Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Lód i zemsta

Tytuł: Lód i zemsta
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Walka pomiędzy dobrem a złem osiągnęła poziom kulminacyjny. W tym rozdziale ważą się losy całej l...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony wspaniałemu Lupinowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak III

Tytuł: wilkołak III
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz o Lupinie.
>> Czytaj Więcej

wilkołak II

Tytuł: wilkołak II
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony Remusowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak

Tytuł: wilkołak
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz napisany z myślą o Remusie.
>> Czytaj Więcej

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,496 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,547
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,843
Komentarzy do materiałów: 222,504
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,168
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 25
uczniów: 4191
Hufflepuff
Punktów: 45
uczniów: 3828
Ravenclaw
Punktów: 106
uczniów: 4492
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4130

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
10% [4 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
23% [9 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [2 głosy]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
13% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
8% [3 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [5 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
28% [11 głosów]

Ogółem głosów: 39
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 20:15 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:15 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:04 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:29 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:07 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.12.2022 o godzinie 00:01 w Wielka Sala
Wielka recenzja wszystkich gier z serii Harry Potter

Harry Potter i Kamień Filozoficzny




Kamień Filozoficzny to pierwsza gra pozwalająca nam się wcielić w... Tak! W Harryr'ego Pottera. Gra powstała w większości na podstawie książki o takim samym tytule i jest kierowana raczej do młodszych fanów serii. Mamy tu do czynienia z typową zręcznościówką, w której większość czasu spędzimy na rzucaniu czarów na wszystko co tylko się da, zbieraniu fasolek czy szukaniu 25 kart kolekcjonerskich. Trzeba przyznać, że Hogwart zbudowany w grze jest całkiem pokaźny, z masą tajnych skrytek, więc aby znaleźć wszystkie schowki trzeba trochę pobiegać. A mamy na to mnóstwo czasu w przerwie między zadaniami (głównie nauką nowych umiejętności) czy też po ukończeniu fabularnej części.

Grafika pozostawia wiele do życzenia, ale jak mówiłem jest to produkt przeznaczony dla dzieci, którym raczej to nie będzie przeszkadzać. Gra ma swoje lata, ale komu będzie to wadziło, kiedy chodzi bardziej o grywalność? Wszelkie postacie zostały stworzone na podstawie opisów z książek pani Rowling. Nie są one dokładne, ale nikt nie pomyli Harry'ego z Ronem. Ogólnie oprawa jest bajkowa i miła dla oka.

Udźwiękowienie jak najbardziej wspaniałe. Gra chyba w ogóle nie została spolszczona i mamy możliwość słyszeć angielskie oryginały. Na szczęście są polskie napisy bo wątpię by jakiś dziewięciolatek osiągnął taką biegłość w języku angielskim. Przez cały czas towarzyszy nam nastrojowa muzyka, która zmienia się w zależności od sytuacji na ekranie.

Sterowanie... Hm... Być może to wina mojego laptopa, ale rzucanie czarów sprawiało, że kamera przesuwała się nie do końca tak jakbym chciał. Ogólnie czułość myszki była za duża choć w ustawieniach zmniejszyłem do minimum.

W ciągu całej gry uczymy się paru zaklęć, które później będziemy skrupulatnie wykorzystywać, choćby w ostatecznym pojedynku z Quirellem. Grę oceniam dość nisko być może dlatego, że raczej już wyrosłem z pierwszych części przygód Pottera.

Ocena: 4/10


Harry Potter i Komnata Tajemnic




Druga gra z serii przypomina swoją poprzedniczkę więc nie będę się długo nad nią rozpisywał. Fabularnie ponownie opiera się głównie o książkę, a nam przyjdzie pozwiedzać takie lokacje jak Komnata Tajemnic czy Wielka Sala z podestem do pojedynków (które nie są zbyt widowiskowe).

Grafika została nieznacznie poprawiona, a postacie ruszają ustami kiedy wymawiają swoje kwestie. Mała rzecz, a cieszy. Hogwart wygląda podobnie jak w poprzedniej części, ale poukrywano w nim o wiele więcej sekretów.

Zmieniono system nauki czarów (w poprzedniej części należało myszką przesunąć po specjalnym wzorze tak by nie wyjechać poza krawędzie.) Teraz należy wciskać odpowiednie strzałki w podanej kolejności. Czarów jest więcej niż w Kamieniu, a co za tym idzie pojawiło się wiele nowych potworów, które Harry skutecznie usuwa ze swojej drogi. Podczas zadań spotkamy gnomy, kraby, ślimaki i chochliki.

Komnata została zdubbingowana, choć niektóre głosy (Ron!) nie zostały dobrane zbyt trafnie. Dodam, że jest to ponownie raczej zręcznościówka kierowaną wciąż dla młodszych odbiorców.

Sterowanie w tej części jest lepsze niż w pierwszej co działa oczywiście na korzyść.
Dużym minusem jest fakt, że grę można przejść w niecałe 5 godzin choć zawsze można bawić się w poszukiwacza wspomnianych wyżej kart czarodziejów. Oceniam podobnie jak część pierwszą, ale ten punkcik więcej należy się za poprawienie wielu elementów.


Ocena 5/10



Harry Potter i Więzień Azkabanu




EA zrobiło krok do przodu. Całkiem spory krok. Poprawiono grafikę, zmieniono zamek, dialogi są ciekawsze, zadania bardziej wymagające, a i poziom trudności gry nieznacznie urósł.

