Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,256 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,783
Komentarzy do materiałów: 222,437
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 365
uczniów: 4480
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
[Z] Krwawy zmierzch
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Autor: Prefix użytkownikaChristina
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 28185 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11].
Rozdział 4
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Sebastian, w przeciwieństwie do Michaela, nie zmienił się ani odrobinę. Wciąż miał te krótkie, czarne włosy, bursztynowe oczy i niezaprzeczalnie czarujący uśmiech, którym właśnie obdarzył wszystkich obecnych.
Sherry nie musiała się odwracać, pamiętała ten głos aż za dobrze. Napięła mięśnie, chociaż starała się to ukryć. Nie była jednak dobrą aktorką. Christina zauważając jej zdenerwowanie podeszła do Nighta, wręczyła mu swoją szkocką i usadowiła jak najdalej dziewczyny. Ta rzuciła jej pełen nerwowości, ale i wdzięczności, uśmiech.
- Dobra, skoro jesteśmy już w komplecie... - zaczął Dziki
- Nie prawda. Nie ma Zabiniego - zauważył Sebastian, popijając whiskey i w duchu narzekając na brak kostek lodu. Lubił dźwięk, które wydawały przy zetknięciu ze szkłem.
- I nie będzie. Pilnuje dzieci - oznajmiła Angelina doskonale wiedząc, że zaraz rozpocznie się kłótnia.
- Och, masz dzieciaczki. Jak słodko. To dlatego tak przytyłaś tu i ówdzie. A już myślałem, że tak po prostu... natura o tobie nie zapomniała.
Postanowiła zignorować uwagę na temat swojego ciała.
- Przynajmniej doszłam do czegoś w życiu - mruknęła z kwaśną miną.
- Jeżeli o tym mowa, to kto ci naopowiadał, że nie mam dzieciaków, hmm? Ja po prostu nie jestem ich ojcem. Tak oficjalnie. Ha! Ja ukryłem się naturze!
Wyciągnął rękę w kierunku Michaela, oczekując przyjacielskiej piątki, ale ten tylko spojrzał na niego z litością i pokręcił głową.
- Może łaskawie zaczniemy omawiać plan podboju świata, czy co my tam właściwie chcemy zrobić, co? - zaproponowała Angie, próbując przywołać atmosferę, towarzyszącą ludziom, którzy kiedyś byli dla siebie bliscy, a teraz nic o sobie nie wiedzą. Atmosferę zażenowania pomieszanego z chęcią ucieczki do własnych spraw.
- Właśnie. Jako, że to Christina nas tu wszystkich ściągnęła i to ona chcę zostać nowym Czarnym Panem...
- No bez przesady. Ja po prostu chcę dokończyć dzieło i zabić Pottera. I przy okazji kilka osób. No może kilkanaście. No dobra, kilkadziesiąt. Ale nigdy nie myślałam o władaniu światem - zaperzyła się gwałtownie i spróbowała naprostować sytuację.
- Okay, niech ci będzie. W takim razie, jaki masz plan?
- Najpierw trzeba zrobić rozeznanie, co, gdzie, kiedy i jak. Jedna grupa zakrada się do domu Potterów, druga idzie odwiedzić rudzielców w Norze - starała się nie ukazywać swoich emocji przy wspominaniu domu Weasley'ów - a kolejna odwiedzi stare kąty i zajrzy do Hogwartu. Jacyś ochotnicy?
- Ja z Dzikim do Pottera, ty i Angelina do tej zapchlonej budowli, przez pomyłkę nazwanej domem, a Angie i Lessi do Hogwartu. Reszta niech doprowadzi ten dom do porządku.
Sebastian świetnie się bawił wydając rozkazy, chociaż tak naprawdę wiedział najmniej. Oczywiście "reszta" oznaczała biedną Carolinę, która wbiła paznokcie w oparcie kanapy i próbowała się w nią zanurzyć. Niestety, bezskutecznie.
- Ja nie idę do Nory, więc tyle z twojego GENIALNEGO planu. Dziękuję jednak za propozycje. Ktoś następny? - zapytała młodsza Johnson.
- Przecież tylko ty tam byłaś - powiedział to tonem ociekającym obrzydzeniem - tylko ty znasz tylne wejścia.
Nawet na niego nie spojrzała, tylko pokręciła głową. Najwyraźniej Mr.Night nie wiedział o paru sprawach z jej życia. Cóż, gdy on wychodził ze szkoły, ona dopiero wdrążała się w ich towarzystwo. Mógł nie wiedzieć o jej przeszłości. Chodziło mu o dawną misję, kiedy to musiała wykraść słynny zegar Molly. Dzięki niemu wiedzieli, gdzie przebywają członkowie rodziny. W sumie na nic im się to zdało, całą akcje odwołano, ale zegar leżał w szafie w magazynie. Nikt nie zauważył, że brakowało w niej wskazówki "George". A może zauważyli...
- My idziemy do Nory, kolego. Reszta bez zmian. Zbieramy informacje i zbieramy się tu jutro. Koniec spotkania. Kto tu zostaje powinien posprzątać swój pokój. Kto nie zostaje, ten wypad za drzwi. Do roboty - przejął dowództwo Michael.
Lessi spojrzała na sufit, który został prowizorycznie naprawiony przez Christinę. Westchnęła głośno.
- Ktoś się zna na zaklęciach budowlanych?

