Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,185 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 292
Było: 28.01.2022 12:21:20
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,528
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,910
Postów na forum: 319,766
Komentarzy do materiałów: 222,406
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 486
uczniów: 4132
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3819
Ravenclaw
Punktów: 315
uczniów: 4477
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4114

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
21% [10 głosów]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
30% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
9% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
23% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
6% [3 głosy]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
9% [4 głosy]

Ogółem głosów: 47
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2022 o godzinie 18:55 w Chatka Hagrida
Połowa mnie samego
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaChristina
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 2071 razy.
***
Bohaterowie: Fred/George Weasley .

Po dwóch miesiącach uciążliwych prób, wreszcie znalazłem w sobie tyle samozaparcia, żeby nacisnąć tę cholerną klamkę. W momencie przekraczania progu zrozumiałem jednak, że to był błąd, że to jeszcze nie czas, że nie jestem gotowy. Ale nie mogłem się cofnąć. Doskonale wiedziałem, że mama czatuje piętro niżej i nasłuchuje, gotowa w każdej chwili interweniować. Nie mogłem się cofnąć. Już nie.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to twoje walające się po całym pokoju ciuchy. Czy nie mógłbyś ich chociaż raz w życiu normalnie poskładać? Albo chociaż rzucać ich na swoją stronę podłogi? No tak, nie możesz. Bo zachciało ci się umierać.

Idąc, zbieram te twoje cholerne koszulki i rzucam w twoją stronę... w stronę twojego łóżka... w stronę stojącego pod ścianą łóżka. Jak można być takim bałaganiarzem. Spójrz sobie. U mnie tylko pościel jest zmemłana, bo oczywiście zapomniałeś nastawić budzik i musieliśmy gnać na złamanie karku do sklepu. A właśnie, sklep. Może raczysz mi wyjaśnić kretynie, co ja mam teraz zrobić, co? Za tydzień przyjeżdża ta wielka dostawa praktycznie wszystkiego. Przecież nie wezmę do pomocy Rona, bo zajęty jest Hermioną. Zresztą więcej by było z tego szkody niż pożytku. Także oczywiście zostawiłeś mnie z tym problemem. No tak, bo łatwiej jest uciec od odpowiedzialności, nie? Mam nadzieję, że aniołki dają ci tam popalić i pracujesz bardzo ciężko. Chociaż znając ciebie... znalazłeś już jakąś fajną anieliczkę? Muszą być ładne, w końcu to niebo. Idzie się tam po widoki, nie?

Tak bardzo chciałbym z tobą porozmawiać. Zwłaszcza teraz, gdy kurczowo ściskam twój firmowy t-shirt, który wciąż pachnie tobą, mimo iż minęło już kilka ładnych tygodni. O tylu rzeczach ci nie powiedziałem. Nie dlatego, że nie zdążyłem. Po prostu byłeś jeszcze za głupi, żeby zrozumieć niektóre sprawy. Niby starszy, a głupszy. Nie można mieć wszystkiego, nie? Chociaż co ty tak właściwie miałeś? Ucho. To chyba jedyne, co miałeś, a ja nie.

Patrzę na nasze zdjęcie z całą drużyną Quidditcha. Z Lee, który stoi z tym swoim wielkim mikrofonem. Skubanemu nic się nie stało. Wyszedł z bitwy z tym swoim wielkim uśmiechem na twarzy. Przynajmniej dopóki nie zobaczył ciebie.

Angelina i Katie też płakały. Pamiętasz, kiedyś mówiłeś, że to wyjątkowa dziewczyna. I że jeżeli ty nie będziesz mógł z nią być, to mam to być ja. Czy ciebie stary powaliło? Jak ty to sobie wyobrażasz? Że mam się związać z twoją panną? Prędzej ucho mi odrośnie. Zresztą jak to będzie wyglądało dla niej? Obudzi się rano i będzie myślała o tobie, tymczasem to ja będę chrapał obok. Ty i te twoje genialne pomysły. Naprawdę, idź sobie gdzieś tam do biblioteki i poczytaj, może wreszcie zmądrzejesz. Właśnie, macie tam biblioteki? Albo kina? A są tam mugole?

