Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Lód i zemsta

Tytuł: Lód i zemsta
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Walka pomiędzy dobrem a złem osiągnęła poziom kulminacyjny. W tym rozdziale ważą się losy całej l...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony wspaniałemu Lupinowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak III

Tytuł: wilkołak III
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz o Lupinie.
>> Czytaj Więcej

wilkołak II

Tytuł: wilkołak II
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony Remusowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak

Tytuł: wilkołak
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz napisany z myślą o Remusie.
>> Czytaj Więcej

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,496 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,547
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,843
Komentarzy do materiałów: 222,504
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,168
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 25
uczniów: 4191
Hufflepuff
Punktów: 45
uczniów: 3828
Ravenclaw
Punktów: 106
uczniów: 4492
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4130

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
10% [4 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
23% [9 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [2 głosy]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
13% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
8% [3 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [5 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
28% [11 głosów]

Ogółem głosów: 39
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 20:15 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:15 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:04 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:29 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:07 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.12.2022 o godzinie 00:01 w Wielka Sala
Trafny Wybór [Książka]
Joanne Kathleen Rowling, autorka, która swoją sagą przyczyniła się do czytelniczej rewolucji. Miliony dzieci, młodzieży, a nawet dorosłych sięgnęło po książki za jej sprawą. Ciężko więc po przeczytaniu Harry'ego Pottera podejść do kolejnej powieści tej pani bez oczekiwań. Udowodniła już, że ma wyobraźnię i talent do snucia niesamowitych opowieści. Nie wiedzieć dlaczego postanowiła się od tego odciąć.

Poznajemy miasteczko Pagford, na pierwszy rzut oka sielską krainę, gdzie większość mieszkańców się zna i jest dla siebie sympatyczna. Ale umiera Barry Fairbrother i okazuje się, że jednak nie wszyscy się lubią, a wyścig o miejsce w radzie staje się ważniejszy niż lojalność wobec przyjaciół. W opasłej księdze znalazło się miejsce dla wielu wątków - poznajemy kilkanaście bezbarwnych osób, z których tylko jedna lub dwie potrafią zainteresować swoim losem. Warto zaznaczyć, że nie ma tu jednego głównego bohatera do którego można by się było przywiązać i kibicować mu w dążeniach do celu. Dla mnie jest to niewątpliwie wada - żadnej z postaci przez siebie wykreowanej Rowling nie poświęciła na tyle czasu, by nauczyć ją wzbudzać emocje w czytelniku. Może właśnie dlatego ta książka nie ma tajemniczego magnesu, który nie pozwala się od niej oderwać - wręcz przeciwnie, czytanie szło mi opornie i wykorzystywałam każdy pretekst, żeby ją tylko odłożyć.

Wbrew pozorom ta powieść nie ma w sobie za grosz realizmu - w końcu na swojej drodze nie spotykamy tylko ludzi o nieciekawej (lekko powiedziawszy) aparycji i rozlicznych wadach. Rowling chcąc pokazać, że nie wszystko jest tak bajkowe jak mogłoby się wydawać przedobrzyła. Trafny wybór to powieść dla dorosłych, ale jej siłę napędową stanowi konglomerat nastolatków z problemami często większymi niż mają ich rodzice. Wyśmiewana w szkole nastolatka, powoli popadająca w depresję i oddająca się niechlubnemu zajęciu jakim jest podcinanie sobie żył; Chłopcy dla których ojciec jest wstrętnym pasożytem, torturującym ich psychicznie i fizycznie; Dziewczyna wywodząca się z patologicznego środowiska, która z jednej strony chce się stamtąd wyrwać, a z drugiej strony czuje, że anomalie których doświadczyła trzymają ją w miejscu... Idąc dalej dostajemy szczegółowo przedstawiony, ale też mocno naciągany przekrój młodzieży, którą interesują tylko narkotyki i seks. Istna degrengolada.

Od kiedy książka dla dorosłych jest tak wulgarna, że aż wstyd czytać? Odkąd Rowling zaczęła pisać dla +18. Nikt tej pani nie uświadomił, że pornografii i przekleństw należy używać z pewną dozą wyczucia. Po przekroczeniu setnej strony można się przyzwyczaić do braku jakiegokolwiek smaku, ale to i tak nie zmienia faktu, że uczucie zdegustowania towarzyszy tej lekturze do samego końca. Stylistycznie Rowling zawsze była solidna, ale natłok mało błyskotliwych inwektyw skutecznie maskuje jej talent.

