Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,284 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 299
Było: 06.07.2022 21:37:36
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,532
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,913
Postów na forum: 319,795
Komentarzy do materiałów: 222,449
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4151
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3821
Ravenclaw
Punktów: 465
uczniów: 4482
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4120

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
11% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [5 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
11% [2 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
5% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
0% [0 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
42% [8 głosów]

Ogółem głosów: 19
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Potter i Dursley- w innym wymiarze dzieciństwa
Jak już wiadomo, Harry Potter po śmierci rodziców trafił do Dursleyów. A co by się stało, gdyby to Dudley musiał zamieszkać z Potterami? Tu znajdziecie odpowiedź...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 6688 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Rozdział 2
Rozdział 2 powieści ,,Potter i Dursley- w innym wymiarze dzieciństwa"

Lily chodziła po schodach z zamiarem powrotu do salonu. Westchnęła i rozglądnęła się dookoła Nic nie zmieniło się tu od wielu lat - drewniane stopnie, łagodne, zaokrąglone kanty i srebrne dywaniki. Małe okienka na ścianie, a na środku starzec z błękitnymi oczami, niebieskie firanki. Zaraz, co?

Lily ze zdziwienia źle postawiła stopę i nie mając stabilnego podłoża, poczuła dziwny ucisk w brzuchu i poleciała do przodu, lecz po chwili była już bezpiecznie objęta silnymi ramionami. Staruszek uśmiechnął się dobrodusznie i kiwnął z uznaniem na Syriusza, który złapał Lily. Kobieta miała szczęście, że Black stał za niebieskookim, który zapewne o tym wiedząc, szybko się odsunął. Rudowłosa przez jakiś czas trzęsła się ze strachu, lecz po kilku chwilach ochłonęła. Odgarnęła z twarzy zabłąkane kosmyki jej ognistych włosów i popatrzyła na Albusa.

- Dobry wieczór, co pana tu sprowadza, profesorze Dumbledore? - spytała Lily z niepokojem. Albus Dumbledore nie odwiedzał nikogo, nie uprzedzając poprzednio wizyty, chyba, że działo się coś złego...

- Może wrócimy do salonu? - spytał z dobrodusznym uśmiechem, który jednak po chwili zniknął, zostawiając tylko oczy przenikające wszystko, niby rentgen. - Nie mam dobrych wieści.

Wszyscy spojrzeli na siebie przeciągle z długo ukrywanym strachem...

*


Troje mężczyzn i jedna kobieta zasiedli do stołu. Lily niecierpliwie stukała palcami o stół i czekała, aż dyrektor zacznie rozmowę, choć mogłaby w tej chwili zabić, by wyciągnąć to z niego wcześniej.

- A więc - zaczął Albus, patrząc ze spokojem na swoje połączone palce - Lily, przykro mi.

Kobieta zamarła ze zdziwienia i strachu, a James zerknął niespokojnie na żonę i delikatnie ujął jej rękę.

Lily drżała na całym ciele - modliła się, by jej przypuszczenia się nie sprawdziły. Lecz dyrektor nadal milczał, próbując myśli ubrać w słowa.

- A może - powiedział Syriusz niewytrzymujący napięcia, delikatnie podnosząc głos - poinformowałby nas pan, co jest powodem współczucia?

Dumbledore westchnął głośno. Poprawił swoją lekko wymiętą szatę, gładząc ją w miejscu bruzd, strzepnął niewidzialny pyłek i wziął głeboki oddech.


