Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,255 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,912
Postów na forum: 319,781
Komentarzy do materiałów: 222,438
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 415
uczniów: 4480
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
[Z] Przesyłka niezgody
Młody Auror dowiaduje się, że jego praca wcale nie należy do łatwych. Czy podoła wyzwaniu i podejmie właściwe decyzje?
Autor: Prefix użytkownikaBarlom
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 33079 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Rozdział 13
Młody auror dowiaduje się, że jego praca wcale nie należy do łatwych. Czy podoła wyzwaniu i podejmie właściwe decyzje?
Grace obudziła się z nieprzyjemnym bólem głowy. Godziny poranne już dawno minęły, więc była spóźniona. Powinna już być w Hogsmeade. Usiadła ostrożnie na łóżku i spojrzała na zimny obiad, który wczoraj przyniósł jej Richard. Była głodna, lecz obawiała się, że mogłoby to spowodować kolejny atak bólu. Zjadła kilka kęsów zimnego sera i rozejrzała się po sypialni Richarda. Było to jasne i zagracone pomieszczenie. Wszelkie półki pełne były różnych drobiazgów i zdjęć z których spoglądały na nią ciekawskie oczy. Na jednym z nich była i ona. Stała razem z niskim, pulchnym Puchonem na peronie numer 9 i 3/4. Musieli mieś wtedy jakieś 13 lat. Byli tacy szczęśliwi z faktu, że znów wyruszają do Hogwartu. Grace uśmiechnęła się delikatnie, wyobrażając sobie ich beztroskę i to jak wszystko wydawało się wtedy proste. Wstała ostrożnie z łóżka wracając myślami do teraźniejszości. Dziś znów ujrzy zamek. Wyszła z sypialni i od razu zauważyła Richarda. Siedział na krześle w kuchni patrząc się przed siebie nieprzytomnym wzrokiem. Na jego kolanach siedział Karmelek, który z radością pohukiwał ciesząc się chwilą spędzaną ze swoim właścicielem. Auror w końcu zauważył ruch i rozejrzał się wokół. Kiedy spojrzał na Grace, wstał nagle, zaskakując tym swoją sowę. Karmelek wyrażając swoje niezadowolenie dziobnął Aurora w dłoń, po czym wyleciał z mieszkania. Grace chciała przeprosić za wczoraj i jak najszybciej udać się dalej, jednak to Richard przemówił pierwszy.
- Myślałem przez noc nad twoimi słowami. Wyruszam razem z tobą, ale najpierw mamy parę rzeczy do załatwienia.
Grace ucieszyła się, że nie będzie sama musiała stawić czoło przeciwnościom, jednak zastanawiała się, co też znowu ten chłopak wymyślił.
- Richardzie, wiesz przecież, że nie mamy czasu by trawić go na niepotrzebne rzeczy.
Auror uśmiechnął się łobuzersko, zanim odpowiedział.
- Powiedzmy że nie masz wyboru. Po pierwsze, jesteś w moim mieszkaniu, a po drugie to ja mam twoją różdżkę. - Uniósł lewą dłoń na której leżał kawałek hebanowego drewna. - Poza tym wyglądasz okropnie.
Grace dopiero teraz zauważyła, że jest w brudnej od błota i szlamu, podziurawionej szacie. Zgadywała, że bardziej przypominała w chwili obecnej wilkołaka po pełni. Auror podał jej różdżkę i od razu poczuła ciepło bijące od kawałka drewna z rdzeniem z włosa jednorożca, który zapewne cieszył się z faktu, że znów jest połączony ze swoją właścicielką.
- Na sofie leży ubranie dla ciebie. Podejrzewam, że niekoniecznie wpasowuje się w twoje upodobania, ale tylko to udało mi się znaleźć na strychu. Za sypialnią jest łazienka. Zgaduję, że chciałabyś się umyć.
W innych okolicznościach zapewne wściekłaby się na taką uwagę, jednak zrozumiała te kilka nieścisłości w swoim dążeniu do celu. Godzinę później czysta i ubrana przeglądała się w lustrze. Tak jak została uprzedzona, suknia nie odpowiadała jej gustom. Była staromodna. Brązowy, gruby materiał nieprzyjemnie tarł o skórę, a liczne żółte falbany wydobywające się tu i ówdzie wyglądały naprawdę komicznie. Nie była przyzwyczajona do tak krępującego ruchy stroju. Wolała dobrze dopasowane ubrania, które nie będą zahaczać o wszystko co znajdzie się w jej pobliżu. Westchnęła i obróciła się w stronę Richarda. Ten wyglądał o wiele lepiej, ubrany w czarną szatę z żółtą muchą i z cylindrem na głowie.
- To idziemy już?
- Jeszcze jedno. Wiem, że czujesz się już lepiej, ale będę spokojniejszy po jeszcze jednej sesji leczniczej.
Grace wywróciła oczami i zniecierpliwiona usiadła na krześle. Wiedziała, że Richard robi co może by być pewnym, że nic jej się nie stanie. Było to urocze i ceniła go za to, jednak nie miałaby nic przeciwko, gdyby robił to o wiele szybciej. Auror jednak powoli i starannie wymawiał słowa kolejnych zaklęć i z wielką uwagą rysował różdżką rozmaite kształty. Grace czuła jak co jakiś czas różne części jej ciała rozgrzewają się, a kiedy magia docierała w okolice brzucha, powodowała nieprzyjemne wrażenie drżenia. W końcu Richard uznał, że może pozwolić dziewczynie wstać. Podał jej rękę uważając, by nie zatoczyła się zamroczona nagłym ruchem. Grace powoli traciła cierpliwość, jednak objęła ramię Aurora i oboje teleportowali się do Hogsmeade.