Słyszałam opinie jakoby autorka chciała tą powieścią skłonić do refleksji i przekazać coś wartościowego. Chyba przysnęłam, co - biorąc pod uwagę leniwy rozwój akcji - wcale nie byłoby niespodzianką. Jedyna konkluzja, jaka mi się nasunęła po przeczytaniu, to to, że tylko nazwisko Rowling i renoma, którą osiągnęło, sprawia że książka wciąż utrzymuje się na sklepowych półkach.

Inaczej niż wszyscy nie nastawiałam się na porywającą lekturę, dlatego obcy mi jest gorzki smak rozczarowania. Miałam świadomość tego, że po takim sukcesie, jakim niewątpliwie był Harry Potter, Rowling trudno będzie stworzyć coś chwytającego za serce. Ciężko musi być pisarzowi, który swoją pierwszą książką osiągnął już wszystko, co było możliwe do osiągnięcia. Dla zatarcia złego wrażenia muszę chyba jeszcze raz sięgnąć po Harry'ego Pottera, bo zdecydowanie wolę Rowling w wersji dla dzieci.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 17.03.2013 22:51
Cieszę się, że ktoś w końcu pokusił się o napisanie recenzji tej książki - ja się, szczerze mówiąc, jakoś nie mogłam zebrać.

Przejdę może do rzeczy.

Warto zaznaczyć, że nie ma tu jednego głównego bohatera do którego można by się było przywiązać i kibicować mu w dążeniach do celu. Dla mnie jest to niewątpliwie wada - żadnej z postaci przez siebie wykreowanej Rowling nie poświęciła na tyle czasu, by nauczyć ją wzbudzać emocje w czytelniku.


Tu jestem odmiennego zdania i już tłumaczę, dlaczego. Książka z założenia ma opowiadać o losach miasteczka, czyli o ludziach, którzy różnie starają się sobie radzić po śmierci Barry'ego Fairbrothera. Moim zdaniem, właśnie dużym plusem jest postawienie na narysowanie kilku postaci. Gdyby historia opisana została w konwencjonalny sposób, to na pewno pierwsze skrzypce miałaby grać żona Barry'ego albo jego dzieci. Rowling natomiast chciała pokazać kontrast między postaciami, zwrócić uwagę na to, co się dzieje w głowach WIELU ludzi, po śmierci ważnej dla miasteczka postaci. I nie zgodzę się, że żadna z postaci nie wzbudza emocji w czytelniku. Wystarczy spojrzeć na Terri Weedon - trudno jest obojętnie przejść obok tego, w jaki sposób ta kobieta zajmuje się swoimi dziećmi, szczególnie małym Robbiem.

Wbrew pozorom ta powieść nie ma w sobie za grosz realizmu - w końcu na swojej drodze nie spotykamy tylko ludzi o nieciekawej (lekko powiedziawszy) aparycji i rozlicznych wadach. Rowling chcąc pokazać, że nie wszystko jest tak bajkowe jak mogłoby się wydawać przedobrzyła.


No to zazdroszczę Ci, że na swojej drodze spotykasz tylko pięknych i wspaniałych ludzi, bo ja, hm, nie.
Jeżeli chodzi o realizm, to zwróć może uwagę na to: wszystkie wstydliwe historie Rowling opisywała z punktu widzenia samych zainteresowanych.
Okropny charakter Simona, ojca Andrew uaktywniał się w domu, o chorobie ojca Fatsa, oprócz jego rodziny i Parminder nie wiedział nikt. Rozumiem widzieć brak realizmu w przypadku, kiedy wszystkie te rodziny nie ukrywają swoich tajemnic, czy wstydliwych przypadłości. Ale tak, kiedy każdy ze swoimi grzechami walczy w domowym zaciszu? To jest realne aż do krwi.