Modele postaci coraz bardziej przypominają swoje filmowe odpowiedniki tylko Hermiona w tej części jest przefarbowana na blondynkę.

Gra jest teraz mroczniejsza, głównie za sprawą dementorów, których Harry z czasem nauczy się poskramiać. Nowością jest to, że zaoferowano nam możliwość sterowania wszystkimi trzema bohaterami: Harrym, Ronem i Hermioną. Każde z nich, w trakcie gry uczy się innego czaru i tylko nimi można przejść poszczególne wyzwania.

Ukryto jeszcze więcej przedmiotów do znalezienia. Oprócz znanych już fasolek, po Hogwarcie walą się dyniowe paszteciki i kociołkowe pieguski. Fred i George otworzyli szkolny sklepik, gdzie można zakupić czekoladowe żaby, karty czarodziejów i hasła do sekretnych przejść za niektórymi portretami. Zmieniony zamek jest jeszcze większy i okazalszy. Czarów, których uczą się nasi bohaterowie, jest zaledwie 4, ale cała trójka zna też te poznane w jedynce i dwójce (nie wszystkie oczywiście).

We Więźniu nie ma meczów quidditcha, tak jak to miało w poprzednikach. Jedyną możliwością pooglądania tego czarodziejskiego sportu jest krótki filmik podczas rozgrywki, podczas którego Harry spada z miotły po ujrzeniu Dementorów. Ale żeby sobie polatać, twórcy gry udostępnili nam 5 tras do lotu na Hardodziobie, pewnym dość znanym Hipogryfie. Za przelecenie każdej trasy z odpowiednią ilością trafionych obręczy, Hagrid wręcza nam po jednej "fajowskiej" karcie kolekcjonerskiej.

Jak mówiłem, dubbing jest jeszcze lepszy niż w dwójce... No może poza okrzykami wydawanymi przez trio podczas skoków. Same dźwięki są jeszcze wspanialsze niż w poprzednich częściach. Muzyka towarzysząca nam przez całą rozgrywkę, jest wręcz przesycona magią.

Grę wspominam bardzo pozytywnie choć standardowo można ją przejść w zaledwie kilka godzin czego nie przedłuża nawet makabrycznie długie ładowanie poziomów co parę minut.

Ocena: 7/10


Harry Potter i Czara Ognia




Tu już wyraźnie widać, że gra jest robiona dokładnie na podstawie filmu. Modele postaci wyglądają jak ich filmowe odpowiedniki (poza Hermioną, ale do tego każdy się przyzwyczaił), a ich głosy brzmią identycznie z prawdziwymi. Dubbing jest wspaniały. Ach te okrzyki Rona: "Kurczę, fasolka!", "Hej, tutaj! Fasolki!". Tym razem ponownie możemy grać każdą z postaci, nie ma jednak różnicy, którą z nich wybierzemy do danej misji.

Zmieniono całkowicie sposób rzucania czarów. Teraz nie jest to celowanie myszką w symbol zaklęcia, a używanie trzech klawiszy: z, x, c. "Z"; działa jak Accio- służy do ściągania do siebie fasolek, "x" służy do rzucania ogromnie widowiskowych czarów na wroga, a "c" by rzucić Wingardium Leviosę, Aqua Eructo, Carpe Retractum czy Herbivicus. Jak widać niszczenie wroga stało się teraz bardziej zaawansowane. Zaklęć jest mnóstwo, ale prawie żaden nie jest znany z filmu czy z książki bo twórcy sami wymyślili mnóstwo zaklęć i po dłuższym namyśle uznaję to za plus. Każdy chyba przyzna, że zamienienie głowy stworka w dynię jest ciekawym zakończeniem pojedynku.

Oprawa graficzna uległa ogromnej poprawie. Czary nie wyglądają realistycznie, ale tym lepiej. Otoczenie wygląda pięknie, a przyjdzie nam zwiedzać takie miejsca jak Cieplarnię, Łazienkę Prefektów, Zakazany Las lub Dachy Hogwartu.

Wspomniane wyżej lokacje są zarazem jedynymi w całej grze. Nie mamy możliwości eksplorowania całego zamku, jak to miało miejsce w poprzednich częściach. Z menu wybieramy gdzie chcemy się teraz wybrać i od razu się tam znajdujemy.

Ale żeby nie było smutno: Mamy do rozegrania 3 zadania Turnieju Trójmagicznego. Mnie osobiście najbardziej przypadła do gustu ucieczka przed Rogogonem. Drugie zadanie polega na zwiedzaniu Hogwarckiego jeziora, które nawiasem mówiąc wygląda pięknie, a trzecie zostało zrobione z nieco mniejszym rozmachem. Tylko biegniemy, walczymy ze Sklątką i trafiamy na cmentarz, gdzie demolujemy armię kościotrupów i pokonujemy samego Voldemorta. I... KONIEC GRY. To jest fabularnej części, ale niedosyt zostaje.

Jak na serię HP przystało i tu możemy znajdywać sekrety. Głównie będziemy zbierać fasolki i tarcze, ba! Tarcze będziemy musieli zbierać by odblokować dalszą część fabuły, która jest ukazana w grze tak skromnie, że właściwie jej nie ma. Fasolki zbieramy przede wszystkim po to by następnie kupić dla każdego bohatera karty zwiększające zasięg czaru Accio, dodające punkty życia, lub poprawiające działanie uroków.

