Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,255 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,912
Postów na forum: 319,781
Komentarzy do materiałów: 222,438
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 415
uczniów: 4480
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
[Z] Krwawy zmierzch
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Autor: Prefix użytkownikaChristina
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 28281 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11].
Rozdział 6
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Angelina deportowała się jeszcze zanim dotarły do Kwatery. Obawiała się, że Zabini nie będzie potrafił zaopiekować się ich dziećmi w odpowiedni sposób. Co prawda bliźniacy mieli już osiem lat, więc byli wystarczająco duzi, jednak wciąż pilnowali ich jak oka w głowie i Angelina nie pozwoliłaby, żeby coś im się stało. Obiecała, że niedługo wróci i będą mogli zaplanować całą akcję.
Christina zmaterializowała się nagle na środku salonu. Lessi bardziej przestraszyła się samego huku, niż postaci, ale i tak podskoczyła na kanapie i wylała całą zawartość trzymanej w ręku szklanki. Zabluźniła cicho i zaczęła suszyć plamę ciepłym podmuchem powietrza z różdżki. Po pokoju uniósł się kojący zapach alkoholu.
- Gdzie Angelina? - zapytał Michael, odganiając ręką resztki dymu.
Johnson rozejrzała się po pokoju. Na kanapie siedziała Angie i przeglądała ze znudzeniem jakąś starą gazetę. Na poręczy stała opróżniona szklanka. Lessi, znajdująca się po drugiej stronie mebla, kończyła właśnie porządki. Prócz nich był tam jeszcze tylko Michael.
- A gdzie Sebastian? - odpowiedziała pytaniem na pytanie, unosząc brew.
Chłopak bez skrępowania stwierdził, że zostawił go w Norze, bo przez tyle lat nauczył się pracować sam i po prostu o nim zapomniał. Nie przejmował się tym zbytnio. Widocznie musiał działać mu na nerwy.
- Angelina jest w domu - odparła i rzuciła się na fotel, który głośno zaprotestował, ale w ostatecznym rozrachunku postanowił się nie zarywać. - Blaise chyba nie jest zbyt dobrym opiekunem.
Mimo że wszyscy się uśmiechnęli, w powietrzu czuło się napięcie i oczekiwanie. Chcieli już usłyszeć, czego się dowiedziały z siostrą.
- Czekamy na Sherry i Nighta?
- Nie. Załatwmy to teraz. - oznajmił stanowczo jedyny mężczyzna wśród zebranych.
- W takim razie... W sobotę, piątego, Rose ma urodziny i wybierają się do Nory, aby je świętować. Podejrzewam, że będzie tam cała rodzina, więc to doskonały moment, aby zaatakować.
Czuła jak ekscytacja wszystkich opuszcza. Nie wiedziała, o co chodzi, przecież to były dobre, rzetelne informacje. Mieli doskonałe miejsce, doskonały czas. Wystarczy tylko wymyślić doskonały plan. A ich radość właśnie ulatywała, jak powietrze z balonika.
Michael skrzywił się nieco i nalał whiskey do nowej szklanki. Podał ją Christinie.
- Tego samego dowiedziałem się ja. Dlatego nie poklepujemy cię po ramieniu - dodał, widząc jej zasmuconą minę.
- Och.
Sięgnęła po szklankę, nie zważając na przeraźliwe dźwięki, jakie mebel wydawał pod jej ciężarem. Zdążyła się przyzwyczaić, że tutaj wszystko było stare, zakurzone i skrzypiące. Większość nadawała się do wymiany, niemal wszystko błagało o prowizoryczną naprawę.
Zapadło milczenie. Davis usilnie przeglądała gazetę, mając nadzieję, że nikt nie zauważy, iż czyta ją już po raz trzeci. I to tylko tego wieczora. Lessi już dawno wyczyściła kanapę i teraz obskubywała poduszkę z wystających nitek. Michael bawił się kostkami lodu, wprowadzając je w ruch w szklance. Ich stukot go uspokajał.
- Będziemy coś teraz ustalać? - zapytała w końcu blondynka.
Mężczyzna pokręcił głową. Wzruszyła ramionami, wstała z fotela (przy akompaniamencie kolejnego żałosnego skrzypnięcia), zabrała ze sobą szklankę z niedopitym trunkiem i wyszła z pomieszczenia. Wchodząc po schodach czuła jak wzbiera w niej złość. Jeżeli będą mieli takie nastawienie, to w trakcie akcji mogą nagle stwierdzić, że im się odwidziało albo po prostu im się nie chce. Westchnęła i pchnęła drzwi do swojego pokoju. Sherry musiała posprzątać i tutaj, bo cały kurz i pajęczyny zniknęły. Po gruzie też nie było śladu. Szafa stała już w pozycji pionowej, a łóżko miało już cztery nogi zamiast dwóch. Stare, podniszczone plakaty przylgnęły gładko do ściany. Nadpalonego zdjęcia nie było. Nie znalazła również szklanki i buteleczki z lekami. Na starej książce leżała kartka. Podniosła ją.

