Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,256 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,783
Komentarzy do materiałów: 222,438
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 365
uczniów: 4480
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
[NZ] Dziki pyłek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale łączy magia. Od dawna chciałam ich ze sobą połączyć i wreszcie się stało. Historia dziewczyny, która stawia czoło swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 35473 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19].
Test, koleżanka i atak
W Hogwarcie rozpoczyna się test, który ma zdecydować, kto dokona zaszczytu nauki w tej magicznej szkole.
Pani Hooch podeszła do Villemo i z błyskawicami w oczach wycedziła przez zęby:
- Żadnych więcej popisów, jasne?
- Nie popisywałam się. – Nastolatka zaprzeczyła stanowczo, dotknięta takim oskarżeniem - To był wypadek, zobaczyłam coś w lesie i niechcący wpadłam na kogoś, tracąc równowagę.
Niedowierzanie wymalowane na twarzy nauczycielki było dobijające.
- W lesie? To niemożliwe. Ten las jest niezamieszkały od lat, wątpię by COŚ mogło się tam poruszać.
Kilkoro uczniów zachichotało, a Czarnowłosa zrobiła to najbardziej widowiskowo. Profesor zgromiła ich wzrokiem i odwróciła się do zakłopotanej Norweżki.
- Zapewne widziałaś swój lub kogoś cień, kiedy lecieliśmy nad lasem. Musisz być bardziej ostrożna.
- Być może – podsumowała Villemo. Była poirytowana, bo wiedziała, że to, co zobaczyła nie było tylko cieniem. Nie mogła niestety tego udowodnić, więc wolała uciąć dyskusję.

Kiedy grupka ruszyła w stronę zamku, do Villemo podeszła wysoka dziewczyna, ta sama, która siedziała przy fontannie w Hogsmeade. Miała włosy zaczesane do tyłu, długie i błyszczące w słońcu, spięte w koński ogon. Mieniły się odcieniami brązu, co świetnie współgrało z bursztynowymi oczami.
- Hej, nieźle sobie poradziłaś z tą miotłą, ćwiczysz coś? - zapytała z błyskiem w oku.
- Kiedyś uczęszczałam na akrobatykę, w poprzedniej szkole.
- Ja także. Podobno w tym roku planują w Hogwarcie otworzyć nowe kółka zainteresowań. Prócz Quidditch'a będą też pokazy taneczne na miotle, może się zapiszemy?
To była ostatnia rzecz, o której Villemo teraz myślała. Najpierw musi zdać egzamin, potem będzie się zastanawiać co dalej.
- Być może – odpowiedziała zdawkowo i podała dziewczynie rękę – Jestem Villemo.
- Christiana.

Dotarli do wysokiego muru otaczającego teren Hogwartu i pani Hooch kazała im się zatrzymać.
Przed nimi otworzyła się ogromna brama, z kolumnami po obu stronach, na których siedziały uskrzydlone dziki z ostrymi, sterczącymi kłami. Po drugiej stronie zatrzymali się na szerokim dziedzińcu i z westchnieniem zadzierali głowy, by ogarnąć wzrokiem zamek. Potężne mury, piękne witrażowe okna i strzeliste wieże, to był tylko ułamek tego, co zachwycało przybyłych. Z frontowej ściany, tuż nad ich głowami zwisały długie flagi w czterech wzorach, dostojnie powiewając na wietrze. Zamek otaczały wypielęgnowane łąki z pojedynczymi drzewami dającymi nieco cienia w upalne dni. Od zachodniej strony zamku biegła ścieżka prowadząca w kierunku zakazanego lasu. Kilkanaście lat temu znajdował się on na terenie Hogwartu, teraz został odseparowany od szkoły potężnym murem. Natomiast wschodnią granicę wytyczało szerokie jezioro, spokojne i błyszczące od ostrego słońca
- Patricu, zabierz proszę miotły i ułóż je przed wejściem – poprosiła pani Hooch – kiedy przyjdzie pani Hopkins, dołączę do ciebie.
Chłopak skinął głową i zabrał się do pracy. Villemo zastanawiała się, czy pamięta ich spotkanie na ulicy Pokątnej. Miała cichą nadzieję, że nie, biorąc pod uwagę fakt, jaka była wtedy roztargniona i zlękniona. Mimo że ją zirytował, musiała przyznać, że dzięki niemu weszła wtedy do Olliwandera. Odwaga nigdy nie była jej mocną stroną, bo zwykle kierowała się rozsądkiem. Często zazdrościła Bjorg impulsywności, chociaż musiała przyznać, że w jej towarzystwie czuła się nieco bardziej spontaniczna. Teraz jej tego będzie brakować. Klara natomiast miała nadzieję, że Villemo trafi do Gryffindoru, ale Norweżka bardzo w to wątpiła. Zresztą, jakie to ma znaczenie? Wierzyła w słuszność Tiary Przydziału i pogodzi się z każdą jej decyzją, uznając ją za jedyną i słuszną. Tiara wszak nigdy się nie myli, prawda?