Nie wiem, czy tam, gdzie postanowiłeś sobie pójść beze mnie, macie możliwość oglądania meczy, więc ci powiem, że te twoje Nietoperze z Ballycastle, znowu wygrały Ligę. To chyba powód do radoś...




Pieprzę te głupoty tylko po to, żeby udawać przed kolejną osobą, że jakoś się trzymam. A nie trzymam się wcale.

Nie mogę spać, bo gdy tylko zamknę oczy, widzę twoje martwe ciało, które jeszcze trzyma różdżkę w dłoni i śmieje się głupkowato. Już na zawsze będę pamiętał te ciągnące się sekundy w których myślałem, że to twój durny kawał i że zaraz się roześmiejesz. Pamiętam również, co stało się ze mną, gdy zrozumiałem, że nie żyjesz. Stałem się tacy jak oni. Zabijałem. I nie miałem wyrzutów sumienia. Nadal nie mam. Nadal mógłbym stać przed nimi i ciskać w nich śmiertelne promienie. Bo mi cię zabrali. Odebrali połowę mnie samego.

Mama myśli, że nie wiem o dolewanym eliksirze nasennym do wieczornego kubka herbaty. Wiem, ale nie mam jej tego za złe. W sumie to nawet jestem jej wdzięczny. Dzięki temu szybko zasypiam i nie mam snów. A one też mnie męczyły. Jesteś w nich taki radosny, a potem nagle umierasz. Koszmar goni koszmar.

Ginny przychodzi co jakiś czas i stara się mnie pocieszać, ale średnio jej wychodzi. Nie jest mi w stanie zastąpić ciebie, chociaż próbuje i za to też jestem wdzięczny. Chociaż czasami mam ochotę wywalić ją za drzwi. Ale muszę być z ludźmi. Jak zostaję sam... to zostaję sam.

Do cholery, jak mogłeś dać się zabić? Jak mogłeś zostawić mnie w tym całym burdelu samego? Jakim prawem poszedłeś sobie na wieczny odpoczynek, zostawiając mnie tutaj? Trzeba było pociągnąć mnie ze sobą. Cały czas o tym myślę. Żeby się zabić i iść tam gdzie ty. Ale nie zrobię tego mamie. Już straciła ciebie. Ja przynajmniej nie jestem takim sukinsynem, żeby sprowadzać żałobę na innych. Na najbliższych.

Po co były ci te wszystkie lata treningów, skoro nie potrafisz nawet zrobić uniku, co? Po co były nam te wspólne praktyki? Po nic, bo dałeś się zabić.

Nawet nie mogłem się cieszyć z tobą po wygranej bitwie. Chciałem, odwróciłem się, żeby powiedzieć ci coś śmiesznego, ale ciebie tam nie było. Byłeś w Wielkiej Sali. Zimny i martwy.

Nie jestem w stanie wyczarować patronusa. Mój lis już nigdy nie pobiegnie do ciebie z wiadomością, że właśnie udało mi się wcisnąć jakimś głupim dzieciakom cały karton Lipnych Różdżek. Nie pobiegnie już nigdzie. Umarł. Razem z tobą.

Nienawidzę cię.