- Lily - zaczął powoli. - Zaatakowano Privet Drive... Petunia i Vernon nie żyją...
Syriusz straszliwie zbladł, a Lily poczuła, że czarna mgła nachodzi jej na oczy. Zaczęła gwałtownie łapać powietrze do płuc, czując, jakby go tam wiele brakowało.
Jakim cudem?! - wrzeszczała w myślach - Dlaczego?! Jakim cudem akurat ona?!
Siostry, mimo tego, że były pokłócone, kochały się. Obie. Nawet mimo głębokich urazów. Ale zaraz...
- A co z ich synem, Dudley'em?!- prawie krzyknęła.
Dumbledore znów westchnął, a James, Syriusz i Lily przestawali go poznawać. Kiedyś pogodny, pełen życia staruszek. A teraz? Wojna zdecydowanie go zmęczyła.
- O tym chciałem z tobą porozmawiać - powiedział powoli, ostrożnie dobierając słowa. - Dudley Dursley potrzebuje opieki... Ależ Lily, gdzie idziesz? - spytał wyraźnie zdziwiony Dumbledore, gdy Lily z głośnym hukiem odsunęła krzesło.
- Ja...Ja muszę coś przemyśleć - mruknęła i wybiegła z pokoju. James szybko wstał, chcąc pobiec za nią, lecz Albus powstrzymał go:
- Daj jej chwilkę. Powinna pobyć sama...
Potter westchnął i przeczesał ręką włosy.
- To dla wszystkich za dużo. Kiedy ta woja wreszcie się skończy?! - krzyknął zrozpaczony i uderzył pięścią w stół.
- Chciałbym to wiedzieć, James, chciałbym i to bardziej, niż sobie wyobrażasz - jęknął Syriusz. - Ale ja nie mam kogo stracić. Chociaż nie - dodał i spojrzał w oczy przyjaciela. - Mam.
Dumbledore patrzył na nich z czułością. Cieszył się ich szczęściem. Jedyną prawdziwą przyjaźnią, jakie miał ostatnio do oglądania.
- Przepraszam za najście. Niedługo nadejdzje list do Lily, bo widzę, że nie jest w stanie rozmawiać. Przekażcie jej moje współczucie.
James kiwnął głową i odprowadził profesora do drzwi. Gdy wrócił, Black dalej siedział z ponurą twarzą.
- Coś się stało? - spytał okluarnik troszkę bez sensu i przysiadł na krześle obok Syriusza.
Ten spojrzał mu w oczy własnymi, przepełnionymi szczerym bólem i wyszeptał:
- James, obiecaj mi, że nigdy mnie nie opuścisz. Nigdy.
Mężczyzna popatrzył mu w oczy i powiedział stanowczo:
- Obiecuję na wszystko. Przetrwamy tą wojnę, zobaczysz...

*


Rozpacz, żal, smutek i złość - mniej więcej tak można opisać emocje, które w tamtej chwili niemal rozsadzały rudowłosą. Kobieta przykucnęła i złapała się za głowę.Nie potrafiła okiełznać swoich myśli.

Moja siostra, moja jedyna siostra... Dlaczego?! Dlaczego ona?! - kobieta zaczęła wyrywać włosy z głowy. Dlaczego ja mogę usiąść, poczuć, smakować, śmiać się, płakać i czuć, a ona już nie? Już nigdy nie usłyszę jej głosu, nie zaśmieje się. Nawet nie powie do mnie nic z wyraźną pogardą. I jednego nie mogę sobie wybaczyć... Rozstałyśmy się pokłócone. W niezgodzie z bliźnim, gdy wokół panuje wojna. Nieodpowiedzialne, prawda?

Ale Lily miała nadzieję - nadzieję, że jednak sobie wybaczyły. No bo przecież kobieta już od dłuższego czasu chciała dojść do porozumienia z siostrą; przeprosić się. Może Petunia również miała takie myśli? Może skrucha miała dać im spokój i odpuścić poczucie winy? Cóż, pozostawało w to wierzyć.
Po chwili dziewczyna wybuchnęła głośnym płaczem. To wszystko zaczęło ją przytłaczać.
- Zemszczę się - powiedziała nagle, przerywając zawodzenie. - Zemszczę się Lordzie Voldemorcie! Zabrałeś mi prawie wszystko, co cenne. Zabrałeś mi Alicję, Emily, Primrose i Petunię! Odpłacę się, rozumiesz?
Kobieta wybuchnęła histerycznym śmiechem, który po chwili zamienił się w cichy, urywany szloch.