Villemo powróciła do rzeczywistości, bo drzwi Hogwartu się otworzyły i stanęła w nich wysoka, chuda postać ubrana w czarną, długą suknię. Włosy miała zaplecione w długi, jasny warkocz, który spoczywał na jej lewej piersi. Twarz rozciągał uśmiech, ale oczy miała stalowo zimne, o barwie mroźnego nieba. Wkoło zapanowała cisza.
- Dzień dobry drogie dzieci, zapraszam do środka. Szybciutko, szybciutko, zanim się rozmyślę.
Usłyszeli jej chichot, ale był to dźwięk niewywołujący śmiechu, tylko mrożący krew w żyłach ton fałszywości.
Po chwili wszyscy znaleźli się w środku i mimo że wnętrze zapierało dech w piersiach, nie mieli czasu na zwiedzanie, bo od razu zostali wprowadzeni do Wielkiej Sali.
Pomieszczenie było ogromne niczym duża sala gimnastyczna. Na środku ustawiono kilka rzędów ławek, przy końcu stał podłużny stół okryty pięknym, złotym obrusem, gdzie siedziało kilku nauczycieli w spiczastych czapkach. Przed nimi leżały puchary, świeczniki, stos kartek i długopisów. Na ścianach wisiały długie flagi w kolorach domów w Hogwarcie, a wypukłe sklepienie wyglądało jak zwyczajne, bezchmurne niebo.
- Proszę zająć swoje miejsca – zapiszczała kobieta w warkoczu, po czym zajęła miejsce przy stole wraz z innymi nauczycielami.
Villemo usiadła mniej więcej pośrodku, skąd miała dobry widok na przód sali. Zauważyła Czarnowłosą w pierwszej ławce, jakże by inaczej. Siedziała dumnie wyprostowana, sprawiając wrażenie zainteresowanej tylko sobą. Od czasu do czasu zerkała jednak w swoją lewą stronę, tak by nikt tego nie zauważył, ale Villemo dobrze widziała na kogo patrzy.
Siedział tam chłopak, sądząc po budowie i wzroście jeden ze starszych uczniów. Villemo widziała tylko jego jasne włosy, opadające na ramiona, ale zwróciła na niego uwagę wcześniej, w Hogsmeade. Wiedziała, że ma niebieskie oczy i mocne kości policzkowe tak jak ona. Było w nim coś interesującego, co ją intrygowało i niepokoiło zarazem. W dodatku miała wrażenie, że skądś go zna, ale za nic nie mogła sobie przypomnieć skąd.

Od stołu nauczycielskiego podniosła się kobieta siedząca na środku. Zastukała różdżką w kielich, który miała przed sobą, a ten wydał z siebie nienaturalnie wysokie tony. W sali zapadła cisza.
- Dzień dobry, nazywam się profesor Minerwa McGonagall i jestem dyrektorką tej szkoły.
Villemo musiała przyznać, że kobieta wyglądała nieco groźnie z siwymi włosami ciasno spiętymi w kok i bruzdami na starej twarzy. Nie mogła dokładnie dostrzec jej spojrzenia, jednak głos wyrażał stanowczość i łagodność zarazem, wywołując poczucie bezpieczeństwa.
- Po mojej prawej stronie zasiada profesor Andromeda Hopkins, która uczy Transmutacji i jest opiekunem Gryffindoru– to mówiąc, wskazała na smukłą postać w warkoczu – dalej profesor Horacy Slughorn, nauczyciel Eliksirów i opiekun Slytherinu.
Niski, korpulentny i łysy mężczyzna podniósł się niedbale i skinął do uczniów głową.
- Po mojej prawej stronie – kontynuowała Minerwa McGonagall, obracając się do najmłodszego z nauczycieli, który także wstał i ukłonił się – Profesor Neville Longbotton, nauczyciel zielarstwa i opiekun Hufflepuffu, a za nim profesor Filius Flitwick opiekun Ravenclawu, a także nauczyciel Zaklęć i uroków.
Bardzo stary mężczyzna o wzroście ośmiolatka stanął na swoim krześle i skinął głową nieco zmieszany, bo kilkoro uczniów zachichotało na jego widok.
Minerwa odchrząknęła i znowu zapadła cisza.
- Poznaliście czterech opiekunów domów naszej szkoły. Od waszych wyników zależy, czy traficie pod skrzydła któregoś z nich. Test nie jest trudny, ale nie zda go ten, który nie przyłożył się do nauki. Każdy z was otrzyma pytania na poziomie klasy, do której pójdzie. Arkusze są podpisane waszymi nazwiskami, więc nie ma mowy o pomyłce. Nie przedłużając, życzę wszystkim powodzenia i mam nadzieję, że otrzymacie to, na co zasłużyliście.
Uniosła różdżkę nad stół, a w ślad za nią podniosły się kartki, które tam leżały. Początkowy stos rozdzielił się i każdy arkusz poleciał w głąb Wielkiej Sali do odpowiedniej osoby. Następnie Minerwa machnęła różdżką na długopisy i one również powędrowały do każdego ucznia.
W momencie, kiedy ostatnia kartka i długopis opadły na stolik, profesor McGonagall ogłosiła start egzaminu.