Przedzierali się przez szczere pole bez żadnej osłony magicznej. Po prostu brnęli w śniegu, co jakiś czas wpadając w jakąś dziurę i klnąc na cały świat, szli dalej. Ich chęć mordu rosła z każdym krokiem i chociaż Johnson zakazała im kogokolwiek zabijać, mieli chęć na ominięcie tego rozkazu i zabawienie się z kilkoma mugolami na boku. W końcu na dobrą sprawę o nich nic nie mówiła.
- Wytłumacz mi, dlaczego do cholery nie możemy użyć zaklęć i torować sobie drogi? - zapytał Sebastian otrzepując po raz kolejny długi płaszcz.
- Tłumaczę po raz kolejny. Bo światło zaklęcia może nas zdemaskować, a tego byśmy nie chcie... kurwa!
Michael wszedł na króliczą norę i chociaż ziemia była zamarznięta, zapadła się i wpadł w dziurę po kolano. Jego twarz wylądowała w śniegu, przez co całą swoją bujną brodę miał przemalowaną na biel. Drugi mężczyzna naprawdę próbował powstrzymać śmiech, ale widząc nowe oblicze Michaela ryknął tak, że słychać go było w odległości kilometra. Od razu w Norze zapaliło się światło i ciemna postać zarysowała się na tle okna. Otworzyła je i wypowiedziała zaklęcie. Pocisk mający za zadanie przebadać teren trafił kilkanaście metrów od nich i zbliżał się w błyskawicznym tempie. Dziki natychmiast nałożył na nich tarczę ochronną, modląc się, żeby zadziałała bez zarzutów. Nie był w tym dobry. On wchodził i niszczył, a nie chował się za jakimiś barierami, dobrymi dla aurorów. Jednak szkolenia u Angeliny zaowocowały sukcesem i błękitne światło przemknęło po nich i ruszyło dalej. Dopiero teraz mógł rzucić oskarżające spojrzenie. Night wzruszył ramionami, co miało oznaczać: "no sorry, ale w sumie nic się nie stało". Michael przewrócił oczami, nawyk, którego nauczył się od Johnson i zdjął barierę w tej samej chwili, kiedy rozległ się dźwięk zamykanego okna.
- Nie wiem czemu chciałem z tobą iść. Jeszcze przez ciebie wszystko pójdzie nie tak - mruknął zły.
- Nie panikuj, będzie dobrze. Idziemy.
Udało im się dojść do drzwi już bez żadnych przeszkód, ale oczywiście z kolejnym tuzinem soczystych przekleństw i kilku upadków.
- Tak sobie myślę - zaczął Sebastian
- O Merlinie...
Spiorunował wzrokiem towarzysza.
- Jak myślisz, mają tu jakieś zabezpieczenia?
- Wątpię, minęło już 20 lat od realnego zagrożenia. Wątpię, żeby się czegoś obawiali.
Jego głos był pewny, jednak gdy naciskał klamkę, wstrzymał oddech. Puściła nadzwyczaj lekko. Drzwi też nie skrzypnęły. Albo Weasley'owie dostali nieco kasy i postanowili udoskonalić mieszkanie, albo właśnie pakowali się w pułapkę.
- Lumos minimalis - szepnął Night i jego różdżka zapaliła się delikatnie, dając jedynie niewielką poświatę.
Kuchnia wyglądała, jakby przeszło przez nią tornado. Konkretnie tornado składające się z brudnych garnków, talerzy i kubków. Naczynia walały się dosłownie wszędzie, a pomiędzy nimi wystawały noże i widelce. Na ścianie wisiał nowy zegar z kilkoma nowymi wskazówkami. Aktualnie praktycznie wszystkie wskazywały "dom". To stawiało ich w trochę niekomfortowej sytuacji. Nie chcieli aż całej rodziny w jednym miejscu. Dziki dziękował w duchu, że Christina jednak nie przybyła. Mogła by zabić pewne osoby. Konkretniej jedną. Płci żeńskiej.
Rzucili na siebie nawzajem Zaklęcia Kameleona i zaczęli zwiady. Stwierdziwszy, że na pewno nie znajdą nic ciekawego na parterze wspięli się na górę.