Grę przechodzi się o wiele dłużej niż jej poprzedniczki, ale ta się po pewnym czasie zaczyna nudzić. Trudno wytrwać z zamiarem znalezienia wszystkich tarcz, statuetek czy ukrytych kart. Ponadto kamera działa sama i obraca się wtedy kiedy ona chce. Jest to czasem wkurzające. I jeszcze jedno. Gra ma tylko jedną rozdzielczość: 800x600 i nie ma żadnych innych ustawień poza włączeniem napisów. Oceniam grę tak samo jak część trzecią.


Ocena 7/10


Harry Potter i Zakon Feniksa




Gwałtowna rewolucja! Najlepsza część jaką zrobiono. Zacznę od grafiki. Nie jest może jakoś zabójcza, ale wygląda bardzo realistycznie. Wszystkie postacie wyglądają jak aktorzy, którzy ich role odgrywają, a calutki (!) Hogwart wygląda tak samo jak ten ze szklanego ekranu.

Czarowanie ponownie uległo zmianie. I to jakiej. Znów używamy myszki, ale tym razem nie najeżdżamy na symbol zaklęcia. Sami musimy wybrać czar jaki chcemy rzucić. Myszką wykonujemy określony ruch (obrót w lewo, w prawo, popchnięcie w przód, w tył), który działa jak machnięcie różdżką. Zaklęcia wyglądają teraz realistycznie i prawdziwie.

Szkoła jest teraz ogromna i możemy wejść praktycznie wszędzie. Od Wielkiej Sali, przez Pokój wspólny Gryfonów, na Hangarze na łodzie kończąc. Dlatego udostępniono nam wspaniałą mapę Huncwotów. Gdy tylko chcemy gdzieś dojść na podłodze pojawiają się stópki, które nas bezbłędnie prowadzą do celu. Co ciekawe, podczas bieganie po Howarcie nie ujrzymy ani jednego wczytywania czy ładowania. Nie będzie niespodzianką jeśli powiem, że znowu ukryto masę przeróżnych sekretów (a niektóre są naprawdę trudne) i rzeczy, które możemy naprawić. O dziwo nie zbieramy już fasolek, a punkty odkrycia, które zwiększają nam poziomy magii, a co za tym idzie siłę czarów ofensywnych.

Pierwszy raz (poza Komnatą, gdzie trudno mówić o prawdziwym pojedynku) możemy atakować ludzi rzucając na nich choćby Expelliarmus. Albo uciekną, albo zaczną z tobą walczyć. W szkole umieszczono uczniów, z którymi możemy pograć w gargulki, eksplodującego durnia, a nawet szachy czarodziejów (figurki wyglądają jak te z pierwszej części filmu).

Fabuła oczywiście jest oparta w całości na filmie. Warto dodać, że aby przejść wątek fabularny trzeba spędzić w grze tydzień jak nic, a by znaleźć wszystkie ukryte przedmioty drugie tyle.

Dubbing polski oczywiście jest, ale momentami nie wyrabia. Kwestie są mówione nie tym tonem co trzeba, a słowo Dursley'owie czy Umbridge raz jest wymawiane przez "u", a raz przez "a".

Ocena 9/10


Harry Potter i Książę Półkrwi




Gra przypomina trochę Zakon Feniksa. Oczywiście grafika troszeczkę się poprawiła, a kamera jest już zza pleców bohatera (a nie jak w poprzednich dwóch odsłonach z góry). Ponownie mamy cały zamek do eksploracji. Oczywiście trochę zmieniony, niestety... jakby trochę mniejszy.

Powróciło latanie na miotle. Ale mówiąc szczerze quidditch wyszedł im beznadziejnie. Wystarczy tylko przelatywać gwiazdki na czas, Harry już sam złapie znicz w odpowiednim momencie.

Dziwi mnie trochę to, że latając podczas meczu dookoła boiska, goniąc za zniczem, przed nami co chwila przelatuje Ginny dodając nam otuchy. Ale czy ona nie powinna być na boisku i próbować przejąć kafla?

Książę Półkrwi wiąże się z eliksirami, tak więc mamy eliksiry. Te zostały zrobione o niebo lepiej niż quidditch. Trzeba mieszać ze sobą składniki, podgrzewać kociołek, dorzucać nowe ingrediencje albo rozganiać dym podczas nieudanych prób. Eliksir za każdym razem musi uzyskać odpowiednią barwę, a za ukończenie wywaru dostajemy ocenę. Cud miód!

Urozmaicono pojedynki. Zmniejszono zakres czarów (wywalono Rictusemprę, mój ulubiony czar z piątki), ale Harry za to potrafi wykonywać uniki i wzmacniać Drętwotę oraz Protego. Czarujemy tak samo jak w poprzedniczce.

W grze zbieramy godła i minigodła, które po uzbieraniu odpowiedniej ilości stają się dużymi godłami. Do dziś nie znalazłem jednego dużego. Ale! Oprócz godeł zdobywamy też Odznaczenia. Aby je wszystkie zdobyć trzeba czasem się namęczyć. A niektóre z nich są naprawdę dziwne, na przykład: Przegraj i powtórz pojedynek 6 razy. I za wykonanie tego dostajemy odznakę Wytrwałego czy jakoś tak. Są też inne odznaki: Dymowar, Odznaka krzyżowego ognia i wiele innych.

W przeciwieństwie do poprzednich "Potterów", rozgrywka w Księciujest wyjątkowo krótka. Zaledwie 4 godziny fabuły, która i tak kuleje.