Trafny wybór to powieść dla dorosłych, ale jej siłę napędową stanowi konglomerat nastolatków z problemami często większymi niż mają ich rodzice. Wyśmiewana w szkole dziewczyna, powoli popadająca w depresję i oddająca się niechlubnemu zajęciu jakim jest podcinanie sobie żył; Chłopcy dla których ojciec jest wstrętnym pasożytem, torturującym ich psychicznie i fizycznie; Nastolatka wywodząca się z patologicznego środowiska, która z jednej strony chce się stamtąd wyrwać, a z drugiej strony czuje, że anomalie których doświadczyła trzymają ją w miejscu...


Z rzucaniem mięsem Rowling może faktycznie przedobrzyła, chociaż wydaje mi się, że teraz granica między wulgaryzmami, a po prostu potocznym językiem się zatarła. Zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Natomiast zgadzam się, że w niektórych fragmentach to bluzganie stawało się irytujące i śmieszne.
Skupienie się na kłopotach nastolatków na pewno było ryzykowne, natomiast nie widzę znowu nic dziwnego w problemach, z którymi te dzieciaki się borykały. Bo w gruncie rzeczy, pochodzenie z patologicznej rodziny, czy prześladowanie w szkole, nie jest czymś, z czym się na co dzień nie spotykamy.

Idąc dalej dostajemy szczegółowo przedstawiony, ale też mocno naciągany przekrój młodzieży, którą interesują tylko narkotyki i sex. Słowem - mamy do czynienia z degrengoladą.


Seks, na litość boską, piszmy po polsku.
Hm, nie wiem, czy można nastoletnich bohaterów tej książki sprowadzić do takiej kategorii. Upadkiem moralnym też bym tego nie nazwała. Przynajmniej nie odniosłabym tego do wszystkich bohaterów.
Seks - normalna sprawa, nie wiem, czym się tu oburzać. Jeżeli chodzi o narkotyki, to oni głównie tam jarali zioło, także bez przesady z tym upodleniem.

uczucie zdegustowania towarzyszy tej lekturze do samego końca.


Naprawdę to była najostrzej napisana książka, jaką w życiu czytałaś?
Nie wiem, nie rozumiem do końca zawstydzenia, które towarzyszy ludziom przy czytaniu treści erotycznych. Rozumiem, że Rowling stosunków seksualnych jakoś szczególnie romantycznie nie opisała, ale tak naprawdę miała w tym cel. Bo gdyby dla Fatsa, czy Krystal seks był czymś wyjątkowym, może efektem uczucia, to myślę, że cały akt byłby opisany nieco inaczej.

Podsumowując już Twoje odczucia...
Muszę zaznaczyć, że nie uważam 'Trafnego wyboru' za książkę wybitną, ale mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałaś treść. A właściwie, że tak się skupiłaś na zjechaniu tej książki - której czytanie w dodatku ciągle przerywałaś - że umknęły Ci pewne wnioski.
avatar
Prefix użytkownikaHeartWave  dnia 18.03.2013 15:56
Nie zgadzam się z opinią Goszka "Trafny wybór" to dla mnie ciekawa książka, nie wspaniała ale na tyle interesująca, że zostaje w pamięci. Autorka zwraca uwagę na ciekawe zagadnienia społeczne mnie najbardziej interesowało to jak ciężko wyrwać się z patologicznego środowiska, cała prawda. Oczywiście raził mnie czasem język używany przez bohaterów albo znieczulica na potrzeby innych, osobiście wolę łagodniejsze klimaty.
No i pod koniec spłakałam się jak bóbr a rzadko płaczę przy czytaniu, nie będę wchodzić w szczegóły by nie zdradzać zakończenia ale mnie ta książka poruszyła i wysnułam wniosek dla siebie, że ważne są inicjatywy społeczne (np bezpłatne posiłki dla biednych dzieci, organizowane bezpłatnie zajęcia sportowe...) a przede wszystkim ważne żebyśmy czasem mieli potrzebę bezinteresownej pomocy innym.
avatar
Prefix użytkownikanatalia94  dnia 18.03.2013 19:12
No to zazdroszczę Ci, że na swojej drodze spotykasz tylko pięknych i wspaniałych ludzi, bo ja, hm, nie.