- Dobra, rozdzielamy się. Idę na najwyższe i spotkamy się gdzieś pośrodku.
Michael wspinał się po krętych schodach i klął na swoją tragiczną kondycję, która zagubiła się gdzieś przez lata. Wejście na ostatnie piętro zajęło mu o kilka minut za dużo. Mimo wszystko trafił jednak w dziesiątkę. Klapa od strychu była otwarta i mógł bez przeszkód tam wejść, postanowił nie ryzykować i pozostać tam gdzie stał. I tak wszystko dobrze słyszał.
- Mamo, ale to stanowczo za dużo. Przecież ona jest jeszcze dzieckiem - Hermiona podniosła głos. Widać było, że prowadziły tą rozmowę już od dawna i zaczynała ją męczyć.
- Ale to moja wnuczka i mam zamiar ją rozpieszczać najlepiej jak umiem. Nie mamy wiele, ale to...
- ... stanowczo za dużo.
- Och dajmy już spokój temu, co? - spróbowała ugody Molly - Porozmawiajmy lepiej o przyjęciu. Nie mogę się doczekać. Szkoda tylko, że jej urodziny są w zimę. Lubię przyjęcia pod namiotem.
Hermiona westchnęła głośno, ale dała za wygraną.
- No niestety. Musimy się wszyscy zmieścić w domu. Chociaż oczywiście jeszcze raz powtarzam, że wszystko może się odbyć u nas w mieszkaniu. Wszyscy się zmieszczą.
- Mowy nie ma - oburzyła się staruszka - Wszystkie urodziny mojej rodziny odprawiane są w tym oto domu i nawet ty tego nie zmienisz. Otrzymałaś już dekoracje?
- Jeszcze nie. Ale na sobotę będzie już wszystko gotowe. Obiecuję.
Sobota. Mieli dokładnie pięć dni na opracowanie jakiegoś planu. Deportował się z uśmiechem na ustach, zapominając, że nie przybył tu sam.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 03.02.2014 10:44
Haha. Rozmowa Molly z Hermioną jest taka prawdziwa. Właśnie tak wyobrażałam sobie ich przyszłe relacje ;D
W sumie wiesz, co mi się w tej części podoba najbardziej. Jestem ciekawa co rozwali Night, pozostawiony przez Dzikiego. No i najbardziej interesuje mnie fakt, jak poradzisz sobie z miłością Christiny do jednego z Weasley'ów... Zacznij w końcu masakrę!
Jak jesteś taka spragniona krwi, to poczytaj stare FF chłopaków. U mnie jeszcze trochę się podzieje ;) A co do miłości... już mam zakończenie ^^.
avatar
Prefix użytkownikaBluecube  dnia 03.02.2014 11:33
No, zaczynam się przyzwyczajać że każda kolejna część Twojego FF jest lepsza od poprzedniej. Bardzo podoba mi się to, że nie unikasz przekleństw. Dzięki temu bohaterowie nie są ani trochę sztuczni czy naciągani - śmierciożercy z krwi i kości. Poza tym, styl pisania podpasował mi świetnie. No i ostatnie zdanie każe mi tylko czekać z niecierpliwością na kolejny part. Oby tak dalej.;)
Cieszę się, że się podoba. Bohaterowie nie są naciągani... bo ich znam ;)
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 03.02.2014 17:47
Nie cierpię czytać Twoich fan ficków, w ogóle wchodzić w nowe, chociaż robię to zawsze? Wiesz dlaczego? Dlatego, że zawsze są świetne. Tworzysz historię uwzględniając swoich przyjaciół, co nie każdy może, jako, że nie każdy ma fajne historię. Już nie mogę się doczekać zakończenia! W ogóle niedługo koniecznie musisz dodać nową część, bo mnie ciekawość zżera. ;p
Nowa część już się pisze, ale pewnie będą kolejki. A historia jest wymyślana na bieżąco. Tylko postacie znam od A do Z. ;)
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 06.02.2014 20:28
Po pierwsze:

- No bez przesady. Ja po prostu chcę dokończyć dzieło i zabić Pottera. I przy okazji kilka osób. No może kilkanaście. No dobra, kilkadziesiąt. Ale nigdy nie myślałam o władaniu światem - zaperzyła się gwałtownie i spróbowała naprostować sytuację.


Bardzo podoba mi się tok rozumowania w tym dialogu, haha. Propsy.

Weasley'owie


Nazwisko odmieniamy bez apostrofu.

Tę część chyba czytało mi się najlepiej, ale i tak brakuje mi jakiegoś wolniejszego, płynniejszego przejścia z planowania całej akcji do udania się do Nory. No i zgadzam się z Angeliną, co do rozmowy Hermiony i Molly; jest fajnie, bo autentycznie i też podobnie sobie zawsze wyobrażałam ich późniejsze stosunki.

No i czekam na kolejną część, wiadomo : D.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 06.02.2014 20:43
A mi się to mniej podoba, bo dla mnie zbytnio odbiega od kanonu. Jak pisałem ostatnio, odbiega to wszystko od mojego wyobrażenia o Śmierciożercach. Twoja paczka jest jak dla mnie zbyt rozrywkowa i taka, no, dziecinna? Te żarciki i dialogi nie pasują mi do tej grupy, no ale Tobie chyba o to chodzi w sumie, nie?

Do największych zgrzytów zaliczam:
- pomysł na sprzątanie własnych pokojów, zabrzmiało to dziwnie.
- wpadnięcie w króliczą norę i okrzyk na kilometr; otwarcie przez kogoś okna i sprawdzanie terenu; otwarte drzwi do Nory - no nie!
- przesadzona Molly, aż taka jędza na starość? Nieee. Ona była do rany przyłóż.
- deportacja na końcu, chyba że to jakiś głębszy plan.

Na plus:
+ tekst o zaklęciach budowlanych.
+ wszystkie opisy, są genialne.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 07.02.2014 21:34
Serio bez apostrofu? Kurde, całe życia źle odmieniałam ;) Dzięki fue.

No tak, chodziło mi o takie "dziecinne" przedstawienie. Po części dlatego, że to cali MY z tamtych czasów, po drugie chciałam, żeby oni po ponownym spotkaniu przypomnieli sobie jak to jest mieć 17 lat.
Ej, gdzie Molly jest jędzą? Ona się opiekuje rodziną i nie pozwala na zmiany tradycji ;)
No i dooobra, akcja przed Norą przegięta ;)
avatar
Prefix użytkownikaMalwkaaa  dnia 08.02.2014 18:54
Uznałam, że mnie zabijesz kiedy przeczytam i nie zostawię komentarza. xD Więc coś jest.
Lubię twoje opowiadanie i mam nadzieję, że szybko będzie jakaś walka czy coś :D
avatar
Alette  dnia 06.03.2014 16:10
No własnie z jakiegoś powodu czuję, że oni zachowują się jak banda dzieciaków. Jakby mieli lat 18, a nie prawie 40. Chyba tylko ta Angelina jakoś trzyma poziom. W ogóle pewnie słabo czytam, ale do tej pory w moim wyobrażeniu oni wszyscy byli młodzi. W każdym razie tak się zachowywali. Ich motywy, samo zachowanie, wszystko - to coś typowego dla ludzi młodych. Dlatego nie przekonuje mnie ich zachowanie. Zaliczyłabym to do choroby psychicznej, ale żeby wszyscy?