Ocena 6.5/10


Harry Potter i Insygnia Śmierci: część 1




Twórcy musieli się pożegnać z Hogwartem. I z grzecznym Harrym. Nigdzie nie jest bezpiecznie (taki napis chyba nawet miały plakaty promujące film o tym samym tytule) toteż zmieniona system zaklęć. Mamy do czynienia teraz z typową strzelanką. Czary zmieniamy kółkiem myszy lub klawiszami od 1 do 8. Rzucamy je lewym przyciskiem myszy, a na środku ekranu mamy celownik (oczywiście nieco inny od tych z typowych shooterów). Założenie zgoła ciekawe.

Podczas misji co chwilę atakują nas śmierciożercy i szmalcownicy szyjąc w nas tymi samymi, które my już znamy, czarami, a przecież mogliby zrobić śmigające promienie Avady Kedavry. Dano nam możliwość ukrycia się za jakąś osłoną, blachą, ścianą, itp. Osłony średnio wyszły bo nie można rzucać zza nich czarów tak by nie być wystawionym na atak. Aby przekraść się niezauważonym możemy założyć pelerynkę-niewidkę. Na dokładkę zaserwowano graczom eliksiry wybuchające, ogłuszające, peruwiański proszek natychmiastowej ciemności...

Gra jednak szybko robi się monotonna. Nie mamy prawie żadnej swobody ruchu. Za każdym razem podążamy we wskazanym celu eliminując niezbyt inteligentnych sługusów Czarnego Pana. Aby rozgrywka była dłuższa, pomiędzy właściwymi misjami, umieszczono przerywniki w stylu: Uwolnij mugoli przetrzymywanych na złomowisku albo Przekradnij się obok smoka. Dano nam do zbierania słuchowiska Potterwarty, Proroki Codzienne i Żonglery. Ale po co je zbierać skoro nic nie wnoszą poza tym, że po wciśnięciu Esc można odsłuchać audycję lub poczytać bardzo skromne wzmianki ze świata czarodziejów.

Grafika uległa ogromnej poprawie. Wszystkie lokacje i postacie wyglądają realistycznie. A miejsc zwiedzimy sporo: Ministerstwo Magii, Lasy, Grimmauld Place 12, Okolice Nory, Dolina Godryka i wiele, wiele innych znanych z filmu.

Czarów jest 10. Choć można powiedzieć, że jest może z 6. Drętwota, Expulso i Impedimenta mają takie samo działanie. Petrificus Totalus zamraża. Confringo i Expelliarmus odrzucają (z tym, że Confringo bardziej), Confundo sprawia, że wróg przez pewien czas szyje zaklęciami w swoich. (Najprzydatniejszy urok). No i jest Wingardium Leviosa, który jest praktycznie nieprzydatny. W teorii miał sprawiać, że uniesie się jakąś rzecz i... albo zasłoni się przed śmierciożercami, albo tym przedmiotem się w nich rzuci. Tego czaru użyłem może ze dwa razy. Mamy jeszcze Protego, które rzucamy spacją i
Expecto Patronum, które używamy naciskając "R".

Kamera ponownie lata jak chce. Raz zza pleców, raz z góry, a czasem nie widać bohatera. Osłodą są przerywniki filmowe między misjami, które są nawet ciekawe. Gra oczywiście jest BARDZO ściśle związana z filmem. Insygnia, cz.1 jest zupełnie nowym podejściem do Harry'ego Pottera, ale trzeba przyznać, że średnio udanym.

Ocena: 6/10


Harry Potter i Insygnia Śmierci: część 2




Ponad pół roku czekaliśmy na drugą część gry Insygnia Śmierci. Czy czekanie się opłacało? W pewnym sensie. Gra nie odbiega zasadniczo od części 1. Grafika jest praktycznie taka sama choć postacie mają inne ciuchy, a śmierciożercy mają chyba więcej animacji ruchu. System czarowania również taki sam. Wszystko, na pierwszy rzut oka, wygląda bardzo podobnie. Ale...

Zaklęcia. Zmniejszono ich liczbę o bodajże 3. Nie mamy i tak nieprzydatnego Wingardium Leviosy, Expecto Patronum (dementorzy pojawiają się tylko na filmikach) i Confundo. Pozostałe czary zostały bardziej zróżnicowane co jest plusem. Twórcy dodatkowo zmuszają nas do szybkiej zmiany czarów podczas walk wprowadzając zmniejszenie celności przez długie rzucanie jednego zaklęcia. Oczywiście, pododnie jak w Jedynce, po użyciu silniejszego zaklęcia, trzeba chwilę odczekać, by móc znów nim zaatakować. Dzięki temu, w przeciwieństwie do poprzedniej części (gdzie większość gry przechodziło się na może dwóch urokach), musimy systematycznie zmieniać czary co wprowadza różnorodnosć do rozgrywki. Dodam, że Protego wygląda ciekawiej niż poprzednio i można biegać, używając go.

