Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Szaman, drzwi i...

Tytuł: Szaman, drzwi i komnata
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo, Neville i Minerva dotarli do komnaty, w której czaił się Tengel Zły...ale czy zdążyli?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,464 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 300
Było: 22.09.2022 08:42:31
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,540
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,831
Komentarzy do materiałów: 222,478
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 663
uczniów: 4183
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3825
Ravenclaw
Punktów: 590
uczniów: 4488
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4125

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
6% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
25% [8 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
3% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
16% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
6% [2 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [4 głosy]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
31% [10 głosów]

Ogółem głosów: 32
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 31.10.2022 o godzinie 22:23 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 30.10.2022 o godzinie 18:22 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
Standardowe Umiejętności Magiczne 2016
Podstawowe informacje:
Gatunek: Humor
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 2402 razy.
Jak to Angelina napastuje niewinnych egzaminatorów... Przygotowanie SUMów 2016 na HP.necie
Bohaterowie: własna postać.

Ciepłe promienie zachodzącego słońca wpadające do zamku przez wielkie okna pozbawione szyb, rzucały jasną poświatę na kamienną posadzkę jednego z korytarzy Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Panowała cisza, nienaturalna i nieco przytłaczająca, a jedynymi odgłosami słyszalnymi na tym piętrze, były cichutkie kroki dyrektor Johnson zmierzającej w stronę pracowni Zaklęć.

Angelina dotarła do półprzymkniętych drzwi klasy, zapukała i nie czekając na odpowiedź, wkroczyła do środka. W kącie, przy jednej z uczniowskich ławek, siedziała profesor Sam Quest, wpatrując się intensywnie w jakiś punkt na przeciwległej ścianie sali. Nie zauważyła wejścia zgrabnej pani dyrektor, która przez moment przyglądała jej się z niepokojem.

Czyżby coś jej się stało?, przemknęło przez myśl profesor Johnson. Szybko jednak odrzuciła niepokojące myśli i podeszła do swojej podwładnej. Dopiero teraz zauważyła, że nauczycielka Zaklęć spała, lekko pochrapując, a na jej kolanach spoczywał przedwczorajszy egzemplarz „Proroka Codziennego”.

– Ekhm... – mruknęła Angelina. Sam nie zareagowała, więc profesor Johnson potrząsnęła nią lekko, ale stanowczo.

– Co? Co?! Czy to już? Rozpoczęcie roku...? – profesor Quest natychmiast otworzyła oczy, zerwała się na równe nogi i rozejrzała się za różdżką, która przez sen wypadła jej z dłoni i teraz spoczywała pod jej krzesłem.

– Przyszły wytyczne z Ministerstwa... – oznajmiła dyrektor Johnson, starając się ukryć uśmiech i pociągnęła za sobą profesor Zaklęć, trzymając ją za łokieć.

***


Pół godziny później Angelina przemierzała szkolne błonia, aby – zgodnie ze wskazówkami udzielonymi jej przez szkolnego woźnego, Argusa Filcha – dostać się do chatki Hagrida, gdzie wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi powinna znajdować się aktualnie jedna z jej nauczycielek. Robiło się coraz ciemniej, słońce już prawie całkowicie skryło się za drzewami Zakazanego Lasu, więc zgrabna czarownica owinęła się ciaśniej swoim czerwonym płaszczem, aby ochronić się przed porywami chłodnego wiatru.

Po kilku minutach dotarła już dostatecznie blisko chatki gajowego, aby móc usłyszeć z niej dziwaczne chichoty i przeciągły śpiew na dwa głosy – jeden niski, tubalny, niewątpliwie należący do strażnika kluczy Hogwartu, drugi wyższy, nieco skrzekliwy. Utwierdziło ją to tylko w przekonaniu, że Filch był jednak dobrze poinformowany.

