyraziłaś tu własną opinię. Zwykle recenzje są strasznie sztuczne. A Ty nie koloryzowałaś, opisałaś tak jak jest. Ze swojego punktu widzenia. Masz za to duży plusik. :D
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 28.01.2015 15:43
Strike większość swoich wniosków wsnuwa niemal z powietrza.

Chyba wysnuwa, ale to tylko literówka. Fajne tytuły akapitów, zwłaszcza tłumaczka z kablem w ręku. Dobrze, że Joanne dodała akcenty dla Potteromaniaków, nie przepadam za kryminałami, ale chętnie bym przeczytał jakąś książkę jej autorstwa inną niż Harry. Próbowałem się dostać do Trafnego Wyboru, ale nie udało się.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 28.01.2015 17:14
Jestem w trakcie czytania, jak skończę to z kim jak z kim, ale z Tobą na pewno podzielę się opiniami xD w końcu gdyby nie Ty to bym nie kupiła "Wołania Kukułki".
Zgadam się z tym co napisałaś o trochę przydługich opisach. Drażnią, ale nie jakoś mocno.
Ja też widzę podobieństwa, styl JKR, ale nie tylko w opisach. Jak czytałam fragment rozmowy z szoferem, to sposób w jaki ten koleś się wypowiadał, te jego "no nie?" powtarzane niemal w każdym zdaniu przypomniało mi "holibka" Hagida xD w sumie to nie wiem czemu.
No i jak przeczytałam po raz pierwszy "mejl" to parsknęłam śmiechem xD
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 28.01.2015 17:25
"Wołanie Kukułki" czytałam chyba jeszcze przed wakacjami, więc nie za bardzo zapamiętałam szczegóły, które wskazałaś. Wiem, że na pewno zwróciłam uwagę na:

Za każdym razem, kiedy przeczytałam "lancz", "mejl", "czipsy", czy (o mój Boże) "dżetlag", czułam się, jakby ktoś mnie raził prądem.


Też mnie to doprowadzało do szału, ale się przyzwyczaiłam. Nie pamiętam, czy w "Jedwabniku" powielał się ten schemat, ale jeżeli tekstem zajmowała się ta sama tłumaczka, to pewnie tak.

Zakończenie też mnie dobiło, bo miałam nadzieję, że po nieco nudnawym "środku" Rowling uderzy z kopyta. Niestety tak się nie stało, a postać mordercy i historia wokół niego utworzona, trochę mi przypominała zakończenie "Księżniczki z Lodu" Lackberg.

Ogólnie rzecz biorąc, książka nie jest porywająca. Trochę szkoda, bo może to kogoś zniechęcić do sięgnięcia po kolejną część, a muszę przyznać, że "Jedwabnik" stoi o kilka poziomów wyżej niż "Wołanie Kukułki".

Bardzo ciekawa recenzja, być może dla kogoś okaże się pomocna. : )
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 28.01.2015 17:42
Fajny artykuł, długi i wyczerpujący. Nie wiem czy sięgnę po tą książkę, ponieważ jakoś specjalnie nie mam ochoty, a stwierdzenie:
Podsumowując: "Wołanie Kukułki" jest dobrą książką, ale słabym kryminałem.

mnie do tego jakoś specjalnie nie mobilizuje.
Zostawiam po sobie W.
avatar
Prefix użytkownikaaskaeddie  dnia 28.01.2015 18:29
Zacznę od zdjęć - pierwsze to okładka książki, jak to okładka. Ta konkretna nie zwraca mojej uwagi w żaden sposób. Zdjęcie autorki z książką jest miłym dodatkiem dla oka. Fotka Londynu - wieczór, świecąca latarnie oświetlające ulice i budynki, z wyraźną mgłą w tle i zegarem na głównym planie - bardzo mi się podoba, lubię ten typ zdjęć. Kolejna okładka dla mnie jest zbędna. I ostatnie zdjęcie - nie robi na mnie wrażenie.
Tytuły akapitów na plus, wprowadzają przejrzystość i informują czytelnika co będzie recenzowane.
17 zdanie nieco się wyróżnia, ale po zwrócenie na nie większej uwagi. Dla mnie zdanie brzmi poprawnie.