Przecież nie napisała, że TYLKO. Chodziło o to, że w tej powieści nie ma ŻADNEJ takiej osoby, co jest dość nierealne. Jeśli faktycznie ktoś nie zna nikogo interesującego z dużą ilością zalet, to serdecznie współczuję. Fakt faktem, to od nas zależy w kręgach jakich ludzi się obracamy.

Co do książki, stoi na mojej półce od początku grudnia i ostatni raz miałam ją w ręce jakoś w tym samym czasie. Jest niestety męcząca, brakuje w niej czegoś, co przyciągnęło by uwagę, ilość postaci sprawia, że człowiek się gubi (tym bardziej, gdy treść nie porywa). Na te 100 stron, które przeczytałam, w tych kilku rzeczach zgadzam się z Tobą.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 18.03.2013 23:35
No widzisz, tak samo, jak ja nie napisałam, że spotykam TYLKO zakompleksione cudaczności.

Żadnej?
No cóż, mogę wymienić co najmniej Kay, jej córkę Gaię i do tego jeszcze tę starszą z córek Jawandów, jakby się uparł. Chociaż ta ostatnia to raczej tylko zewnętrznie się prezentowała, bliżej jej nie znamy.
avatar
Prefix użytkownikaanka15  dnia 21.03.2013 18:36
Nareszcie jakaś recenzja Trafnego Wyboru. Nie wiem czego się spodziewałam ale oczekiwania do Rowling mogłyby być większe.Ja nie czytałam książki a twoja opinia jest taka jaka jest.Mimo wszystko nie zniechęciłaś mnie wcale.Chce sprawdzić to sama.
avatar
Prefix użytkownikaSnapethebravestwizardever  dnia 22.03.2013 20:35
Kompletnie się nie zgadzam. Książka skłania do refleksji. Wymaga skupienia, wciąga. Wulgaryzmy i pornografia? Strasznie delikatne społeczeństwo nam się ukazuje. Wszyscy nagle kulturalni. Dużo gorszy język słychać na ulicy i nie takie rzeczy w filmach pokazują. Rowling obnaża wady społeczeństwa, co się społeczeństwo nie podoba. To nie jest łatwa lektura. Myślę, że część ludzi po prostu książki nie zrozumiało.
avatar
Prefix użytkownikalimsina  dnia 23.03.2013 14:17
Książki jeszcze nie czytałam i pewnie nie zrobię tego w najbliższym czasie. Z jednej strony jestem ciekawa co tym razem przygotowała dla nas Rowling, a z drugiej mam przeczucie, że to nie jest książka, na którą chciałabym wydać pieniądze.
Recenzja ani mnie nie zniechęciła ani nie zachęciła. Choć jestem chyba ciut bardziej ciekawa TW, biorąc pod uwagę jakie wzbudził emocje chociażby w tym miejscu.
Jeśli Trafny Wybór sam kiedyś do mnie przyjdzie, to na pewno zabiorę się do lektury.
avatar
Prefix użytkownikaLapa15  dnia 04.01.2014 23:20
Ja sama nie zauważyłam błędów. Lubię styl w jakim piszesz i dla tego na wstępie od razu powiem, że masz o de mnie W jak Wybitny. ;]
A teraz co do książki. Kupiłam ją mamie w ubiegłym roku pod choinkę, a mama przeczytała do tej pory tylko pierwszą stronę. Po przeczytaniu Twojego opisu jej się nie dziwię. kupiłam ją mamie, bo uważałam, że każda książka po "Harrym Potterze" będzie jeszcze lepsza. Mama mogła jej nie przeczytać, bo nie ma czasu albo na wstępie się już jej nie podobała.
Ja sama bardzo chciałam ją przeczytać, ale mi nie pozwalali, bo uważali, że jest zbyt dla dorosłych. Po przeczytaniu opisu nie mam ochoty po nią sięgać, no chyba, że straaaasznie mi się będzie nudzić.
Mam nadzieję, że Jo napisze kiedyś o niebo lepszą książkę. ;]
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 24.07.2014 11:31
Nie czytałam jeszcze tej książki, a teraz po przeczytaniu twojej recenzji, to już na pewno nigdy jej nie przeczytam.

Ciężko musi być pisarzowi, który swoją pierwszą książką osiągnął już wszystko, co było możliwe do osiągnięcia.