Tak bardzo tęsknię.



http://www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_96/every_silence_scream_we_make_by_viria13-d45lw56_t2.jpg''
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 26.09.2015 10:45
Nienawidzę Cię ;( człowiek rano wchodzi w ff i juz ryczy ;( uwielbiam to jak piszesz i jak przekladasz nam te wszystkie emocje. Nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo mnie rozwalił emocjonalnie ten tekst. Obudził we mnie ten cały ból jaki czułam czytając IŚ. Za każdym razem. I jeszcze pokazałas to z tego najgorszego punktu, z tego który ranił najmocniej. Czyli ból George ;(
Uwielbiam Cię i jednocześnie nienawidzę za ten tekst.
avatar
Prefix użytkownikafullmoon  dnia 26.09.2015 11:00
Matko... Czytając cały czas miałam łzy w oczach. Opisałaś to wszystko tak, że serce mi pęka. I do tego pierwszoosobowa narracja... No i George... O ludu. Ta miniaturka jest boska, ale okropna jednocześnie. W tym miejscu kończę i idę rozpaczać w samotności ;(
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 26.09.2015 11:08
Kurczę, Krysiu, przez ciebie chce mi się ryczeć! ;( Nigdy nie pomyślałam, że George mógł być wściekły po śmierci Freda. A ty tak świetnie przedstawiłaś te emocje! ;( W ogóle kojarzy mi się to z takim bardzo smutnym listem, który George chciał wysłać. I strasznie mi przykro, że Jo w epilogu nie wspomniała o tym, jak się trzymał brat Freda kilkanaście lat później. Właściwie nic na ten temat nie wiemy. I dlatego jest mi jeszcze bardziej przykro. ;(
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 26.09.2015 11:45
Jestem poruszona.
Czułam się jakbym z jednej strony była Georgem, z drugiej Fredem. Pozwalasz się wczuć zarówno w adresata jak i w nadawce. Dla mnie majstersztyk. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Jestem wzruszona, jestem pod ogromnym wrażeniem.
G R A T U L U J E!
Oby tak dalej. :)
avatar
Prefix użytkownikaVictoria Owl  dnia 26.09.2015 11:56
Wzruszyłam się.
A rzadko mi się to zdarza.
Na początku myślałam, że to będzie kompletnie coś innego. Świetnie przedstawiłaś uczucia Georga. Ten smutek, złość i ból w każdym zdaniu . Uważam, że to on najbardziej ucierpiał przy śmierci Freda.
Jestem pod ogromnym wrażeniem bo jak pisalam priawie nigdy sie nie wzruszam.
Gratuluje.
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 26.09.2015 12:50
A ja nienawidzę ciebie!!! Ja możesz mi to robic? Robić to nam???
Kiedy to czytałam, przed oczami stał mi George, przechadzający się po ciemnym pokoju, porozwalane ubrania, niepościelone łóżko... Widziałam to wszystko tak realnie. Nadal to widzę.
Sposób, z jakim piszesz, jest dla mnie nieosiągalny. Kiedy myślę, że w pełni oddaje uczucia bohaterki mojego ff, to ty wstawiasz swoją miniaturkę i wtedy wiem, że jedynie się oszukuję.
Fred... Dlaczego... Teraz mam zrąbany humor do końca dnia. Ale nie żałuje. Warto się tak poświecić, żeby przeczytać twoją miniaturkę Hug
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 26.09.2015 16:57
Z początku, z pierwszą linijką tekstu miałam wrażenie, że to będzie coś wesołego, a tu ****.

Tekst idealnie odzwierciedla bliźniaków, znowu Twoja praca jest moim faworytem.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 26.09.2015 18:30
Jakie to smutne ;( Biedny George, jak Jo mogła go tak skrzywdzić?

Miniaturka jest rewelacyjna, co prawda zepsuła mi humor, ale w taki pozytywny sposób. :D Świetnie przedstawiłaś emocje George'a, z łatwością się wczułam i myślę, że właśnie tak mogło wyglądać jego dalsze życie.