Pojawili się na głównej ulicy wioski. Po niebieskim niebie przesuwały się leniwie pojedyncze kłębiaste chmurki. Zza wzniesienia mogli zobaczyć mury zamku Hogwart. Oboje patrzyli z uśmiechem na szkołę, w której spędzili siedem lat. Tyle wspomnień wiązało się z tym miejscem. W końcu odwrócili się zostawiając te miłe chwile za sobą i ruszyli w kierunku Trzech Mioteł, które minęli, zagłębiając się w plątaninę uliczek. Szli w ciszy, którą w końcu przerwał głos Richarda.
- Wiesz gdzie idziemy? Wydawało mi się, że Longbottom jest nauczycielem. Oni nie mieszkają przypadkiem w zamku?
- Też tak sądziłam, ale jak się okazuje, nasi profesorowie mają także własne życie poza nauczaniem i pilnowaniem młodych ludzi. Profesor Longbottom ma dom w wiosce. - Przystanęła na skrzyżowaniu rozglądając się we wszystkie strony. - Mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam adres.
Idąc dalej natrafili na Herbaciarnię u pani Puddifoot. Przez zaparowane szyby mogli zobaczyć, że wewnątrz przy ciasno rozstawionych stolikach siedziały radosne pary. Biały dym unoszący się znad wielu filiżanek zlewał się z pudrowo-różowymi ścianami, na których porozwieszane były kolorowe bukiety kwiatów.
- Zastanawiam się, czemu nigdy tu nie przyszliśmy - powiedział Richard przystając na chwilę i przyglądając się szczęśliwym ludziom siedzącym wewnątrz.
- Zapewne dlatego, że wtedy byliśmy przyjaciółmi. - Grace uśmiechnęła się na wspomnienie szkolnych lat, kiedy to sama zadawała sobie dokładnie takie pytanie.
- A teraz kim dla siebie jesteśmy?
Radość wspomnień uleciała niczym dym z filiżanek pełnych herbaty. Grace nie odpowiedziała patrząc z napięciem przez okna do środka herbaciarni. Zaczął wiać chłodny wiatr, a po chwili poczuła, że Auror obejmuje ją swoim ramieniem. Jednocześnie bała się i pragnęła obrócić się, i spojrzeć w jego zielone oczy. Zrobiła krok do przodu i zerknęła na chłopaka.
- Musimy iść dalej. - rzekła cicho i ruszyła.
Chciała jak najprędzej oddalić się od herbaciarni. Ich zadanie stało się idealną wymówką, której zamierzała się na razie trzymać. Tak bardzo była skupiona na swoistej ucieczce, że kilkukrotnie pomyliła drogę i co chwilę musieli się cofać.