W grze zwiedzamy dokładnie takie same lokacje jak w filmie. Poczynając od czeluści Banku Gringotta na Komnacie Tajemnic kończąc. Oczywiście większość miejsc jakie przyjdzie nam zwiedzać to wnętrze Hogwartu lub jego okolice. Nie jest to już ten sam zamek znany z poprzednich części. Gdzie byśmy nie poszli, zaraz coś się wali nam na głowę, tworząc świetne zasłony przed wdzierającymi się śmierciożercami. Tym razem możemy strzelać na oślep zza osłon co czasem jest bardzo pomocne. Harry w końcu teleportuje się (na dość krótkie odległości) co pozwala mu na szybkie przeniesienie się między kawałkami ścian lub na ucieczkę z kręgu agresywnych przeciwników. Ci z kolei co chwilę zamieniają się w strzępy dymu, polatują nad nami i wracają. Śledząc owe dymy możemy poznać gdzie ów śmierciożerca wyląduje.

Same walki są teraz bardziej ekscytujące i efektywne. Dzieje się tak dzięki latającym dookoła wrogami i o wiele częściej śmigającymi czarami w naszą stronę. Co chwila padają w naszą stronę okrzyki w stylu: To Granger, kryć się!", "Odłóżcie różdżki!". Ron również im co chwila coś odkrzykuje więc jest kolorowo i głośno. Ma się wrażenie jakby naprawdę uczestniczyło się w bitwach.

Po raz pierwszy w ciągu wszystkich 9 części gier z serii HP, możemy się wcielić w aż 8 postaci. Jest to ciekawa odskocznia od Harry'ego. Jak się jednak okazuje, nie ma żadnej różnicy kim gramy, bo każdy ma takie same umiejętności czarowania (Choć tylko Harry używa teleportacji). I tak: Hermioną pokonujemy Fenrira i ochraniamy Rona przed pająkami w drodze do Komnaty Tajemnic, Minerwą walczymy ze Snape'em i nie pozwalamy przejść olbrzymom przez most, a Seamusem podkładamy ładunki pod most, który później zostanie wysadzony przez Neville'a, Molly zabija Bellatrix, Ginny ochrania dziedziniec, a Ron musi zniszczyć Nagini.

Aby gra nie nudziła się aż tak bardzo, dodane parę poziomów gdzie kamera jest sprzed bohatera, ten musi uciekać i rzucać za siebie czary (gonitwa Neville'a, Ucieczka Harry'ego przed Voldemortem, szatańska pożoga). I w końcu nadchodzi ostatni poziom gry, w którym to do walki staje dwóch odwiecznych wrogów: Chłopiec, który przeżył vs. Lord Voldemort. Pojedynek polega na przesuwaniu kuli pośrodku połączonych promieni w stronę Czarnego Pana. I gra po tym się kończy. Na koniec jeszcze dostajemy wspomnienia z poprzednich części gier (po kolei pokazywane scenki z kolejnych tytułów). Aż się łezka zakręciła...

Ta część jest niewyobrażalnie krótka. Na najłatwiejszym poziomie można ją przejść w zaledwie trzy godziny! Na najtrudniejszym poziomie zajmie to o parę godzin dłużej. Pewnie dlatego każdy poziom możemy przejść jeszcze raz z osobna lub rozegrać to jako wyzwanie gdzie liczy nam się czas i pokazuje się na bieżąco, między innymi, celność naszych zaklęć. I tu niespodzianka. Aby rozegrać wyzwanie danej misji trzeba najpierw znaleźć przedmiot podczas rozgrywki (najczęściej symbol Insygniów Śmierci lub małą niebieską kulkę), który nam dane wyzwanie odblokuje. W ten sam sposób odblokujemy muzykę z gry do odsłuchania w menu i modele postaci (między innymi Harry'ego, Molly Weasley i Voldemorta), które służą chyba tylko do podziwiania.

Gdyby gra była o wiele dłuższa i poprawiono by jeszcze niektóre elementy... Uznałbym ją za prawie najlepszą część. Ale ponownie mamy niewiele możliwości swobodnego przemieszczania się, a potencjał 8 postaci nie został w ogóle wykorzystany. Mimo to gra jest całkiem niezła i o wiele lepsza od Insygniów, cz. 1

Ocena: 7.5/10


Mistrzostwa świata w Quidditchu




Gra stworzona po Więźniu Azkabanu więc i grafikę ma podobną. Ale grywalność stoi na najwyższym poziomie. Po raz pierwszy mamy możliwość grania jako ścigający, pałkarz i szukający naraz!

Wszystko zaczyna się od wybrania jednej ze szkolnych reprezentacji (Gryffindor, Ravenclaw, Hufflepuff i Slytherin). Wkrótce po opanowaniu zasad gry i po wygraniu szkolnego pucharu Quidditcha, zwycięska drużyna dostaje bilety na mistrzostwa. I tu zaczyna się prawdziwa zabawa.

Do wyboru mamy mnóstwo reprezentacji (w tym Anglii, Bułgarii, Australii, Skandynawii lub Francji). Każda z nich ma inny wygląd zawodników, inne miotły i inne boiska do quidditcha. Różnorodność jest ogromna. Ponadto każda z nich ma inne zagrania specjalne drużyny, które ogląda się wspaniale.

W grze zbieramy karty kolekcjonerskie (101!) za trafienie odpowiedniej ilości goli, za wygranie meczu bez łapania znicza itp. Większość kart zdobywa się przypadkiem podczas meczu. Za zdobycie odpowiedniej ilości, odblokowujemy nowe miotły, kolejno: Kometa, Nimbus 2000, Nimbus 2001 i Błyskawica, które nie są niczym innym jak poziomami trudności. Za zdobycie 65 kart zdobywamy możliwość zagrania drużyną Bułgarii z Krumem na czele.