Wolałabym aby nie rzucała aż takimi aluzjami do HP - mogła wybrać inne imię i nazwisko, to najbardziej mnie razi. Pozostałe aluzje na obecną chwilę są do zaakceptowania, co może się zmienić jeśli przeczytam książkę.
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 28.01.2015 18:31
Fajny artykuł, wyczerpujący. Podobają mi się potterowskie wstawki, fajnie że Rowling wplotła elementy ze świata czarodziejów w "Wołanie Kukułki". Jak przeczytałam nagłówek "Znak dany zza zasłony", to od razu pomyślałam o zasłonie w Departamencie Tajemnic. A tak propos nagłówków, to lepiej by wyglądało, jakby były wyśrodkowane, ale to taka mała uwaga. ;) Nie wiem czy przeczytam "Wołanie Kukułki". Recenzja niespecjalnie mnie zachęciła, ale może kiedyś po nią sięgnę.
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 28.01.2015 19:58
Artykuł znakomity, bardo długi i dużo wyjaśnia. Nie wiem czy przeczytam książkę, ale jak spotkam ją w księgarni, to pewnie przekartkuję. Często mi się zdarza takim sposobem, na coś trafić i zdecydować o zakupie, a każda recenzja to świetna wskazówka.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 28.01.2015 22:39
Wooow bardzo dobra recenzja!!! Brawo Mikasa.

Książki raczej nie przeczytam, ponieważ nie lubię kryminałów i jakoś do tego również mnie nie ciągnie.

Fajne masz tytuły akapitów, zwłaszcza ten o tłumaczu ;]

Mam nadzieję, że zrobisz na jeszcze kilka recenzji ;]
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 30.01.2015 23:02
Aaaaa, dobra. Pełniejsza opinia poleciała w prywatnej wiadomości, ale tu też coś napiszę, jak na przykładnego usera przystało.

Fakt, te wymienione przez Mikasę potterowskie (mniej lub bardziej) elementy to bardzo fajny bonus dla czytelników, którzy przeczytają Wołanie kukułki tylko dlatego, że napisała je ta sama autorka, co HP. Jeżeli kiedykolwiek sięgnę po tę książkę (nie mam tego w planach) to właśnie z tego powodu - bo Rowling.

No ale. Piszesz o kiepskim zakończeniu i o tych spolszczeniach (NIENAWIDZĘ CAŁYM SERCEM) - to tylko odpycha ode mnie wizję przeczytania tej książki w przyszłości. Może przez jakiś przypadek, ale ta wizja się oddaliła właśnie o 10 lat świetlnych. Amen.
avatar
Prefix użytkownikaMikasa  dnia 31.01.2015 18:59
Celem tego tekstu nie było ani zachęcenie, ani zniechęcenie. Podałam pewne wady i zalety powieści, które rzuciły mi się w oczy i opakowałam to w formę felietonu :D
Dzięki wszystkim za komentarze!
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 01.02.2015 21:43
Recenzja bardzo ciekawa, ładnie napisana. ;) Osobiście gustuję w kryminałach, więc może sięgnę po tę książkę. Trochę zniechęciło mnie to, że zakończenie jest podobno słabe. Co prawda czytałam już kilka kryminałów, w których nie było ono najmocniejszą stroną powieści, a mimo to przypadły mi do gustu, jednak nie da się ukryć, że zakończenie odgrywa w książce bardzo ważną rolę...
avatar
Prefix użytkownikakika454  dnia 09.02.2015 18:50
Bardzo miło się czyta :0 musiałaś się napracować. Tak mnie zachęciłaś że będę czekać aż w jakiejkolwiek bibliotece w moim mieście się to znajdzie :) Strasznie minie to wzruszyło-"kiedy jedna z londyńskich rzeźb przedstawiała... jelenia, łanię i małego jelonka" Rowling nigdy nie zapomni o Harrym i na pewno w większości jej książkach będzie wzmianka o świecie czarodziejów...
avatar
Alette  dnia 09.02.2015 19:58
Obiecałam, że jak tylko trochę ochłonę po mojej fali krytyki w walkach trolli, to skomentuję ci tego arta :D