"Stwierdziłam, że nie chcesz go oglądać. Gdybyś chciała je odzyskać, mam je. Leki były dawno przeterminowane. Wyrzuciłam je.
Sherry.
Ps. Tak, nie ma ani jednego pająka. Bez obawy : )"


Uśmiechnęła się i rzuciła na naprawione łóżko. Dziewczyna zadbała nawet o świeżą pościel. Zaciągnęła się kwiatowym zapachem. Przypomniał jej o Norze. Pościel zawsze tam tak pachniała. Może niekoniecznie drogimi płynami do płukania, ale czystością samą w sobie. I miłością. Pociągnęła nosem. Jak zwykle wzruszenia wzięło górę i starła słoną kroplę. Zasnęła.


Ciemność. Cisza. Chłód.
Cichy szmer. Lekki powiew. Drżący szept.
Dotyk ciepłych warg na skórze. Dreszcz przyjemności.
Ból. Wszechogarniający ból, który obecny jest w każdym członku, w każdym organie, w każdym mięśniu.
Rozkosz. Nieopisana rozkosz, gdy nie czujesz już nic, prócz rozluźnienia ciała.
Mrok.

***

Komnatę wypełniła delikatna poświata. Dziewczyna siedzi z kolanami oplecionymi ramionami, widzi światło, ale nie otwiera oczu. Czeka. Na dotyk, na głos, na cokolwiek. W końcu słyszy ciche kroki i czuje, jak człowiek kuca przed nią i delikatnie rozplątuje jej dłonie. Pozwala mu na to, cieszy się dotykiem długich, smukłych palców.
Otwiera powoli oczy, jakby w obawie. Pierwsze, i zarazem jedyne co widzi, to dwa przenikliwie bursztynowe punkty otoczone kaskadą jasnych rzęs. Parę magnetycznych oczu przesłaniają pojedyncze rude kosmyki. Brązowe morze pełne jest pożądania, tęsknoty i... rozpaczy.
Dziewczyna uśmiecha się nieśmiało i zmysłowo spogląda na chłopaka, czekając na pierwszy pocałunek.
Z początku badają się wargami. Szukają tej magii, która towarzyszyła im poprzednim razem. Ogarnia ich euforia, gdy wreszcie ją odnajdują. Z początku nieśmiałe pocałunki zamieniają się w erotyczny taniec języków.
Błądząc po tkaninie jej ręce natrafiają na zamek. Rozpinają go, nie czekając na pozwolenie. Zsuwa z niego bluzę, odrzuca w dal. Bordowy materiał mieni się w blasku pochodni. Chłopak nie myśli już racjonalnie. Emocje biorą górę nad jego umysłem. Kieruje nimi instynkt. Przesuwa się nieznacznie tak, aby oprzeć się wygodnie o zimną ścianę. Ugina kolana, a dziewczyna oplotła go nogami w pasie. Spogląda w jej stalowe oczy, obramowane firanką wytuszowanych rzęs i wie, że może zrobić kolejny krok.
Delikatnie zsuwa ramiączko bluzki i przywiera wargami do wystającego obojczyka. Wodzi językiem po kości, składa pocałunki na opalonej skórze.
Ona w chwili uniesienia przeczesuje jego włosy palcami i nieświadomie przyciska go do siebie. Po chwili czuje, jak jej bluzka znika z ciała, a chłodne dłonie chłopaka błądzą po jej plecach.
Nie chce pozostać mu dłużna i ściąga z niego koszulkę. Rozkoszuje się widokiem wysportowanego ciała, za którym tak tęskniła. Schyla się i obsypuje jego nagi tors pocałunkami. Drażni jego sutki. Wycałowuje sobie ścieżkę do wyczekujących ust i znowu zaczynają swój taniec.
Gdy czuje jak jego długie, smukłe palce odnajdują wreszcie zapięcie stanika, potrafi wyszeptać tylko drżące...
- George.