Dwie godziny później uczniowie spotkali się na trawniku przed Hogwartem podekscytowani i rozluźnieni, ciesząc się, że mają to już za sobą. Zdecydowana większość miała dobre humory a ci, którym nie poszło zbyt dobrze, starali się to ukryć, aby nie odstawać.
Pozwolono uczniom spędzić godzinę na błoniach szkoły, aby odetchnąć i coś zjeść, a nauczyciele w tym czasie mieli sprawdzić testy. Pogoda była wspaniała, słońce stało już dość wysoko, ale Hogwart roztaczał obszerny cień dla spragnionych ochłody. Od strony lasu i jeziora wiał przyjemny, schłodzony wiaterek, niosąc ze sobą fantastyczny zapach świerków.
Większość uczniów rozsiadła się na błoniach, więc Villemo i Christiana wybrały na odpoczynek brzeg jeziora, skąd miały piękny widok na las i wzgórza przy Hogsmeade.
- Na błoniach wrze jak w ulu. Zgadnij, kto daje pokaz swoich magicznych umiejętności.
Villemo dobrze wiedziała, o kogo chodzi.
- Czarnowłosa gwiazda numer jeden. Nie zrobiłyśmy na sobie najlepszego wrażenia.
- Tak, można powiedzieć, że aportowała się wprost w twoje ramiona. Nie przejmuj się nią, sądząc po jej zachowaniu, nie trafimy do tego samego domu.
- Mam taką nadzieję.
Christiana zerknęła Villemo przez ramię i ściągnęła proste brwi.
- O wilku mowa.
Szła w ich stronę, z założonymi rękami i lustrowała czarnymi oczami. Była ubrana w granatowo biały mundurek z krótką spódniczką, przez co przypominała Villemo postać z japońskich animacji. Zdecydowanie czarny charakter.
- Ah, to tylko wy, myślałam, że jest tu też ktoś fajny. - Jej ton wyrażał więcej pogardy niż tysiąc słów.
Villemo domyśliła się, że dziewczyna szuka tego blondyna, na którego się gapiła. Zaraz po teście zniknął im z oczu, zapewne szukając chwili spokoju.
- Nie ma tu nikogo, kto byłby zainteresowany twoją obecnością. - To był stanowczy i chłodny głos Christiany.
Czarnowłosa otworzyła usta i coś powiedziała, Villemo dostrzegła to, ale nie usłyszała słów. Poczuła się tak, jakby czas stanął w miejscu, a strach rozlał się po jej ciele razem z krwią. Nawet kiedy Christiana trąciła ją łokciem, poczucie zagrożenia nie minęło.
- Villemo, co się stało?
- Nie wiem, musimy stąd iść – odpowiedziała stanowczo i podniosła się, a koleżanka za nią.
Czarnowłosa roześmiała się wrednie i z politowaniem patrzyła na bladą twarz Norweżki.
- Znowu masz jakiś atak omamów? - zapytała drwiąco.
W tej samej chwili coś usłyszały. Dziwny dźwięk, dochodzący z nieba, przypominający świst, który z każdą sekundą przybierał na sile.
Villemo czuła, że muszą uciekać, ale coś niezrozumiałego nie pozwalało jej ruszyć się z miejsca. Christiana i czarnowłosa zadarły głowy i z otwartymi ustami wpatrywały się w coś na niebie. Villemo też to dostrzegła.