*


- Śpij, kochanie - szepnął czule James i pocałował Lily w czoło.
- Ale co z Harrym?- spytała kobieta, przecierając zapuchnięte od płaczu oczy.
James uśmiechnął się lekko mimo bólu, jakiego doznawał, widząc cierpiącą Lily.
- Sądzisz, że jestem tak złym ojcem?
Lily potrząsnęła głową, próbując się uśmiechnąć, co niezbyt jej wyszło.
- Nie, ale...
- Cii... Śpij spokojnie i niczym się nie przejmuj. Zajmę się wszystkim. Zresztą Syriusz stwierdził, że zostanie z nami na noc i pomoże.
Lily kiwnęła głową i coś mruknęła. Uspokoiły ją słowa Jamesa. Owszem, wcale tak nie powinno być, tym bardziej, że Potter wspomniał o obecności Łapy, ale Lily wiedziała, że w takich sytuacjach może im zaufać.
- Dobranoc, kochanie.
- Dobranoc - mruknęła Lily, czując, że jej zmęczenie zastępuje fala ciepła. Po chwili odpłynęła w krainę Morfeusza, a James wyszedł z sypialni, zerkawszy uprzednio do Harry'ego, i poszedł do salonu, gdzie czekał na niego Syriusz.

- Łapo, kiedy to się wreszcie skończy?
Syriusz westchnął, wziął wdech i niepewnie powidział:
- Nie wiem, Rogaczu, nikt tego nie wie... Ale zdajesz sobie sprawę, że będziesz musiał zajmować się z Lily tym Dudley'em?
James poważnie skinął głową.
- Wiem... Syriuszu, przysięgnij mi... Obiecaj, że jak coś mi się stanie, pomożesz Lily w opiece nad Harrym i Dudley'em.
Syriusz głęboko zaczerpnął powietrza i orzekł stanowczo:
- Z racji tego, że nic ci się nie stanie. Nic ci się nie może stać - poprawił z naciskiem. - Nie przysięgnę.

James pokręcił głową i odetchnął głęboko. Nie, nie z ulgą, ale z napięciem.
- Syriuszu, dobrze wiesz, że niczego nie można przewidzieć, a na pewno nie to, czy ktoś umrze, czy przeżyje. Obiecaj.
- Dla ciebie wszystko.

James westchnął. Miał w tej chwili ochotę rozpłakać się jak małe dziecko. Ale nie mógł. Musiał być silny. Dla przyjaciół i rodziny.


Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 15.04.2018 10:56
Mi osobiście rozdział średnio przypadł do gustu, a to dlatego, że wyszedł tak strasznie melodramatycznie, a dodatkowo postacie zachowują się bardzo niekanoniczne. Miałam wrażenie, że zaraz Syriusz skoczy na Jamesa i zaczną się całować. Wiem, że chciałaś tutaj przedstawić tą wielką, ogromną przyjaźń między tymi dwiema postaciami, ale poprowadziłaś to bardzo na wyrost. Nie wyobrażam sobie również, by Dumbledore najpierw budował napięcie, potem strzelił prosto z mostu "twoja siostra nie żyje, ojej", a potem zawinął się do Hogwartu, bo "nic tu po mnie, wyśle list z wyjaśnieniami, adoptujecie Dudleya, elo". Mam wrażenie jakbyś miała pomysł na ten rozdział, ale bardzo szybko chciała go zrealizować, pokazując ten smutek i udrękę, i po prostu przesadziłaś. Poza tym nie rozumiem czemu w tak krótkim rozdziale James dwa razy powtarza to samo dramatyczne pytanie "kiedy to się wreszcie skończy?" Dla mnie w ogóle James, jako człowiek czynu, raczej nie zastanawiałby się nad tym, tylko działał.