Podkradła się bliżej, zaglądając przez okno chatki. Szyba była nieco zaparowana i pokryta zabłoconą pajęczyną, ale i tak udało jej się dojrzeć wystarczająco, aby westchnąć i podrapać się po nosie. No tak, mogłam się tego spodziewać, pomyślała i zaśmiała się do siebie, starając się wymazać z pamięci obraz nauczycielki siedzącej na kolanach szkolnego gajowego.

Angelina podeszła do drzwi i zapukała lekko. Nie otrzymała żadnej odpowiedzi, za to nadal mogła słyszeć jedną z ulubionych pijackich piosenek Hagrida. Zapukała głośniej, a gdy to nie odniosło skutku, zakręciła się, podskoczyła i w locie wymierzyła porządne kopnięcie w drzwi chatki, które aż zatrzęsły się na skrzypiących zawiasach. Po chwili doszły do niej odgłosy nerwowego mamrotania, szuranie, dźwięki przesuwanych i upadających mebli, a w końcu głośne kroki, gdy drzwi otworzyły się gwałtownie, ukazując ogromną postać szkolnego gajowego.

Hagrid schylił się w progu, jego kudłata głowa wyłoniła się z drzwi i zerknęła przekrwionymi oczami na dyrektor Johnson.

– Pani psor... myśmy tu tylko... tego, no... – czknął i podrapał się po brodzie.

– Angie?! To ty? – odezwał się piskliwy głos z chaty. – Chodź do nas! Uwarzyłam nowy eliksir i właśnie testowaliśmy jego działanie z Hagrisiem. Nie, Hagriś?

Angelina przymknęła oczy, wzięła głęboki oddech i doliczyła do dziesięciu, po czym przecisnęła się pomiędzy Hagridem a drzwiami, weszła do środka i skierowała się w stronę profesor Elizabeth siedzącej na stole i rozglądającej się wesoło po zadymionym pomieszczeniu. Widząc profesor Johnson, wyciągnęła w jej kierunku fioletową fiolkę o fantazyjnym kształcie.

– Łyczka? – zapytała, uśmiechając się do niej zawadiacko.

Dyrektor Johnson nawet nie dyskutowała. Podeszła do swojej nauczycielki, delikatnie odebrała jej flakonik, postawiła go na stole i złapała Elizabeth, przewieszając ją sobie przez ramię. Kobieta śmiała się, machając nogami i mamrocząc coś do siebie.

***


Złożywszy śpiącą Elizabeth na jednej z ław w pokoju nauczycielskim i pozostawiając ją pod opieką profesor Quest, próbującej nie usnąć i spożywającej właśnie siódmą już filiżankę mocnej kawy, Angelina wybrała się na poszukiwanie kolejnej ofiary. Na zewnątrz było już ciemno, jednak korytarze szkoły zalewały promienie ciepłego, pomarańczowego światła palących się pochodni.

Nagle usłyszała za sobą czyjeś przyspieszone kroki, a po chwili dotarł do niej czyjś krzyk:

– Pani dyrektor! Pani dyrektor, pomocy! – wołał znajomy zrzędliwy głos. Odwróciła się i ujrzała przed sobą zasapanego Argusa Filcha.

– Co się stało? Czyżby Irytek znowu próbował pana zirytować? – zapytała, starając się ukryć uśmiech. Prawdę powiedziawszy, nigdy nie przepadała za woźnym.

– Nie, nie! Tym razem to lis! Dobrał się do zapasów w moim składziku i nie chce wyjść... – wyjaśnił zrozpaczony.

– Lis, powiadasz?

Angelina parsknęła śmiechem, złapała zdziwionego woźnego pod ramię i pociągnęła go w stronę jego składziku. Była niemal pewna, że właśnie udało jej się wytropić trzecią ofiarę.

Nie pomyliła się. Wchodząc do składziku, ujrzała postać sporych rozmiarów lisicy o idealnie wyczesanym futerku, która leżała na posłaniu Filcha, oblizując pyszczek. Starała się dotrzeć języczkiem do resztek obiadu na swoim niewielkim nosku, jednocześnie przeciągając się na łóżku woźnego.