Zgadzam się całkowicie z tym stwierdzeniem. Rowling Trafnym wyborem chciała odciąć się od Harry'ego Pottera, co z pewnością nie było łatwe, skoro pisała o świecie magii tyle lat. Osobiście uważam, że postawiła sobie za dużą poprzeczkę. Osiągnęła sławę pisząc siedmiotomową serię dla dzieci i postanowiła, że książka, którą chciała pokazać, że potrafi pisać o czymś innym, będzie książką dla dorosłych. Moim zdaniem trochę za wysoko mierzyła. Może kiedyś znowu napisze książkę dla dorosłych i będzie warta przeczytania. Pozostaje mieć nadzieję, że Trafny wybór pozostanie jedyną książką, która nie jest adekwatna do jej kunsztu pisarskiego, a tego jej nie brakuje, co pokazała w serii HP.
avatar
Alette  dnia 31.05.2019 19:36
Kiedyś czytałam ten artykuł i nie wiem, dlaczego go ostatecznie nie skomentowałam. Może wtedy jeszcze nie przeczytałam książki, ale teraz... no mam już za sobą ten dramat. Prawie o nim zapomniałam.
ŻARTUJĘ. Zapomniałam od razu. Tak po prawdzie, to już chyba nawet nie pamiętam, o czym ta książka była.
Natomiast fajnie tak po czasie przeczytać ten artykuł i komentarze, bo w sumie - jestem po stronie krytycznej. Nie jestem w stanie ocenić tej książki inaczej, bo ona mnie bardzo bolała i bardzo zmęczyła. Długo nie mogłam się zabrać za czytanie w ogóle. Taka śmieszna sytuacja. Harry Potter obudził mój entuzjazm czytania, a Trafny Wybór go uśpił.

W zasadzie ja już po okładce nie spodziewałam się niczego dobrego. Wiem, że ona nie mówi nic o treści i nawet sraczkowata maź może okazać się super, ale jednak ten czerwony i żółty to takie "rzucam się w oczy, wybierz mnie!". No ale nie okładka jest tu ważna. W treści mogłabym powielić argumenty z artykułu, swoich przytoczyć nie mogę, bo, uwaga, nie pamiętam. Ta książka była po prostu obrzydliwie nudna. I durna.

Bo ja absolutnie nie zgodzę się z Fuerte i tym "realizmem aż do krwi". Myślę też, że autorka nie napisała, że na swojej drodze spotyka tylko fajnych i pięknych ludzi, wręcz odwrotnie - że na swojej drodze nie spotyka tylko fałszywych, podłych pokrak. A taka prawda, że każdy bohater w tej książce był do bólu patologiczny. Od kiedy to jest realne? Prawdziwy świat, wbrew pozorom, jest na ogół nudny. Ludzie są po prostu normalni. I sam fakt istnienia w nim świń, debili, gburów itd. nie zmienia faktu, że spotykani przez nas ludzie są na ogół do bólu zwyczajni. Moim zdaniem JKR tak bardzo chciała pokazać ten "czarny" świat, że kompletnie zapomniała, że o równowadze. Nie każdy Stefan idący do sklepu leje żonę i nie każda Zośka zdradza w snach męża. Jasne, każda rodzina ma swoje demony. Ale bohaterów tej książki nie dało się lubić. Oni po prostu byli paskudni. Rozpisałam się. No ale trudno.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wróg ciemnej strony
04.02.2023 08:06
Aneta02, ciesz się, mnie czeka sprzątanie łazienki Eyebrows

Niezwyciężony mag
04.02.2023 07:34
Egzamin z matematyki brzmi jak wymarzone zajęcie na sobotę Wrozka

Pan Śmierci
03.02.2023 19:48
jakby się może ktoś kiedyś przez chwilę zastanawiał czy żyje to żyje..

Pomocnik Filcha
02.02.2023 13:20
Hej, hej, hej! Eyebrows

Wzór do naśladowania
02.02.2023 07:08
Anastazja Schubert, zorza to i w na północy Polski bywa. Chociaż pewnie Islandia ma ją lepiej widoczną.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57119 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44595 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38409 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34144 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2023 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.08