Ponadto polskie komentarze podczas gry. Wspaniałe. Nadążają za tym co się dzieje, a czasem sytuacja zmienia się tak szybko, że głos ledwo wymienia nazwiska graczy z zawrotną szybkością. Niemniej komentarze wyszły genialnie.

Gra jest mistrzowska, ale by zdobyć wszystkie karty trzeba zagrać (i wygrać mistrzostwa!) każdą drużyną co po pewnym czasie robi się nużące. Niemniej gra jest jedną z lepszych z serii HP.

Ocena: 8/10


Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaDlugi  dnia 21.07.2011 16:03
Nooo, potężny artykuł :D Nastawiam się od dawna na grę w MŚ w quidditchu, muszę kiedyś zdobyć. Fajnie, że ci się chciało. W choćby za samą wtrwałość.
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 21.07.2011 16:58
Wiele pracy włożonej w artykuł, celne spostrzeżenia, dobry styl. Zasługujesz na W, choć nie mogę się zgodzić co do oceny Komnaty Tajemnic - swego czasu zasysała mnie na długie godziny, potrafiłem ją przechodzić kolejny raz z rzędu. Wiadomo, że grafika nie powala, ale takie były czasy. Ja dałbym jej 6,5-7, Księciu Półkrwi całą szóstkę, bo gra została zrobiona na odpieprz - znacznie pogorszony Zakon Feniksa (którego, notabene, część fabularna zajmuje ok. 8-10h - cała reszta powoduje, że potrzebne jest jeszcze kilka dni, żeby mieć 100%). Kamień Filozoficzny przeszedłem raz, czy dwa - zraził mnie brak swobody w jakimkolwiek poruszaniu się po zamku. Więzień Azkabanu bardzo spoko (właśnie miałem zamiar jeszcze raz go sobie przejść) a w Mistrzostwa Świata w Qudditchu nie grałem :(.
avatar
Prefix użytkownikaAdiMil  dnia 21.07.2011 17:24
Fakt. Sam gram czasem w KT z nudów. Ale uważam dwójkę za ulepszoną jedynkę. Ja właśnie gram ponownie w WA.
Powinieneś zagrać w quidditcha.jezyk
I Zakon Feniksa wydaje mi się, że przechodzi się dłużej. Samo szukanie gargulców zajmuje sporo czasu. Ale mogłem się z tym tygodniem pomylić. W trakcie przechodzenia fabuły od razu naprawiałem, grałem, szukałem wszystkiego po drodze i może dlatego mam wrażenie, że grę się aż tyle przechodzi :smilewinkgrin:
avatar
ElectroVip  dnia 21.07.2011 22:07
Fajnie, że ktoś w końcu pokusił się o napisanie recenzji wszystkich (no poza jedną) gier.

Zgadzam się z większością tych 7 recenzji. Owszem jest kilka błędów i niedociągnieć typu: fabuły zamiast fabuła itd. Lecz artykuł jest dobry i co najlepsze SUBIEKTYWNY.
Szkoda tylko, że na Księciu sobie odpuściłeś bo sądzę, że było można trochę wiecęj tam napisać. PO ;)
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 22.07.2011 03:23
Powinieneś zagrać w quidditcha


Wiem, nie tylko ty chwalisz tę grę - ja niestety miałem okazji grać tylko w demo. Może kiedyś skuszę się na zakup :)

I Zakon Feniksa wydaje mi się, że przechodzi się dłużej. Samo szukanie gargulców zajmuje sporo czasu. Ale mogłem się z tym tygodniem pomylić.


Szukanie gargulców, rzeczy Luny - chyba najbardziej żmudne zadania w grze, które mogą ją znacznie wydłużyć. Jeśli chodzi o gargulce to chyba najlepiej przyjąć to zadanie od (chyba) Deana Thomasa i równocześnie kilka innych - prędzej czy później natkniemy się na wszystkie :)