Dyrektor Johnson od razu wkroczyła do akcji. Schwyciła lisicę za ogon, wyciągając ją ze składziku Argusa Filcha i ignorując jej groźne pomruki oraz obnażone zębiska. Lisica przez chwilę zapierała się pazurami, szybko jednak poddała się i po chwili przyjęła swoją ludzką postać.

– To już nie można się czasami zabawić? – zapytała urażonym głosem profesor transmutacji, Katherine Pierce.

***


Już dawno minęła północ, gdy dyrektor Johnson aportowała się na niewielkim wzgórzu, z którego rozciągał się wspaniały widok na okoliczne lasy i oświetlony światłem księżyca średnich rozmiarów dworek na lewo od skromnej polnej dróżki. Angelina przeciągnęła się, ziewnęła dwa razy i skierowała się w jego stronę, ostrożnie schodząc z porośniętego wrzosami wzgórza.

Posiadłość była otoczona wysokim murem, złożonym z poskręcanych gałęzi jakiejś dziwnej rośliny, a na teren posesji prowadziła jedynie niewielka brama, która – jak zauważyła profesor Johnson – również została wykonana z fragmentów drzew, tym razem dużo grubszych. Kobieta zatrzymała się przed wejściem, niepewna, co powinna dalej zrobić. Po chwili namysłu podeszła do bramy i dotknęła jej powierzchni. Gałęzie zdecydowanie nie zamierzały odstąpić.
Link
Unity in diversity – wyszeptała do bramy, przypominając sobie hasło podane jej niegdyś przez właściciela dworku. Gałęzie natychmiast rozstąpiły się, ukazując niewielkie przejście na teren posesji. Szybko przekroczyła próg drzewnych wrót i wzdrygnęła się, gdy usłyszała za sobą odgłos ponownie zarastającego przejścia.

– No tak, czego innego mogłam się spodziewać po tym starym szaleńcu... - mruknęła do siebie, jednocześnie rozglądając się po wypielęgnowanym ogrodzie właściciela. Zdało jej się, że po lewej stronie przy ogrodzeniu dostrzegła zarysy kilku figur, ale nie zdążyła się im przyjrzeć, bowiem przed nią zmaterializowała się jakaś postać. Angelina wyciągnęła różdżkę, chcąc rzucić klątwę, ale szybko powstrzymała się, gdyż zrozumiała, że dziwny cień należał do jednorożca. Piękne stworzenie prychnęło, przestąpiło z nogi na nogę i z gracją odwróciło się, aby poprowadzić ją do drzwi dworku.

Stworzenie odprowadziło ją do samego progu, trzy razy skinęło w jej stronę swoim wielkim łbem, jednocześnie ukazując wystający z niego róg, parsknęło, a potem skryło się pośród cieni zalegających teren posiadłości. Angelina zastanowiła się przez kilka sekund, a później otworzyła drzwi, rezygnując z pukania.

Wiedziona instynktem, skierowała się w stronę schodów, przy okazji odkrywając, iż składają się one ze splecionych ze sobą korzeni, a spomiędzy kolejnych schodków wyrastają dziwne nakrapiane licie i świecące w ciemności grzybki. Ten fakt bynajmniej jej nie zdziwił, aczkolwiek wiele wyjaśniał. Wkrótce odnalazła to, czego szukała – sypialnię właściciela.

Tym razem również postanowiła nie pukać. Otworzyła drzwi i wślizgnęła się do środka. Tak jak się spodziewała, w środku zastała czarodzieja, którego poszukiwała, leżącego na łóżku... Nie, poprawiła się w myślach, nie na łóżku – na czymś, co przypominało raczej hamak spleciony z liści jakiejś tajemniczej rośliny. Przykryty był wielką, gęsto tkaną pajęczyną.

– Sef! Wstawaj, paskudo! – krzyknęła nagle, łapiąc dziwaczną kołdrę i zrywając ją z niego częściowo, tak że udało jej się dostrzec jego piżamę w jednorożce i czyjąś nagą nogę wystającą spod nakrycia, po czym dodała: – Zbyt długo się leniłeś!