Jedna z najlepszych (i najsmutniejszych) miniaturek, jakie kiedykolwiek czytałam ;(
avatar
Prefix użytkownikakkinga123  dnia 26.09.2015 20:36
Akurat przeczytałam miniaturkę.
Świetna jest. Emocje są bardzo żywe, bardzo prawdziwe.
Zawsze uważałam, ze strasznie ciężko jest napisać dobry dramat, czy dobrze opisać tragedię, Tobie się udało, wielkie brawa i szacunek.
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 26.09.2015 21:44
Chyba każdy, kto siedzi tutaj, na hpnecie jakiś czas wie, jak bardzo lubisz Freda, Christino. Przez ciebie łzy spływały mi ciurkiem po policzkach. Emocje opisałaś wspaniale, nadal czuję wielki smutek. Wydaje mi się, że taką prefekcyjność osiągnęłaś przez to, że prawdopodobnie tak samo mówiłaś sobie po przeczytaniu, że Weasley umiera. Tak czy siak, bardzo mi się to podobało.


Wolę G. Ch.
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 27.09.2015 07:28
Może ja nie potrafię płakać przy czytaniu, ale ta praca niesamowicie mnie poruszyła. Wszystko opowiedziałaś tu tak... Realnie, mogłabym uwierzyć, że właśnie tak wyglądało zachowanie George'a w tych pierwszych tygodniach po stracie brata. Zmorę w oczach wielu autorów o nazwie narracja pierwszoosobowa zastosowałaś perfekcyjnie i przekonująco, od początku nie miałam wątpliwości, że mógłby to być ktokolwiek inny. Miniaturka jest naprawdę poruszająca i znowu skłania mnie do przemyśleń na temat bliźniaków, a szczególnie ich tragicznej rozłące.
avatar
Smierciojadek  dnia 28.09.2015 17:31
E, meczy to koza! Meczów jakby co. :D

Mnie ten tekst jakoś mocno nie wzruszył. Fakt, był dość nastrojowy, melancholijny, ale mimo wszystko na mnie nie zadziałał jak wyciskacz łez. Początek był taki sobie, ale im dalej, tym lepiej; końcówka tekstu pokazała całą bezradność i frustrację George'a.
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 29.09.2015 12:03
Ale tak na serio chciało Wam się płakać? :D

Ruszała mnie zawsze śmierć Freda, ale teraz to tak trochę mi przeszło i te emocje Georga przedstawione w tym ff są dla mnie zbyt, hmm... plastikowe, o. Myślę, że jego uczyć nie powinno się opisywać bo to George, najzabawniejsza postać w sadze. Bardzo ciężko jest pokazać co on myślał naprawdę. Także, tym razem, krótko powiem, że nie przekonuje mnie ten ff :(

Można mówić "meczy" i "meczów", w radiu kiedyś mówił taki typek co się zna.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 30.09.2015 11:29
Już mówiłam, że mnie wzruszył ten tekst. Emocje G. są dla mnie jak najbardziej sprawdziwe, nie wymuszone.
Zawsze przeżywałam śmierć Freda i nigdy nie wybaczyłam jej Jo.
Smutek bijący z tego opowiadania mnie dobił Przepraszam
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 30.09.2015 18:08
Ja się rzadko wzruszam, kiedy czytam, więc zostawię może ten wątek : D.
Mam podobne odczucia co Ulka, jeśli chodzi o opisywanie postaci George'a po śmierci Freda. Ciężko jest zbudować drugą stronę postaci, którą znamy tylko z tego, że była niezwykle promienna i miała duże serce do kawałów. Natomiast uważam, że przedstawiłaś uczucia George'a wiarygodnie. Być może da się to zrobić lepiej, nie wiem. Mnie się tekst podoba. Samo to, że zawarłaś w nim dużo skrajnych emocji, przez wściekłość po tęsknotę, to wielki plus dla tekstu. Myślę, że to czyni go wiarygodnym, a nie łzy na czyichkolwiek policzkach.
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 30.09.2015 20:06
Jejku... Tak mi się płakać zachciało. ;(
Uwielbiam bliźniaków i długo nie mogłam się pozbierać po śmierci Freda. George na pewno też, a Ty świetnie oddałaś jego uczucia. Nie chciałabym być na jego miejscu... :(
Masz bardzo fajny styl. Tylko dlaczego, do jasnej ciasnej, piszesz takie przygnębiające rzeczy? Marudzi
Błagam, Ciociu Krysiu, napisz kiedyś wesołą miniaturkę... Przepraszam
avatar
Angelina Johnson  dnia 01.10.2015 19:37
A mi się podoba. Uważam, że opis tego całego bólu i rozpaczy nie jest przesadzony, o co naprawdę bardzo łatwo przy takiej tematyce. Jest bardziej... przyziemny. Fajnie wspomnienie o Angelinie, ja do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że Rowling coś takiego bliźniakom zrobiła. Fred zarywał do Angeliny, a po jego śmierci zostaje ona żoną jego brata bliźniaka? Przecież to troszeczkę chore ;D