Niewątpliwie jesteś mistrzem, jeśli chodzi o posługiwanie się językiem. Twoje teksty czyta się bez żadnych zgrzytów, lekko, płynnie... no po prostu przyjemnie. W całym artykule panuje porządek, dlatego w ogóle nie płakałam podczas czytania.

Natomiast muszę zwrócić uwagę na to, że mało dla mnie recenzji w tej recenzji. Konkretnie chodzi o to, że strasznie wnikliwie potraktowałam sprawę takich szczegółów jak własne sentymenty, tłumaczenie, nawiązanie do Pottera, które powinny znaleźć się na końcu w formie ciekawostki. Natomiast po macoszemu odniosłaś się do właściwej części, czyli tej analizy samego tekstu i oceny. Z perspektywy osoby, która "Wołania kukułki" nie czytała, właściwie do połowy artykułu nie wiedziałam, o co chodzi. To mi zakłóciło odbiór, bo jednak każdy tekst powinien być tworzony wedle zasady "od ogółu do szczegółu", a tutaj było odwrotnie. Zabrakło mi szerszego opisu dotyczącego tego, o czym właściwie książka jest... bardzo fajnie wyszło podsumowanie zakończenia, ale to ciut mało.

Dlatego dla mnie to jest kawał dobrego tekstu, ale nie do końca spełnił swoją rolę, czyli przybliżenia nam treść książki JKR. Myślę, że świetnie by ci wyszło zbiorcze porównanie wszystkich dzieł pisarki, odnalezienie cech szczególnych, jednak w recenzji, moim zdaniem oczywiście, bardziej powinnaś skupić się na samej książce ; )
avatar
Prefix użytkownikaMikasa  dnia 09.02.2015 21:59
Alette, już odpowiadam. Nie chciałam powielać opisów fabuły, bo to sobie można przeczytać wszędzie i zazwyczaj jest to bardzo nudne i wtórne. Ta recenzja została zaprojektowana pod konkretną publiczność, tzn. potteromaniaków z hpnetu :D

Opisałam swoje wrażenia po lekturze, nie samą lekturę. Ale tak poza tym, to masz rację, nie jest to typowa recenzja i raczej nie nadawałoby się na lubimyczytac.pl ;)
avatar
Prefix użytkownikafullmoon  dnia 12.02.2015 22:59
Podczas czytania momentami nie wiedziałam, czy przeczytam tą książke czy nie xD Chyba z ciekawości po nią sięgnę. Lubię kryminały, ale po tym wole na zbyt wiele nie liczyć. Tłumacz za to musiał być fatalny, te spolszczenia aż kłują w oczy xD Ale gdy przeczytałam o tym małym nawiązaniu do HP, to aż mi się ciepło na sercu zrobiło :)
avatar
Prefix użytkownikaWiktoria153  dnia 27.02.2015 17:32
Mam w planach dużo książek, a ta też wejdzie do mojej listy :D ^^ Fajny art :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Dystrybutor słodyczy Weasleyów
04.02.2023 13:55
Freeze

Wróg ciemnej strony
04.02.2023 08:06
Aneta02, ciesz się, mnie czeka sprzątanie łazienki Eyebrows

Niezwyciężony mag
04.02.2023 07:34
Egzamin z matematyki brzmi jak wymarzone zajęcie na sobotę Wrozka

Pan Śmierci
03.02.2023 19:48
jakby się może ktoś kiedyś przez chwilę zastanawiał czy żyje to żyje..

Pomocnik Filcha
02.02.2023 13:20
Hej, hej, hej! Eyebrows

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57119 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44595 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38409 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34144 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2023 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.13