Dwa małe punciki leciały w ich stronę niczym pociski. Jeden był zdecydowanie bliżej od drugiego i nurkował wprost na trzy stojące koło siebie dziewczyny. Wiedziały już, że grozi im niebezpieczeństwo, ale strach odebrał nogom zdolność poruszania się. Wreszcie Christiana krzyknęła - Na bok! - I w ostatnim momencie odskoczyły, a w ziemię w miejscu, gdzie przed chwilą stały, z potężną siłą wbiła się miotła,zatapiając w gruncie na kilkadziesiąt centymetrów.
Czarnowłosa odskakując nadepnęła Villemo na stopę, a ta przewróciła się na plecy. Usłyszała, jak wszyscy krzyczą widząc drugą miotłę, która niczym bełt z kuszy spadała wprost na leżącą na trawie Norweżkę.
To już koniec – pomyślała Villemo i usłyszała nad sobą potężny huk.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 09.06.2018 12:05
Jak tak czytam Twój fan fick, to od kiedy Villemo jest w Hogwarcie, czuję iście rowlingowski klimat. Naprawdę. Jest niby dosyć prosto teraz, bo mamy jedną przyjaciółkę (ala Ron Weasley), jedną wredną, wywyższającą się dziewczynę (ala Draco Malfoy) i niepokojące sygnały jakieś tajemnicy... A mimo wszystko, a być może właśnie dlatego, czuję się, jakbym wróciła do prawdziwego Hogwartu ;D

Twoja akcja idzie dobrym tempem, nie za szybko, ale i nie za wolno. Trochę mało o egzaminie, byłam ciekawa jakiś przykładowych pytań albo jakiegokolwiek komentarza bohaterki na temat testu. W ogóle jakoś tak ciężko polubić mi Villemo, chyba nie mój typ człowieka z charakteru, ale chętnie będę śledzić jej dalsze losy. Bo chyba nie umrze od miotły, prawda? ;D
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 09.06.2018 16:38
Ten fragment wydał mi się jakoś dziwnie krótki. Co najgorsze nagle zakończony w najbardziej ciekawym momencie :D Mam pewne zastrzeżenia, najpoważniejsze z nich to to, że oni piszą ten egzamin długopisami. Po prostu straszny skandal i mugolonada/zmugolenie jakieś, starego, poczciwego, magicznego Hogwartu Śmiech Mam nadzieję, że są przewidziane też jakiś egzaminy praktyczne. Jest jeszcze jeden problem, ale ten da się być może jakoś wyjaśnić. Jeśli ta "czarnowłosa" teleportowała się już samodzielnie, to chyba musi mieć odpowiedni wiek, ukończony kurs i zdany egzamin. Dobrze iż pojawiła się wzmianka o tym, że uczniowie trafią do różnych klas, bo już miałem się i do tego przyczepić. Aha jeszcze jedno, przejęzyczenie we wstępie. Chyba nie powinno być "dokona zaszczytu", lecz "dostąpi zaszczytu".
avatar
Angelina Johnson  dnia 09.06.2018 22:27
Ale jak ma być egzamin praktyczny, skoro większość uczyła się samodzielnie z książek w domu? Moim zdaniem to byłoby bardzo nielogiczne i okropnie niesprawiedliwie. Co innego teoria, co innego praktyka. Przeczytać książkę i wykuć każdy może, a nauczyciele są od tego, by teorię przekuć w praktykę. Byłabym zawiedziona, gdyby egzamin wstępny składał się z części praktycznej. Nie uważasz, że to byłoby bardzo niesprawiedliwe, blad logiczny?
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 10.06.2018 09:31
Angelina faktycznie robi się trochę bardziej Rowlingowo, ale postanowiłam ominąć szczegółowy opis takich typowych rzeczy, jak pisanie egzaminów, żeby się nie powtarzać za bardzo. Dlatego nie będzie też np. spotkania na peronie 9 i 3/4, czy szczegółowej ceremonii przydziału, bo każdy z nas już o tym czytał, a chce się skupić na nieco innych rzeczach.

Villemo ma dziwny charakter, wiem, ale ona musi taka być;)

Błąd logiczny z tymi długopisami, to mnie masz, nie pomyślałam o tym, pewnie jeszcze wiele rzeczy przeoczę, więc z góry sorki ;)
Co do egzaminów, to praktycznego nie będzie, pisałam już o tym wcześniej w którymś z rozdziałów, praktyki uczniowie nauczą się w szkole:D
Aha, a co do teleportacji, to czy ta łączna też jest zakazana jeśli się nie ma licencji? Bo nie znalazłam na ten temat informacji :/