Mnie co prawda aż taka wielka rozpacz nie wzięła, mimo że śmierć Freda w ostatnim tomie sprawiła mi przykrość. Bardzo dobry był też fragment o staraniach mamy, Molly jednak mimo wszystko musiała być opoką dla rodziny, nawet przy stracie dziecka.
avatar
Only Dream  dnia 02.10.2015 20:54
Podoba mi się to FF. Kilka powtórzeń zauważyłam, ale nie rażą one aż tak w oczy.
Uczucia bliźniaka są tutaj pokazane tak... realistycznie. Niemalże czuje się ten ból po stracie bliskiej osoby. Chociaż momentami myśli George'a zdawały się trochę zbyt gwałtowne, to jednak dobrze się to czytało. No i pomysł też fajny ;)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 09.10.2015 21:31
W końcu zdecydowałam się na przeczytanie tego ficka xD

No cóż tematyka trudna, ale bardzo do Ciebie pasuje ;] Podoba mi się, że nie przesadziłaś ani w jedną ani w drugą stronę. Jedynym minusem jest długość ff, ale w sumie przy takiej tematyce nie trzeba za wiele mówic, więc wszystko jest świetnie xD
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 02.08.2016 21:16
o cholera, popłakałam się. to było takie wzruszające, że brakuje mi słów. co otarłam łzy, lały się nowe. nigdy mnie jego śmierć nie dotknęła tak jak tu, serio. nawet przy czytaniu nie uroniłam łzy.. a tu ich sporo. zagrałaś na emocjach. brawo!
avatar
Alette  dnia 02.08.2016 22:24
No ja też się nie popłakałam, bo mimo wszystko nie porusza mnie to aż do tego stopnia. Cały tekst jest też dla mnie trochę za bardzo płaczliwy, ale może to tylko moje wrażenie. Radziłabym ci na przyszłość troszeczkę czasami ograniczyć ten dramatyzm, bo takie niebezpośrednie ślady przywiązania bardziej do mnie trafiają (a tutaj moje emocje wyrwałaś jak kultywator chwasty). Brakowało mi też więcej gwałtowności w tych przejawach złości.

Natomiast język jest piękny jak zawsze

Chociaż pewnie nie powinnaś mnie słuchać, bo pozostałą część publiczności jest wniebowzięta ;p Ja jednak wolę twoje pozostałe miniaturki
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [6 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

halo, regulamin
18.05.2022 17:22
To tak jak do/z Katowic można pojechać czeskimi Drahami jezyk

Niezwyciężony mag
18.05.2022 13:03
Ostatnio się zdarzają wagony DB w intercity jadących z Berlina do Warszawy i w zasadzie tyle

Pracownik departamentu
18.05.2022 12:08
U was DB jeździ na polskich trasach czy jeździsz jakąś częścią trasy z Niemiec do Polski?

Niezwyciężony mag
18.05.2022 09:43
Jednak faktycznie kocham*, bo w końcu jakiś wagon w którym się nie głuchnie przy hamowaniu

*ale deutsche bahn kocham

Niezwyciężony mag
18.05.2022 09:31
Mhmmm niemieckie wagony ustawione w losowej kolejności, kochajmy pkp Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 5.43