Pukanie do drzwi wyrwało ją ze snu w najmniej oczekiwanym momencie. Jednak rozległo się ponownie i musiała zareagować.
- Proszę.
Drzwi uchyliły się nieco i do pokoju wszedł Michael.
- Przeszkadzam? - zapytał, posyłając jej uśmiech. Zerknął na jej sterczące sutki. - Oj, chyba jednak przeszkodziłem. Mam wyjść?
Skrzyżowała rękę.
- I tak już mnie obudziłeś. Zostań - dodała niechętnie.
Ten jednak stał nadal w drzwiach.
- Niekoniecznie. Zaraz wychodzę. Pomyślałem sobie, że może poszłabyś ze mną.
- Dokąd? - zapytała, wstając i szukając jakiejś bluzy, którą mogłaby się okryć.
- Na polowanie.
Ścisnęła gruby materiał i delikatnie się odwróciła. Jej oczy przepełnione były rządzą mordu, a na usta wślizgnął się morderczy uśmiech.


Była noc. Właściwie jej środek, ale centrum Londynu nigdy nie zasypiało. Zwłaszcza, jeżeli była sobota i młodzież nie musiała następnego dnia iść do szkoły.
Deportowali się w brzydkiej, ciasnej uliczce. Christina miała na sobie krótki, czarny płaszczyk i długie, sięgające połowy uda kozaki. Michael ubrał ciężkie buciory, podarte jeansy i za dużą kurtkę. Żaden szanujący się klub nigdy by go nie wpuścił.
Podeszli do ochroniarza, omijając całą kolejkę.
- Zaproszenia - warknął.
- Mój drogi, ja nie potrzebuję zaproszenia.
Użyła swojego całego uroku osobistego i zatrzepotała niebotycznie długimi rzęsami. Ochroniarz był przyzwyczajony do cukierkowatych laluń, próbujących wbić się na imprezę. Jednak ta była inna. Była niewątpliwie starsza, bardziej pewna siebie i miała w sobie to coś. Coś, dzięki czemu weszli bez problemów. Nawet pomimo obskurnego wyglądu Michaela.
W środku dudniła muzyka tak głośna, że nie dało się myśleć. Oddali kurtki do szatni. Oczy wszystkich mężczyzn skierowały się na odsłonięte plecy Christiny. Starała się nie zwracać na nich uwagi. Skierowała się do pustej jeszcze loży, wyrzuciła kartkę "Rezerwacja" i rozsiadła się na skórzanej kanapie. Obok niej przysiadł Michael.
- Dobra, jaki jest plan?
- Plan jest taki, że najpierw wspomożemy się tą cudowną buteleczką. - Kelner spieszył w ich kierunku ze zgrabną butelką polskiej wódki - A potem... potem będzie krwawo.
Po trzech kieliszkach wstała i rozejrzała się po sali. Szybko zlokalizowała "króla imprezy". Najwyraźniej miał wieczór kawalerski, bo był pijany w sztok i otaczało go kółko oddanych przyjaciół. Za wszelką cenę próbował też wyrwać jakąś dziewczynę. Nie wiedział jeszcze, że po raz ostatni.
- Poczekaj na sygnał i działaj.
Nie odwracając się do swojego towarzysza wtopiła się w tłum i podeszła do chłopaka.
Stanęła przed nim i pocałowała mocno. Oczywiście nie protestował. Wśród wiwatów kolegów złapał ją za pośladki i przyciągnął do siebie. W całej tej swojej euforii nawet nie poczuł ciepła otwieranej rany. Dopiero, gdy chłód ogarnął jego ciało zorientował się, że coś jest nie tak. Nie zdążył jednak zareagować. Osunął się na ziemię. Christina stała i czekała na to, co zaraz miało się zdarzyć. Któraś z dziewczyn wreszcie krzyknęła przenikliwie. Potem ludzie zaczęli panikować. Jakiś bohater spróbował obezwładnić Johnson, ale oberwał Avadą jeszcze zanim zdążył zrobić krok. Następny wykrwawiał się po otrzymaniu Sectumsempry. Czuła już krew na dłoniach i to podniecało ją coraz bardziej. Uwielbiała zaklęcie tworzące rozległe rany. Po prostu uwielbiała przyglądać się wyciekającej krwi. Płyn, dzięki któremu żyjemy. Albo i nie.
Teraz jednak nie miała czasu na wnikliwe obserwacje. Odwracała się co chwilę i wysyłała kolorowe pociski w różne strony. Upajała się wrzaskiem ludzi, ich cierpieniem i bólem. A nawet jeszcze nie użyła Cruciatusa. Nie było czasu na powolne tortury. Trzeba było zabić jak najwięcej osób w jak najkrótszym czasie i uciec zanim zjawi się mugolska policja. Taki dawali sobie czas.
- Avada Kedavra! - wrzasnęła i zabiła jakąś dziewczyną w różowej bluzce. Zrobiła śmieszną minę, gdy leciała do tyłu, pchnięta impetem zaklęcia. Przy okazji przewróciła kilku ludzi, którzy upadli na szklany stół i zbili go. Kawałki szkła rozcięły żyły w nadgarstkach jednej z dziewczyn, która w panice próbowała zatamować krew papierowymi chusteczkami. Christina uśmiechnęła się pobłażliwie i podeszła do niej. W tej bieganinie już nikt nie wiedział, kto rzuca zaklęcia, więc bez przeszkód mogła zagrać pomocną.
- O boże, o boże. Daj to. Jestem pielęgniarką.
Złapała nadgarstek i delikatnie rozciągnęła ranę, jakby chciała ją obejrzeć.
- Spokojnie, to nic wielkiego. Ale to... - Ścisnęła mocniej i rozciągnęła gwałtownie - to będzie się goić wieki.
Zostawiła ją wrzeszczącą. Wspięła się na bar i rzucała raz po raz Avady, jednocześnie szukając wzrokiem Michaela. Znalazła go, w drugim końcu sali, gdzie pastwił się nad jakimś chłopakiem. Przecisnęła się przez tłum i złapała go za ramię.
- Dobra, dość. Zwijamy się. Policja już jedzie.
Mężczyzna żachnął się. Właśnie kończył mordować za pomocą Crucio. W tym momencie chłopak zwymiotował, ochlapując buty Christiny. Wzdrygnęła się i kopnęła go w szczękę. Głowa odskoczyła do tyłu.
- Misiek, zwijamy się!
- Nie mów do mnie Misiek - warknął zły, że to ona zabiła jego ofiarę.
- Dobra, ale chodź już. - Złapała go za rękę i deportowała się.
Chwilę później do klubu wbiegła policja.
Komentarze
avatar
Smierciojadek  dnia 17.02.2014 15:13
Czytało mi się naprawdę dość szybko, płynnie i przyjemnie. Żadnego znudzenia czy zmęczenia. Fakt, że trochę musiałam poczekać, ażeby pojawiło się coś, co wskazywałoby na związanie z Potterem, ale nie czepiam się. Nie mówiłam tego wcześniej, ale jestem mile zaskoczona imionami bohaterów. Sama miło wspominam Sherry, Nighta też pamiętam. ;) Kilka przecinków dodałam, ale generalnie błędów nie zauważyłam. Zdziwiłam się tylko tym rzucaniem Avady bez żadnego zastanowienia.