Pozdrawiam
avatar
Prefix użytkownikaAdiMil  dnia 22.07.2011 08:55
Nie wiecie może czy ktoś z administracji jest w stanie edytować tę recenzję? Bo po tym jak już to napisałem, okazało się, że mam możliwość przejścia Insygniów, cz.2 :)
To bym powiększył recenzję i o ten tytuł. i poprawił fragmenty od Księcia jak to ElectroVip się skarżył ;d
avatar
Smierciojadek  dnia 22.07.2011 09:58
Jasne, nie ma problemu. Wszystkie informacje wysyłaj mi na PW.
avatar
Prefix użytkownikaHermionjna  dnia 22.07.2011 11:51
Mi najbardziej podobała się trzecia i szósta:) Artykuł jest naprawdę dobry, jest obszerny, zawiera dużo informacji i jak ktoś już napisał, jest subiektywny. Daję W:)
avatar
Wielki Inkwizytor Hogwartu  dnia 22.07.2011 13:55
Za artykuł jak najbardziej wybitny.
Moim faworytem jest część 5. Ale mimo wszystko lubię sobie powrócić do starych czasów i pograć w pierwsze części :>
avatar
Prefix użytkownikaApate  dnia 22.07.2011 15:23
Pomimo drobnych błędów naprawdę Wybitny artykuł. Twoje recenzje są zwięzłe i opisują wszystki aspekty gry. Cieszę się, że Twoja praca jest subiektywna. Za to wielki plus. Chyba muszę zagrać w mistrzostwa świata w Quidditchu, zachęciłeś mnie jezyk !!
avatar
IgnotusPeverell  dnia 22.07.2011 16:25
Zgadzam się z tobą, adimil, Zakon Feniksa i MŚ w Quidditchu to najlepsze gry o HP.
Ogólnie art. mi się podoba. Daję P.
:)
avatar
Wujek Algie  dnia 22.07.2011 20:42
Powiem tak, nie wiem kiedy wysłałeś tego arta, ale wydaje mi się, że mogłeś poczekać i zagrać w IŚ part 2 i jeszcze tą zrecenzować...
A co do tego co napisałeś zgadzam się w 100% ^^
Daję oczywiście W :smilewinkgrin:
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 22.07.2011 20:43
OK, żeby za słodko nie było, przeczytałem artykuł i co?
Po pierwsze zaimponowała mi długość oraz wkład włożony w napisanie tej pracy. Opisy pierwszych gier są całkiem dobre. Co do reszty mam zastrzeżenia, jeśli chodzi o ich szczegółowość, jednak przy takiej ilości chyba nie dało rady zrobić tego inaczej. W sumie pomysł nie jest dla mnie zbytnio trafiony z tego powodu, chyba żeby zmienić tytuł na "Porównanie gier z serii", bo w sumie ta "Wielka recenzja" jest wyolbrzymieniem.
Tradycyjnie uczepię się błędów, których jest strasznie dużo. Oczy mnie już bolały od licznych powtórzeń i nie chodzi o artykuł jako całość. Nawet te pojedyncze fragmenty są tak nimi napchane, że aż ciężko się czyta.
Tym razem ponownie możemy grać każdą z postaci, lecz tym razem nie ma różnicy, którą z nich wybierzemy do danej misji.
a w kolejnym zdaniu po akapicie
Zmieniono teraz całkowicie system rzucania czarów. Teraz nie jest to celowanie myszką w symbol zaklęcia, a używanie trzech
czy dalej
W grze wymienione wyżej lokacje są praktycznie jedynymi lokacjami.
Nie chodzi tu o zwykłe czepianie, bo tego jest naprawdę cała masa. Niekiedy niepotrzebnie wciskasz na siłę te same słowa w jednym zdaniu. Przykładowo to powtórzenie słowa lokacji na końcu jest zbędne. Przecież bez niego to zdanie wcale nie straci sensu. Przy tego typu pracach, często należy wywalać takie zbyt licznie powtarzające się słowa i w miarę możliwości korzystać z synonimów oraz zaimków. Połącz niektóre zdania, dzięki czemu również pozbędziesz się niepotrzebnych powtórzeń.
Przykładowo zamiast dwóch zdań
Gra powstała w większości na podstawie książki o takim samym tytule. Ale do rzeczy:
Gra jest kierowana raczej do młodszych fanów serii i widać to na każdym kroku.
Pisząc to tak:
Gra powstała w większości na podstawie książki o takim samym tytule i jest kierowana raczej do młodszych fanów serii, co widać na każdym kroku.
Otrzymasz jedno rozbudowane zdanie i pozbędziesz się jednego powtórzenia.
W Twojej pracy brakuje też kilku przecinków, zdarzają się lierówki, które jednak nie są już tak uderzające. Najlepiej daj to komuś do przeczytania. Druga osoba na pewno zauważy więcej błędów niż tym sam, a skoro masz okazję poprawić całość, musisz skorzystać z tego maksymalnie.

Co do moich odczuć na temat gier, będzie krótko. 1, 2, 3, - grałem kiedyś i przyznam, że są bardzo dziecinne. 4 - nigdy nie przyciągnęła mojej uwagi ze względu na zbytnio ograniczoną ilość lokalizacji. 5 - podobały mi się minigry, pojedynki za łatwe, ale w porównaniu do wcześniejszych produkcji "niebo a ziemia". 6 - moja ulubiona. Świetny pomysł z eliksirami, pojedynki o wiele ciekawsze, jednak nadal zbyt łatwe, latanie takie sobie (nigdy nie byłem fanem tego śmigania przez kółka i inne pierdołki). 7 - rozrywka może i krótka, ale było ciekawie ze względu na rozmaitość lokalizacji. Trochę pokrzywdzono moim zdaniem inferiusy, bo były jakieś nazbyt nieruchawe, jak na ożywione trupy i tylko raz udało im się mnie złapać, gdy z ciekawości na nie wszedłem. Mistrzostwa - niezbyt mnie ciekawią ze względu na grafikę i nude jaką zaserwowałem sobie grając w demo. Part II - wciąż przede mną. 40% już ściągnięte ;p

Za art daję P, ze względu na ogrom pracy jaki w niego włożyłeś.
avatar
Prefix użytkownikaAdiMil  dnia 22.07.2011 21:56
Ojej! Uświadomiłeś mi jak wiele błędów ma moja praca! Jutro wezmę się za korektę i poprawię tyle ile uda mi się znaleźć błędów.

Co do komentarza Wujka Algiego- nie miałem pojęcia, że akurat trafi się okazja posiadania Insygniów Śmierci, cz. 2, więc nie recenzowalem. Ale art jest już uzupełniony. :)
avatar
Alette  dnia 23.07.2011 14:30
Na samym początku napiszę, ze bardzo mnie cieszy, iż autor odpowiada na niektóre komentarze, to miłe.