W końcu przystanęli przed niewielkim domkiem za którym rozpościerał się imponujący ogród. Grace podeszła zdecydowanym krokiem do drzwi i zapukała, lecz bez żadnego odzewu ze środka. Ponowiła stukanie do drzwi, jednak tym razem nieco intensywniej. "To na pewno ten dom" szeptała nerwowo przechylając głowę w stronę zasłonowego firanami okna. W końcu usłyszeli ciche dźwięki dochodzące z wnętrza. Drzwi otworzył uśmiechnięty mężczyzna, który z zaciekawieniem spojrzał na dwóch gości, po czym obrócił głowę i zwrócił się nieco głośniej do wnętrza domu.
- Hanno, pośpiesz się. Znowu będziemy spóźnieni. Czemu nigdy nie możemy wybrać się na czas?
- Profesor Longbottom?
- Tak. Nie wyglądacie mi na uczniów. Nie mam zbyt wiele czasu. Szczerze mówiąc, to jestem już spóźniony na przyjęcie. Co was tutaj sprowadza?
Grace i Richard spojrzeli po sobie.
- Ktoś chce otruć Harry'ego Pottera - powiedzieli równocześnie ściszonym głosem.
Neville popatrzył na nich zmartwiony, a kiedy upewnił się, że nie żartują, zaprosił do środka.
- Szybko, wejdźcie do salonu. - Zamykając drzwi rozglądnął się po ulicy upewniając, czy aby nikt tego nie usłyszał, po czym udał się za niespodziewanymi gośćmi. - Och, obyście się mylili. Czemu to wszystko znowu się zaczyna?
- Nie wiemy profesorze, ale jesteśmy pewni, że grupka spiskowców przyrządza truciznę, a ich celem jest Potter - wytłumaczyła Grace.
Richard usiadł na sofie, pozwalając, by to kobieta wytłumaczyła, skąd nabrali takiej pewności. Słuchając pobieżnie opowieści Grace, Auror przyglądał się pomieszczeniu. Było ono utrzymane w ciepłej tonacji. Miało się wrażenie, że jest się tu zawsze mile widzianym gościem. Wesoło trzaskający płomień wydobywający się z kominka nadawał życia i relaksująco oddziaływał na wszystkie zmysły. Coś jednak zaniepokoiło Richarda. Nie miał jednak pewności, co skłoniło go do takich podejrzeń. W końcu znalazł źródło, którym okazał się egzemplarz Proroka Porannego. Na dole pierwszej strony było zamieszczone zdjęcie kobiety, na którą jeszcze parę dni temu nie zwróciłby uwagi. Podniósł gazetę i przyjrzał się dokładniej. Była to ta sama kobieta, która uwolniła Grace od tortur zadawanych jej w dworze Cragleyów. Patrzyła na niego smutnym wzrokiem, przez co jej postać wydawała się jeszcze bardziej szara i przygnębiająca. Pod zdjęciem znajdowała się krótka notka.

"Ciało jednej z pracownic oddziału śledczego Biura Aurorów, Gabrielle Rowlins, znalezione zostało dzisiaj, wczesnym porankiem na brzegu rzeki Naver. Na jej ciele znaleziono wiele ran ciętych. Ministerstwo bada przyczyny śmierci swojej oddanej pracownicy."