Robi się ciekawie, fajnie konstruujesz opisy i napięcie. Czekam na więcej!
avatar
Angelina Johnson  dnia 17.02.2014 17:30
Jejku, jestem zachwycona. Zdecydowanie jak na razie najlepsza część. Zawarłaś w niej dwie bardzo ciężkie do opisu sceny. Gra wstępna Christiny z Georgiem jest naprawdę na wysokim poziomie, zdecydowanie większym, niż te nasze bzdury, co kiedyś pisałyśmy z Mimid, Kaajn itd. na starym forum^^ A opis zabijania... Dobrze, że nie dałaś tortur, nie pasowałoby to do sytuacji. Ale chyba nie wpadłabym na pomysł, by posłać Dzika i Ciebie do klubu, haha ;D Opisywałaś to tak autentycznie, że w pewnym momencie aż szkoda zrobiło mi się tych bawiących się mugolów... Super.
avatar
Prefix użytkownika_Kamyk_  dnia 17.02.2014 18:35
Nie no chyba naoglądałem się za dużo "Plotkary" i "Białego Kołnierzyka" xD Dokładnie takie same sceny jak w tych serialach, których podałem po wyżej. Normalnie sceny ale w wersji pisemnej =D. Przypomniałaś mi jedną sceną z przed roku ^^ Kiedy to ja wchodzę do mojego pokoju i widzę jak mój kolega wraz z moją koleżanką z klasy obściskują się na moim łóżku xD ( Na szczęście w ubraniach) Z niecierpliwością czekam na kolejną część i daję Ci W ^^
avatar
Prefix użytkownikaBluecube  dnia 17.02.2014 20:16
Hmm, mam mieszane uczucia po tej części. Niby ok, wszystko na miejscu, ale w ogóle nie przemówił do mnie opis tej "gry wstępnej". To znaczy, opis sam w sobie jest dobry, ale to chyba ostatnie czego bym sie spodziewał, i czego bym oczekiwał. No i moment w klubie - genialny. To uratowało moją opinię.;) Nie obraź się Christi, ale (baaardzo subiektywnnie) tylko Z. :)
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 17.02.2014 20:25
Jadek, wiem, przecinki to moja zmora. Od zawsze, na zawsze. Nighta, nie wspominasz za miło? : D I ej, to Śmierciożerczyni, nie zastanawia się jak rzuca Avadę.