Co mi się spodobało, to moment z Lily. Zawsze ciekawie jest zobaczyć jak dobra, krystaliczna osoba zmienia się pod wpływem bólu w żądną zemsty bestię. Jeżeli dobrze to pociągniesz, to z pewnością będzie to mocny wątek tego FF ;)

Teraz błędy, które robisz nagminnie i ostatni razem poprawiam je ja. Jak nie widzisz tych błędów, bo i tak się zdarza, to naprawdę poszukaj sobie bety albo wstaw FF w dormitorium z prośbą, by Gryfoni na to spojrzeli swoim odważnym okiem. Po pierwsze i najważniejsze, myślniki. Tłumaczyłam to już i myślę, że więcej w tym względzie pisać nie muszę. Spacja przed i po. Po drugie, zapis dialogów. Jest mnóstwo poradników na ten temat na necie, my też mamy swój własny. Kiedy stawia się kropkę i zaczyna od wielkiej litery kolejną wypowiedź, a kiedy nie. Musisz to ogarnąć. Po trzecie, poprawna odmiana imienia Harry. To też jest w naszym poradniku. Kiedy stawiamy apostrof, a kiedy nie i dlaczego. Łatwo zapamiętać, naprawdę sobie to przeczytaj.
I po ostatnie, bardzo często stawiasz myślniki w trakcie opisów. Niepotrzebnie. Najczęściej wystarczy wyraz oddzielić przecinkiem, przesyt myślników nie jest dobry.

Życzę dużo weny i owocnej pracy nad kolejnymi rozdziałami! Love
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 15.04.2018 11:05
No cóż, rozdział faktycznie był pisany na szybko, więc błędy mogły się pojawić ;) Co do myślników - zwróciłaś mi na nie uwagę pod którymś rozdziałem, lecz było to chyba po tym, jak wysłałam tą część do akceptacji. Więc się nie martw: wszystkie myślniki oddzielam spacją z każdej strony! :D