Richard wpatrywał się oniemiały w notkę, próbując znaleźć jakąś wskazówkę co do miejsca w którym płynie owa rzeka. Wiedział na pewno, że w okolicy dworu Cragleyów, gdzie Gabrielle Rowlins została zabita zaklęciem niewybaczalnym, nie ma żadnych rzek.
- G-grace? Możesz tu podejść? - powiedział niepewnym głosem, patrząc na dziewczynę.
- Richardzie, próbuję wyjaśnić całą sprawę.
Auror wstał i podszedł do Grace i Nevilla, pokazując im gazetę.
- Musisz to zobaczyć. Poznajesz tą kobietę?
- Nie. Niby skąd mam... to była ona! Razem z innymi mnie torturowała!
Richard popatrzył na nią ze smutkiem i kręcąc głową odrzekł.
- Nie wiem, czy cię torturowała, ale to ona wyniosła cię ledwo żywą z dworu Cragleyów.
- Mówicie o TYM dworze Cragleyów? - przerwał im nagle Neville - To nie może być przypadek - powiedział do siebie, jednak na tyle głośno, że jego goście to usłyszeli.
- Co nie może być przypadkiem profesorze? - podjęła wyraźnie zaniepokojona Grace.
- Przyjęcie, to na które jestem już spóźniony. Ma się właśnie tam odbyć.
Komentarze
avatar
Alette  dnia 05.06.2014 19:35
To ja zacznę ;p

Pilnuj powtórzeń, bo dostaniesz ode mnie w zęby. Słowo "było" i wszelkie tego typu sprawdzamy po kilka razy.

Poza tym wyglądasz okropnie.


Ale wtopa xD Tak się nie mówi do dziewczyny hahaha

Bardzo dziwna wydała mi się reakcja Neville'a, całość wypadła mega nienaturalnie. Facet dowiaduje się, że jego jeden z najlepszych przyjaciół ma zostać otruty, a jego reakcja jest taka... bezduszna. Upewnia się, czy nie żartują. To takie suche.

Jakoś też tak średnio do mnie trafia organizacja przyjęcia w miejscu, w którym torturowali Grace. To takie nieprzemyślane z ich strony.

Dlatego jeśli idzie o język to wszystko fajnie, całość czytało mi się szybko i bez zbędnych zgrzytów, ale jeśli idzie o fabułę, to chyba poprzednie części bardziej mi się podobały. Jakoś tak za szybko, bez skupienia na poszczególnych emocjach. Tak jak początek wypadł bardzo dobrze, tak ta druga część już kompletnie do mnie nie trafiła. Raz to ten Neville, o którym pisałam (facet po takiej informacji powinien natychmiast skontaktować się z Harrym albo Ginny... kimkolwiek), jeszcze ta kobieta z gazety (też była aurorem, ale Ricz jej nie znał?).

Mimo moim zarzutów i tak jestem zauroczona tym fickiem, więc czekam na kolejne.
avatar
Smierciojadek  dnia 06.06.2014 09:35
Hmm, no mnie się podoba. Nie ma już takich niedociągnięć, jak w poprzedniej części. Tę czytało mi się szybko i przyjemnie. Choć myślałam już, że Grace trochę odpuści i jednak da jakiś znak Richardowi, że jej na nim zależy. Teraz nie wiem, czyje zachowanie drażni mnie bardziej. Czy płaszczącego się Richa, czy zbyt zimnej i niedostępnej Grace. Skłaniasz się, żeby ich połączyć - zrób to w jakiś fajny sposób! ;p Co prawda nie widzi mi się też trochę cała sytuacja z Nevillem, bo niestety chyba chciałeś rozwinąć akcję zbyt szybko. Ale ostatnie zdanie - przyjęcie w dworze Cragleyów - uratowało dla mnie całą sytuację. Także całość zdecydowanie na plus, życzę dużo weny na kolejny rozdział.
avatar
Angelina Johnson  dnia 07.06.2014 14:42
Mi też w sumie ostatnio coraz mniej się podoba. Może dlatego, że zamiast obiecanej przygody (w końcu o tym świadczy kategoria), Twoim głównym wątkiem zaczęła być niespełniona miłość Richarda do Grace. Nie jest to błędem, w końcu to Ty tu rządzisz, ale jednak w takim razie powinniśmy przenieść ten fick do kategorii "romans", albo - jeśli planujesz ciężkie chwile dla naszych bohaterów - "dramat". Jednak coraz mniej zaczyna to przypominać początkową przygodę.