Teraz coś ode mnie. Na samym początku - następnym razem wyjustuj tekst, ładniej wygląda. Przeczytałam recenzję na temat pierwszych czterech gier, gdyż w nie miałam okazję grać. Jak napisał Łosiek - masa powtórzeń. Czasami ciężko się czyta. Poza tym sama idea fajna i widać, że naprawdę przyłożyłeś się do pisania tego artykułu. Nie zgadzam się doprawdy z recenzją w wielu jej aspektach - w 2 mogę grać godzinami, z kolei 4 strasznie mnie nudzi.
Za całość dam hm... P z minusem. Za błędy, ale to przecież można poprawić.
avatar
Prefix użytkownikaAdiMil  dnia 23.07.2011 16:45
Właśnie wysłałem do Śmierciojadka poprawkę. Dodałem wyjustowanie i usunąłem niektóre powtórzenia. Przy tak długim tekście brakuje mi synonimów...
Ja też nie jestem w stanie przetrwać długo w Czarze Ognia. Zwykle dochodzę do Pierwszego zadania, a później mi się nudzi.
avatar
Smierciojadek  dnia 23.07.2011 22:11
Tekst poprawiony. Miłego czytania. ;-)
avatar
Prefix użytkownikaAbraKadaBra  dnia 30.07.2011 15:25
I i II część jest fajna nie powiem że nie da się pograć chociaż zgadzam się że jest skierowana raczej dla dzieciaków poniżej 10roku życia ;) trzecia część jest o niebo lepsza graficznie , chociaż miałem się z czego pośmiać a np. z tego jak Harry albo Ron wspinają się na jakąś półkę i jakie odgłosy przy tym wydają , Czara Ognia no cóż nie podobało mi się to , że widać wszystko z góry , dialogi które się powtarzają , i to że nie jest ona za bardzo długa ja osobiście przeszedłem ją w ciągu jednej nocy , graficznie jest cacy , Zakon Feniksa to jest wielki krok EA i Wielki Hogwart który jest WIELKI przez duże W , misje,grafika,akcja, wielki + , najlepsza z serii , chciałbym pograć w Książę Półkrwi ,ale z tego co widziałem po recenzjach chowa się on przy ZF siódma część to porażka bardziej to FPP niż gra przygodowa . daje Z
avatar
Prefix użytkownikaapollo  dnia 11.08.2011 11:12
Zaklęcia były najfajniejsze w IŚ 2. Fajnie by było jagby wszystkie części od 1-4 zrobili na nowo. Szkoda tylko ze zaklęcia były takie żałosne w 5 i 6.
avatar
Prefix użytkownikahermionao  dnia 15.08.2011 17:04
Kolejny fajny artykuł ! ; )
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 05.06.2017 01:15
O cholera! Ale długi artykuł.. Angelina odkrywa takie perełki wśród natłoku tych wszystkich innych. Nie gralam nigdy w nic z HP, ale przez tego typu artykuły wiem o co w tych grach chodziło, i co tam trzeba było działać. Dla mnie na plus. Nie będę szukać błędów czy czepiać się czegokolwiek bo po co. Ktoś się napracowal.. Dla mnie petarda.
avatar
Prefix użytkownikawolfer12  dnia 24.02.2018 17:41
Według mnie, Harry Potter i Więzień Azkabanu nie zasługuje na tak wysoką ocenę. Z klimatem OK, chociaż prawdziwy fan serii nie będzie się zachwycał. Dobra, być może jest to zmienianie postaci, ale przecież to nic nie daje. Równie dobrze wyszłoby gdyby była jedna postać z wieloma zaklęciami, których zresztą i tak możemy używać tylko w ściśle określonych lokacjach. Ulepszona grafika też jakoś nie zmienia sytuacji tego tytułu, po samą grafiką gry nie zrobisz. Najwyżej film. Jak dla mnie jest to "odgrzewany kotlet", i przez to gra zasługuje na 5/10.
Z resztą całkowicie się zgadzam ! Świetny artykuł, daje W
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 07.07.2018 21:28
Nie grałam w żadną z tych gier, ale z chęcią bym to zrobiła. Szczególnie Harry Potter i Zakon Feniksa, gdyż widzę, że najbardziej Ci się spodobał.
Co do oprawy graficznej - jest naprawdę dobrze. Kolorki odpowiednio dobrane, zdjęcia przy każdym tytule, każdej grze. Odpowiedni podział, ocena na czerwono po każdej z części... Recenzja jak dla mnie na Wybitny! :)
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 16.04.2020 20:42
Też nie grałam w żadną z gier i nie planuję, ale po przeczytaniu recenzji zaczynam trochę żałować :D Włożyłeś w ten artykuł mnóstwo pracy, pojawiło się kilka niedociągnięć, ale ogólnie jest dobry, czytelny, przejrzysty. Świetna robota ;)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wróg ciemnej strony
04.02.2023 08:06
Aneta02, ciesz się, mnie czeka sprzątanie łazienki Eyebrows

Niezwyciężony mag
04.02.2023 07:34
Egzamin z matematyki brzmi jak wymarzone zajęcie na sobotę Wrozka

Pan Śmierci
03.02.2023 19:48
jakby się może ktoś kiedyś przez chwilę zastanawiał czy żyje to żyje..

Pomocnik Filcha
02.02.2023 13:20
Hej, hej, hej! Eyebrows

Wzór do naśladowania
02.02.2023 07:08
Anastazja Schubert, zorza to i w na północy Polski bywa. Chociaż pewnie Islandia ma ją lepiej widoczną.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57119 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44595 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38409 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34144 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2023 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.33