Co do niekanonicznego zachowania postaci... Czyż ta fabuła niemal całkowicie nie wychodzi poza kanon? Skoro już miałam pomysł na to, by całkiem zmienić bieg historii, lecz pozostawić bohaterów, stwierdziłam, że mogę troszkę zmieniać charakter postaci. Z Lily mp. zrobić kobietę wybuchową i mściwą, z Jamesa człowieka, który mimo wszystko się boi i Syriusza, który nie ma kogo stracić, pomijając wyżej wspomnianego Pottera ;)
Serdecznie dziękuję za komentarz, a zadaną pokutę zamierzam odprawić jezyk
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 15.04.2018 11:35
Trochę mi się nie podoba sposób przedstawienia tutaj postaci. Wygląda to trochę tak, jakbyś tę historię chciała całkowicie postawić na głowie, tzn. całkowicie zamienić Jamesa i Lily z Dursley'ami, nie tylko pod względem losu który ich spotkał, ale także podmienić ze sobą ich charaktery. No ale dobra, zobaczymy jak to wyjdzie dalej jezyk
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 15.04.2018 11:47
Po pierwsze spodobał mi się początek i ten zabieg z opisem, w którym niespodziewanie pojawia się Dumbledore, fajnie to wyszło.
Niestety postępowanie Albusa było troszkę dziwne, nie pasujące do sytuacji. Zachował się jak ktoś z firmy pogrzebowejxD
Syriusz jest tutaj dziwną postacią, odnosi się strasznie natrętnie moim zdaniem, i czasem mam wrażenie, że Lily coś do niego czuje;)
Rozdział jest dosyć dramatyczny, ale fajnie się go czytało, ciekawa jestem jak dalej zachowa się Lily, no to chyba ona jest tu kluczową postacią.
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 15.04.2018 11:49
Mnie osobiście ten rozdział wcale nie przypadł do gustu, strasznie to melodramatyczne...Śmiech Teraz już bardziej serio. Tego się właśnie obawiałem, dokładnie właśnie tego , że jednak ktoś (czarodziej) zabije Dursleyów. Oni na to absolutnie nie zasłużyli, zresztą po co zabijać jakichś mało ważnych mugoli. Przez jakiś czas łudziłem się, że może po prostu zginą w wypadku samochodowym. Tymczasem zostali zabici przez ludzi Voldemorta, chyba, że to jakiś przypadkowy przypadek. Mam tylko nadzieję, że to element jakiegoś planu, ale wtedy to przestaje już być zabawnie, bo Dudziaczek będzie miał faktycznie trwały i co gorsza uzasadniony uraz na punkcie magii. To zaś oznacza dramat. Chyba, że się o tym nie dowie, bo jeśli się dowie to prawdopodobnie będzie bardzo chudy i nigdy nie będzie tym "cudownym" Dudziaczkiem :D Może nawet nigdy nie zostanie łobuzem, a wtedy lipa.
avatar
Prefix użytkownikaAdersYooo  dnia 16.04.2018 03:55
Mi się wydaje, że akcja w tym fanficku strasznie leci do przodu, dwa zdania na krzyz, przeniesienie akcji, znowu dwa zdania na krzyz i przeniesienie akcji. Zgodzę się z Ang, że postacie są bardzo niekanoniczne, ale to nie jest oskarżenie z mojej strony, po prostu luźna obserwacja. Tutaj "Chciałbym to wiedzieć, James, chciałbym i to bardziej, niż sobie wyobrażasz", Syriusz gada jak Dumbledore. I ogółem to najbardziej on mi się podobał w tym rozdziale. Tak średnio to wszystko oceniam, spróbuj nad tym fanfickiem popracować, bo po prostu ciężko się to czyta... Co do melodramatu, to nie mam zastrzeżeń, tylko po prostu musisz to lepiej ukazać.

#karczma2018
avatar
Prefix użytkownikaAnastazja Schubert  dnia 19.03.2021 20:32
Znów. Nie będę się skupiać na błędach, a na samej treści.

Zgodzę się z Angeliną, że trochę przegięłaś jeśli chodzi o pokazanie relacji Syriusza i Jamesa. Wręcz jakby byli kochankami, a nie przyjaciółmi. Dumbledore też wystąpił tu jedynie przez krótki moment i wyszło trochę dziwnie z tym, że zakomunikował co miał do powiedzenia i wyszedł, nawet nie pogadawszy z Łapą i Rogaczem (bo tu się nie czepiam, że z Lily nie, jej potrzeba czasu dla siebie została dobrze przedstawiona).

Poza samym ogłoszeniem, że Petunia i Vernon nie żyją to niewiele się działo w całym rozdziale. Jest krótki, a mimo wszystko to jedno wydarzenie, zostało trochę rozciągnięte. No i znowu - zaraz zobaczę co dalej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
18.08.2022 00:15
Cześć. Znowu tu pusto :( Dodałam newsa, poproszę o zaakceptowanie. I a nóż widelec ktoś jednak napisze jak mu mija lato...

Wróg ciemnej strony
14.08.2022 10:54
Cześć. ;(

Pracownik departamentu
11.08.2022 20:54
Hejka! Jak Wam leci lato?
Klaudia po urlopie, więc pewnie zadowolona z wyjazdu, ale nie z powrotu do pracy jezyk
A jak u reszty?

Praktykant w Św Mungu
10.08.2022 21:12
Hejka Wrozka

Pan Śmierci
09.08.2022 06:10
Cześć Serce I po urlopie, jadę zaraz do tyrki, na pewno wszyscy skaczą z radości że wracam i nie będą musieli robić mojej roboty Głupek

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33508 punktów.

Losowe zdjęcie
Sala OPCM
Dodał: Prefix użytkownikagne
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.95