Zachowanie Grace doprowadza mnie do szału, Ricz co prawda zawsze wydawał się być taką ciepłą kluchą (nie porównywać do naszych Puchonów! ;D), ale teraz to już przechodzi sam siebie. Ich dwójka, gdy są razem, doprowadza mnie do białej gorączki i przez to ciężko mi się czyta takie fragmenty. Na minus jest też ostatni fragment. Odwiedziny Nevilla kompletnie nie przypadły mi do gustu. Wszystko działo się szybko, jakby oni znali się już wcześniej. I muszę przyznać rację moim poprzedniczkom - strasznie nienaturalnie zachował się Twój Neville po takiej informacji.

Oczywiście sam opis był jak zawsze na wysokim poziomie, a moje zarzuty w większości wynikają po prostu z mojego gustu do fan ficków (nie lubię romansów^^), ale przynajmniej Nevilla trzeba by było jakoś podreperować.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 08.06.2014 21:51
No cóż, dziewczyny napisały już większość tego, co sama chciałabym napisać. W tej części trochę nie podoba mi się Grace, jest jakaś taka inna niż przedtem. Ricz tak jak napisała Ang to ciepłe kluchy, ale osobiście nawet mi to nie przeszkadza jezyk

Jak dla mnie ta część jest gorsza od poprzednich, jakbyś pisał ją w pośpiechu i bardzo chciał przejść już dalej. Trochę kiepsko wyszedł Ci fragment z odwiedzinami u Nevilla. Nawet Twoje świetne opisy w tej części troszkę tracą na jakości, co w sumie mnie dziwi. No nic jestem pewna, że następna częśc będzie kipiała akcją i że czymś nas jeszcze zaskoczysz jezyk
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 13.07.2014 00:51
Cóż, zgadzam się z moimi przedmówczyniami. Początek trzyma poziom, a gdy tylko pojawia się Neville, następuje krach.
- Tak. Nie wyglądacie mi na uczniów. Nie mam zbyt wiele czasu. Szczerze mówiąc, to jestem już spóźniony na przyjęcie. Co was tutaj sprowadza?
Tyle zdań na raz wyrzucił z siebie, że aż strach ;d Bohaterowie powinni też się przedstawić i w inny sposób przekazać cel wizyty. Może nie tak wprost. Ja bym ich do chaty nie wpuścił, gdyby mi walnęli takim info po ryju.
Najbardziej mnie jednak irytowało to "profesorowanie". Do licha, to są dorośli ludzie, więc mogli się zwracać do niego na "pan". Ten profesor jakoś mi przeszkadzał xp

Haha, no i nie ma co, nieźle się Ricz wystroił. Żółta mucha i cylinder? Chyba fan Knota ;>
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 23.01.2015 18:22
Nie podoba mi się reakcja Neville... Jakoś tak za szybko wpuścił dwójkę obcych ludzi do domu. Za szybko im zaufał.
Ale ogólnie mi się podoba.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
01.07.2022 16:14
cześć diabełki :3

Potęga Krwistego Steka!
01.07.2022 14:53
też dopiero przedwczoraj skończyłem sesję xD

halo, regulamin
29.06.2022 17:08
No, jak na razie najdłuższa sesja mojego życia.

A pogoda za oknem nie motywowała do nauki. Szczególnie jak laptop parzył w kolana xD

Pracownik departamentu
29.06.2022 13:51
monciak, gratuluję! To widzę, że bardzo długo miałaś egzaminy, skoro praktycznie do końca czerwca.

A ja wciąż siedzę i siedzę na tą mgr. Będę jęczeć, bo mi się strasznie nie chce tego pisać.

halo, regulamin
29.06.2022 13:06
Koniec sesji, nareszcie kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 6.36