Dialogi idą ci świetnie, gdyby tylko właśnie pasowały do samych postaci. Dobrze władasz językiem, masz spory zasób słów. Jestem pod wrażeniem tej hm... płynności. Czyta się mega szybko. Trochę tylko idzie im za łatwo. No ale zobaczymy, co dalej.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 14.04.2014 15:33
No właśnie zgadzam się z Al, trochę za łatwo im poszło. Co do dziecinnego zachowania Śmierciożerców mi to jakoś pasuje. W końcu oni nie do końca byli normalni jezyk
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 30.07.2014 09:36
W końcu akcja chociaż trochę zmieniła miejsce, widać że nabiera tempa i to jest plus, tak jak z tymi zaklęciami budowlanymi, dobre, co tu więcej dodać, pisz ile ci natchnienia wystarczy do kolejnych części.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 05.11.2014 15:42
W tej części trochę zabrakło mi większej ilości opisów. Owszem, świetne zobrazowanie przedzierania się przez śnieg i kuchnia w Norze, ale czuję pewien niedosyt.
Rozumiem, że ta dwójka śmierciożerców uwielbia ze sobą rywalizować, w końcu samiec alfa może być tylko jeden xD
Sporo dialogów, na pewno spory plus za relację Hermiona - Molly, wyszła bardzo prawdziwie. Nadal jednak nie kojarzę żeńskiej części mroczno-imprezowej grupki. Chociaż poznaliśmy nieco Sebastiana i jego... dosyć luzackie podejście do życia.
Liczę w końcu na jakąś walkę, bo jak na grupę śmierciożerców, to trup się na razie nie ściele. jezyk
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.12.2014 00:38
ja już chcę spotkania Ch. i G. Kiedy ich dostanę? I kiedy (i czy w ogóle) KTOŚ (wiadomo, że chodzi mi o Ch.) zabije Angelinę? Wiadomo którą jezyk Mimo iż w HP nic do niej nie miałam, to tu jest moim wrogiem numer jedne Śmiech
avatar
Only Dream  dnia 30.09.2015 17:24
Ten rozdział czytało mi się trochę lepiej niż poprzedni. Nie było tu już takiego zatrzęsienia bohaterów. Nadal trochę trudno mi się wczuć w tą historię. Niektóre rozmowy brzmią sztucznie. Tak samo zachowania niektórych bohaterów - wydają się jakieś naciągane.
Ale nadal podoba mi się pomysł na to opowiadanie ;)
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 09.02.2016 10:29
No cóż... nie rozumiem do końca dlaczego oni musieli przeszukiwać Norę, ale okej. Żadnych praktycznie komplikacji, wszystko im idzie jak po maśle. Troche szkoda, ale to kupuje. A co do bohaterów, no nie lubię ich. O ile jeszcze Angelina jest z nich najbardziej dojrzała, to i tak wszyscy się zachowują jakby mieli po 20kilka lat. Trochę mnie to drażni, ale ja nie lubię Śmierciożerców i oni wszyscy mieli w moim mniemaniu grupowe zaburzenia psychiczne, także okej :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

halo, regulamin
29.06.2022 17:08
No, jak na razie najdłuższa sesja mojego życia.

A pogoda za oknem nie motywowała do nauki. Szczególnie jak laptop parzył w kolana xD

Pracownik departamentu
29.06.2022 13:51
monciak, gratuluję! To widzę, że bardzo długo miałaś egzaminy, skoro praktycznie do końca czerwca.

A ja wciąż siedzę i siedzę na tą mgr. Będę jęczeć, bo mi się strasznie nie chce tego pisać.

halo, regulamin
29.06.2022 13:06
Koniec sesji, nareszcie kibic

Wróg ciemnej strony
28.06.2022 21:39
Sharllottka, niestety

Żywa legenda
28.06.2022 16:43
Cześć Motylki

Całkiem miły dzień, nie muszę nigdzie wychodzić, miałam pizzę na obiad, a teraz będę oglądać Zakon Feniksa Chmurka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.68