Ang, nie było czasu na torturowanie ; ). A wiesz, że mam pozapisywane te wasze erotyki na komputerze... ; )

Kamil, dobrze, że w ubraniach ; ))

Bluecube, jasne, że się nie obrażę za Twoją opinię. Ja osobiście jestem... hmm.. dumna z tego opisu, ale jestem dziewczyną, inaczej patrzę na takie rzeczy ; ). No i trochę romantyzmu musi się znaleźć ; )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 18.02.2014 11:43
No cóż miała być krew i jest :D W Twoim opowiadaniu fajnie widoczne są dwa oblicza Christiny, świetnie to opisujesz :D Ta romantyczna, delikatna i zakochana dziewczyna przy Georgu i twarda, nieznająca litości kobieta jako śmierciożerca. Cuuuudowne :D Cała historia trzyma się kupy,a Twoje opisy sprawiają, że wszystko czyta się szybko i przyjemnie :D Ode mnie zasłużone W :]
avatar
Prefix użytkownikaMalwkaaa  dnia 24.02.2014 12:03
- Avada Kedavra! - wrzasnęła i zabiła jakąś dziewczyną w różowej bluzce. Zrobiła śmieszną minę, gdy leciała do tyłu, pchnięta impetem zaklęcia.

Muahaha nie wiem czemu, ale zaczęłam się bestialsko śmiać przy tym. >.<
avatar
Alette  dnia 08.03.2014 14:43
No i ta część chyba podobała mi się najbardziej. Oczywiście bohaterów dalej nie lubię, a i ciężko żebym ich lubiła, skoro wpadają sobie do klubu i niczym tchórze najgorszej kategorii atakują słabszych. Przyznam, że jest coś ciekawego w Christinie i chociaż jest to postać zdecydowanie negatywna, to dla mnie widać po niej tą właśnie niedojrzałość emocjonalną, jakby w pewnym momencie po prostu się zatrzymała. Z jednej strony to pragnienie ciepła, bliskości, romantyzmu, z drugiej absolutne okrucieństwo i nieświadomość własnych czynów. Dlatego być może dobrze mi się o niej czyta.

Czasami gubię się w ilości tych pozostałych Śmierciożerców, ale może to kwestia czasu.