Dziękuję za komentarze Serce
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 10.06.2018 16:59
Tu nie chodzi o sprawiedliwość, tylko problem. Przychodzą uczniowie i znają tylko teorię (chyba) idą do wspólnych klas z uczniami, którzy już kilka lat uczyli się nie tylko teorii, ale i praktyki, więc na starcie są mocno do tyłu. Tu widzę problem. Zresztą nie miałem nawet nadziei, że sami nauczyliby się zbyt dużo, a tylko jakieś bardzo proste zaklęcia. Hermiona mogła próbując z ciekawości kilku, jeszcze zanim przybyła do szkoły. Przy okazji uświadomiłem sobie jak niedorzeczny "z woli Rowling" był program nauczania w Hogwarcie. Harry uczył się zdawałoby się podstawowego zaklęcia przywołującego dopiero na IV roku. Niby najbardziej podstawowy przedmiot, i chyba o wiele przydatniejszy w życiu niż np. transmutacja, a takie opóźnienie.
Na teleportację łączna nie trzeba nie trzeba pod warunkiem, że ta druga ma licencję. Przykład Dumbledore i Harry, jednak kiedy potem wracali z jaskini to już Harry ich teleportował, a Albus tylko go nakierowywał. W tym przypadku było to pewne nagięcie prawa
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 18.07.2018 13:30
Faktycznie czuć taki Rowlingowski klimat jak to ładnie ujęła Ang, ale z drugiej strony widać, że miałaś na to pomysł i nie jest to odtwórcze, ale twórcze. Pani Hooch wydawała mi się tu za łagodna trochę, myślę, że ucięłaby dyskusję, choć niezbyt wiele wiemy o tej postaci - jednak opieram się na tym, że była sędzią Quidditcha i na pierwszej jej lekcji w HPiKF. Reszta naprawdę fajnie, zaciekawiła mnie profesor Hopkins - tajemnicza osoba, ten zwrot "drogie dzieci" i ton fałszu wyczuwany przez Villemo intryguje. Jest to ciekawe, bo przecież w serii większość gryfonów była wcieleniem wszelkich cnót i dobra, a tutaj...opiekunka i tak niejednoznacznie przedstawiana. Gdyby była negatywna albo chociaż nie do końca pozytywna mogłoby być to ciekawe i fajne, ale oczywiście to twoja historia i nikt jej nie wymyśli tak dobrze jak ty, więc nie zamierzam się wtrącać :D Cieszę się, że nie zapominasz o zdolnościach Villemo i ciągle mieszasz te dwa światy, jest to ciekawe - czas zobaczyć jak wszystko się skończyło i przejść do ostatniej (na razie) części. T część była w porządku, także styl bardzo ładny :D
avatar
Alette  dnia 24.07.2018 08:31
Mam wątpliwości co do tego testu. Zwrócił na to uwagę błąd logiczny i ja się z nim zgadzam. Rozumiem, że oni w domu uczyli się z książek, ale mimo wszystko będą w klasie z osobami, które dają sobie radę też z praktyką. Skoro już wrzucają ich do wysokich klas, to nie powinno się to odbywa bez sprawdzenia tego, co jest kluczowe dla czarodzieja. Tym bardziej, że Villemo ma 16 lat, czyli bedzie w klasie, gdzie nawet normalni uczniowie musieli świetnie zdać egzaminy, żeby się dostać na konkretne przedmiotu. Dla mnie to jest niesprawiedliwe właśnie.
Cała akcja zabawna, świetnie odpisałaś ten "czarny charakter". W ogóle twoje przedstawienie postaci jest bardzo obrazowe i chociaż za bardzo się skupuasz na włosach i oczach (jakieś inne charakterystyczne cechy by się przydały np. wielki nos albo skaza na policzku), to łatwo mi wyobrazić sobie kolejne postacie.
Końcówka bardzo fajna i dynamiczna. Jestem ciekawa, co będzie dalej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
01.07.2022 16:14
cześć diabełki :3

Potęga Krwistego Steka!
01.07.2022 14:53
też dopiero przedwczoraj skończyłem sesję xD

halo, regulamin
29.06.2022 17:08
No, jak na razie najdłuższa sesja mojego życia.

A pogoda za oknem nie motywowała do nauki. Szczególnie jak laptop parzył w kolana xD

Pracownik departamentu
29.06.2022 13:51
monciak, gratuluję! To widzę, że bardzo długo miałaś egzaminy, skoro praktycznie do końca czerwca.

A ja wciąż siedzę i siedzę na tą mgr. Będę jęczeć, bo mi się strasznie nie chce tego pisać.

halo, regulamin
29.06.2022 13:06
Koniec sesji, nareszcie kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 14.0