Seferyn zerwał się nagle do pozycji siedzącej, przetarł oczy i ze zdumieniem przyjrzał się swojej dawnej pracodawczyni. Przez chwilę wydawało mu się, że to bogin znowu uwolnił się z jego szafy, szybko jednak odrzucił tę myśl.

– Cicho, bo obudzisz... no, nieważne! – wymamrotał, przykrywając pajęczyną nogę pewnego profesora, którego tożsamości, jak miał nadzieję, nie rozpoznała. Szybko wyciągnął ją na korytarz.

– SUMy, powiadasz? – zagadnął pięć minut później, gdy razem wychodzili z jego dworku. Po chwili rozległo się ciche pyknięcie, gdy złapał czarownicę pod ramię i razem deportowali się w kłębach kolorowego dymu. Ze względu na podekscytowanie zapomniał, że wciąż miał na sobie swoją piżamę w jednorożce...

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 07.08.2016 17:09
Hahaha, o matuchno! Dawno się tak nie uśmiałem przy czytaniu ff ;D Wyszło Ci to wspaniale Sefciu ;> Chociaż też w tym zasługa tego, że mogłem sobie dokładnie wyobrazić te wszystkie sceny. Chcę więcej!!!

Aha, jak wyskoczył tam w dworku jednorożec, to przypomniała mi się kwestia Yaxleya z HP o Lucjuszu, że lubi sobie dogadzać... Bekłem xD
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.08.2016 18:13
LoooL :D Genialny tekst :D Sef pisz więcej bo Ci to wychodzi niemalże genialnie :D Okres SUMów zapowiada się super dlatego czekam na efekty prac naszych Czarodziejów Love

Za ff ode mnie W :D
avatar
Prefix użytkownikafullmoon  dnia 07.08.2016 21:40
Świetnee :D Wyczerpujące opisy, wszystko płynnie się czytało i mogłam sobie dokładnie wyobrazić każdy moment. El i "Hagriś" byli świetni xD Mam nadzieję na więcej tego typu ff, np. po wynikach sumów czy coś.
avatar
Prefix użytkownikaNatka Potter  dnia 07.08.2016 21:41
O matko, to jest świetne! xD Równie dobre, jak teksty Christiny. Dawno się tak nie uśmiałam. Zaletą jest też to, że potrafiłam wyobrażać sobie te sceny. Daję oczywiście W! brawo
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 07.08.2016 21:43
O kurde, świetne :D Sefciu, pisz jak najwięcej, powiadam Ci Lucjusz
Ogólnie uśmiałam się ze sceny z Elizabeth i Hagridem, oraz z Sefa zrywającego się z wyrka xD
Kath jako lis na łóżku Filcha sprawiła tylko, że pojawiła mi się w głowie jedna myśl: CZEMU AKURAT NA ŁÓŻKU FILCHA.
A potem stwierdziłam, że nie chcę wnikać w zamiłowania Kath xD
Daję wielkie kanciaste W Wrozka
avatar
Only Dream  dnia 07.08.2016 21:45
FF na pewno ciekawe i interesujące. Takie wejrzenie w nasze HPnetowe SUMy od drugiej strony. Spodobał mi się fragment z Hagridem i El, ale jednak najbardziej nurtuje mnie sprawa wystającej spod pajęczyny nogi pewnego profesora... Możemy liczyć na poznanie jego nazwiska? :euyebrows:
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 07.08.2016 21:49
czemu masz tylko jedno ff skoro tak świetnie piszesz? naprawdę fantastyczny ff. dawno się tak nie ubawiłam i nie czytałam tak dobrej pracy. było ciekawie i bawiło. idealne połączenie. czekam na kolejne Twoje prace i na dzień gdy zdradzisz tą tajemniczą.. no :D daje W! a co :D
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 07.08.2016 21:52
Świetne FF. Czytałem parę na stronie, ale to jest moim zdaniem jedno z najlepszych. Najlepszy moment to chyba ten z Hagridem. Piszesz świetnie i mam nadzieję, że nie skończysz pisania FF bo wychodzi Ci to świetnie. Daję W z czystym sercem :D
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 07.08.2016 21:58
Widzę, że zrobiłam furorę. Mam nadzieję, że zrozumiecie jaki mam autorytet. :D Jakie muszę ważyć eliksiry, skoro upijam nawet Hagrisia?! Hę, hę?! Nie zadzierajcie z mistrzynią eliksirów. Sef mistrzostwo opowieści Shuffelin
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.08.2016 22:55
Kath jako lis na łóżku Filcha sprawiła tylko, że pojawiła mi się w głowie jedna myśl: CZEMU AKURAT NA ŁÓŻKU FILCHA.
A potem stwierdziłam, że nie chcę wnikać w zamiłowania Kath xD