Opisy w tej części dobre, nawet bardzo ; )
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 30.07.2014 10:05
W końcu jest jakieś większe wymieszanie światów, magicznego i mugolskiego, pewnie dla ubarwienia akcji, ten wątek romansowy podczas snu też realistyczny, nie ma się do czego przyczepić, najlepiej czekać na dalsze rozdziały.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 23.10.2014 17:12
Christina jest psychicznie chora, ma rozdwojenie jaźni hahah.
A tak na poważnie to taki podział na romantyczną, zagubioną dziewczynkę i twardą, morderczą kobietę jest zamierzony. Chciałam pokazać potęgę miłości (jeny, jak to patetycznie zabrzmiało). Że nawet z takiej (za przeproszeniem) suki może wyjść czasem kobieta zdolna do kochania.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 05.11.2014 18:17
W końcu zobaczyłem prawdziwych śmierciożerców. Ta część jest jak na razie chyba najlepszą, świetne opisy. Czytałem z zapartym tchem, wszystko było idealnie wyważone. Balansowałaś na cienkiej linie, bo oba tematy tu poruszone są trudne. W końcu czuję emocje, mrok, który towarzyszy głównym bohaterom.
To "polowanie" trochę przypomniało mi wampiry, które po prostu chcą się zabawić.
Teraz już nie mogę sobie pozwolić ani na chwilę wytchnienia. Musze czytać dalej. Wciągnęła mnie ta część. :)
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.12.2014 11:14
Supeeeer rozdział. Opis gry wstępnej bardzo fajny, nie przesadzony, idealny. Wiem jak ciężko pisze się tego typu sceny i jak ciężko zrobić to tak aby nie zalatywały zwykłym pornolem jezyk więc jest naprawdę fajnie :D
A moment na imprezie? No kocham Cię za to normalnie <3 Już Ci wczoraj na sb pisałam dlaczego od razu polubiłam tą postać, więc nie będę się powtarzać :D
avatar
Only Dream  dnia 02.10.2015 21:22
Jakoś to do mnie nie przemawia. Najpierw, w pierwszych rozdziałach, jest gadka o pozbywaniu się mugolaków, a teraz rzucanie Avadami na prawo i lewo bez zastanowienia. Równie dobrze w tym klubie mogli bawić się jacyś czarodzieje czystej krwi. W końcu nawet oni mogli zapragnąć nowości w postaci zabawy w mugolskim klubie.
Ten rozdział jakoś wyjątkowo do mnie nie przemawia...
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 09.02.2016 10:51
A mi się o dziwo kolejny rozdział podoba. I nie mówię o tym, że zachowali się jak klasyczni psychopaci, ale fajnie to opisałaś. chłonęłam ten rozdział jak gąbka.
Christina to psychopatka i nie widzę powodów by ją lubić. Ale fajnie o niej piszesz i dobrze się to czyta. :D
avatar
Prefix użytkownikaWilena Romus  dnia 20.02.2017 21:38
Dobra, jestem już dalej niż w połowie, to mogę skomentować.
Najpierw ponarzekam, bo tak lubię.

Wejście do Nory bez żadnego problemu? Nope.
Harry idiota? Jak najbardziej, ale nie do AŻ takiego stopnia.

Nie ogarniam bohaterów. Nawet faceci, których jest tylko dwóch mi się mylą, no i zdecydowanie jest tutaj nadmiar kobiet.
Przejrzałam komentarze i skoro to takie Wasze stare Hog, no i sam fick też jest mega stary, to nie wiem, czy mogę się w ogóle wypowiadać, ale nie mogę się powstrzymać. Bohaterowie są okropni. Nie dlatego, że to Śmierciożercy, że chcą mordować i takie tam. To własnie mi się najmilej czyta (jakkolwiek to brzmi), ale czytając wyobrażam sobie kilku "gimbusów" z piwem bezalkoholowym i zwiniętymi bletkami. Nic dziwnego, że Voldzio przegrał. Przez to mi się ciężko czyta te ich rozmowy/ Wydają mi się bardzo wymuszone.
Ale za to opisy są świetne. W tym rozdziale może technicznie było trochę gorzej, ale patrząc na całość, to naprawdę czyta się z przyjemnością. Może gdyby nie te początek, który jest trochę bez polotu, to rozdział byłby najlepszy z tych, jakie jak na razie przeczytałam, bo od "spotkania" Christiny z Georgem jest coraz lepiej. Rozróba też mi się bardzo podobała.
W sumie, jak na razie seria ma jeden minus, czyli tych bohaterów. Facetów znacznie bardziej lubię, niż kobiety. Obaj mają jakieś tam jaja i nawet darzę ich sympatią. Szczególnie, gdy Michael zostawił kolegę w Norze, to było piękne xD.

Przepraszam za trochę mało składny komentarz, ale mam mieszane uczucia do tego tekstu i ciężko mi ubrać to w słowa.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 80% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 20% [1 głos]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
01.07.2022 16:14
cześć diabełki :3

Potęga Krwistego Steka!
01.07.2022 14:53
też dopiero przedwczoraj skończyłem sesję xD

halo, regulamin
29.06.2022 17:08
No, jak na razie najdłuższa sesja mojego życia.

A pogoda za oknem nie motywowała do nauki. Szczególnie jak laptop parzył w kolana xD

Pracownik departamentu
29.06.2022 13:51
monciak, gratuluję! To widzę, że bardzo długo miałaś egzaminy, skoro praktycznie do końca czerwca.

A ja wciąż siedzę i siedzę na tą mgr. Będę jęczeć, bo mi się strasznie nie chce tego pisać.

halo, regulamin
29.06.2022 13:06
Koniec sesji, nareszcie kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.66