Eyebrows zdradzę Ci w sekrecie, że usłyszałam plotki i romansie woźnego z bibliotekarką i chciałam na własne oczy przekonać się czy to prawda :D Ale to co widziałam... nope.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 07.08.2016 22:56
Ale miałam frajdę gdy to czytałam xD najbardziej mnie zastanawia skąd Sef wiedział, że ja serio najbardziej nadaje się do spania. To było tak prawdziwe, że szukam teraz ukrytej kamery w moim pokoju. Do tego Kath u Filcha i El z Hagridem Love
Bardzo dobra robota, na W!
avatar
Prefix użytkownikaSeferyn Collotye  dnia 07.08.2016 23:21
najbardziej mnie zastanawia skąd Sef wiedział, że ja serio najbardziej nadaje się do spania.

Sef wie wszystko i jeszcze więcej, ma swoich informatorów, swoje źródła i swoje wewnętrzne oko, prawie jak Antoni Macierewicz. Strzeżcie się, muahaha. xD

Spodobał mi się fragment z Hagridem i El, ale jednak najbardziej nurtuje mnie sprawa wystającej spod pajęczyny nogi pewnego profesora... Możemy liczyć na poznanie jego nazwiska?

Jak to mawiał profesor Hannibal Lecter, "All good things to those who wait". Także tego, cierpliwości. :D

A potem stwierdziłam, że nie chcę wnikać w zamiłowania Kath

Cóż ja mogę powiedzieć? Każdy z nas ma jakieś dziwne... zainteresowania :D

Dziękuję Wam wszystkim za tak miłe komentarze i cieszę się, że spodobał Wam się mój tekst. Postaram się pisać dla Was częściej! Serce Ach, no i niczego nie mogę Wam na razie obiecać, ale jeśli Elizabeth podzieli się ze mną tym swoim eliksirem, a Angelina mnie nie ogłuszy, to być może poznacie dalszą część tej historii, bardziej pikantną. Diabeł
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 09.08.2016 17:45
Non ja to się nie uśmiałam, bo jednak takie pisanie bardziej pasuje mi do Christi, ale i tak wspaniała robota :D Zawsze wiedziałam, że dobrze piszesz, w końcu to Ty chyba zacząłeś tę Wielką HPnetową Historię, co nie Seferyn? Nie wiem dlaczego, ale nie wyobrażam sobie, żeby w Twoim ff była jakaś literówka czy coś. Pod tym względem jesteś jak Jadek xD
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [8 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
05.12.2022 15:53
rzeczywiście.... :lezki:

Świetny czarodziej
05.12.2022 07:29
Nawet zimowych emotek brak :(

Harrych świąt!
04.12.2022 20:28
Hug

Sprzedawca prac domowych
04.12.2022 11:56
no niestety :( aż żal na to patrzeć, ale większość hpnetowiczów jest już dorosła, więc bądź co bądź czasu też jest mniej

Pan Śmierci
03.12.2022 19:07
Ciągle jestem w szoku, że strona już nie kipi życiem.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56965 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33748 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.83