Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,286 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 299
Było: 06.07.2022 21:37:36
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,532
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,800
Komentarzy do materiałów: 222,450
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4151
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3821
Ravenclaw
Punktów: 465
uczniów: 4482
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4120

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
11% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [5 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
11% [2 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
5% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
0% [0 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
42% [8 głosów]

Ogółem głosów: 19
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Ostatnie Halloween
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +13
Parring: James Potter/Lily Evans
Przeczytano 2984 razy.
Ostatni dzień z życia Lily i Jamesa
Na wstępie chciałam podziękować Pene za korektę :love:


Obudziły ją krople deszczu, uderzające miarowo w metalowy parapet. Kobieta niechętnie wykopała się z ciepłego kokonu, stworzonego z kołdry. Temperatura w pokoju była, jak na jej gust, zdecydowanie za niska. Przeciągając się, otworzyła oczy i zobaczyła, że jest już w łóżku sama. Radosny śmiech dochodzący z dołu podpowiedział jej gdzie znajduje się James.
Lily niespiesznie wstała i podeszła do okna, spoglądając na okolicę. Typowo jesienna pogoda nie zachęcała do wychodzenia na zewnątrz. Nawet przez szczelnie zamknięte okna czuła chłodny powiew wiatru.

***


Kruczoczarny chłopiec ze śmiechem śmigał kilka centymetrów nad podłogą, a jego ojciec biegał za nim, próbując nie dopuścić do zrujnowania salonu. Malec uderzył w stolik i nie zdołał się utrzymać na dziecięcej miotełce. Jak tylko zorientował się co się stało, skrzywił się i już miał zacząć płakać, gdy ponownie znalazł się nad ziemią.
James, widząc minę synka, porwał go szybko na ręce i uniósł wysoko nad głowę. Sprawił tym, że Harry natychmiast zapomniał o upadku i zamiast płakać, teraz śmiał się, wymachując radośnie rączkami i nóżkami.
- Jak tylko wujek Syriusz nas odwiedzi, to skopię mu tyłek za tę miotełkę - zażartował James. Dziecko zaśmiało się tak, jakby zrozumiało słowa ojca. - Tylko nie mów mamie, że powiedziałem "tyłek", bo mi się dostanie - dodał, podrzucając chłopca.
- Ekhm. - James prawie upuścił syna słysząc chrząknięcie żony. Z dzieckiem w ramionach obrócił się i z zachwytem w oczach spojrzał na kobietę stojącą w drzwiach salonu. Czy kiedykolwiek przestanie uważać ją za najpiękniejszą istotę na świecie? Miał nadzieje, że nie.
- TYŁEK - wykrzyczał Harry, rozkładając szeroko rączki. James lekko się krzywiąc, spojrzał na synka i znów na żonę. Lily zrobiła oburzoną minę, ale po jej oczach można było dostrzec, że walczy z rozbawieniem.
- Cudownie, tatuś nauczył cię nowego słowa - powiedziała lekko sarkastycznie, zbliżając się do nich.
- Mały zdrajca - James połaskotał Harry'ego. - Ale nie zaprzeczysz, że jesteś dumna, że tak szybko się uczy - dodał z uśmiechem. - Chodź do mnie. - Wolną ręką przyciągnął ją do siebie i namiętnie pocałował. Gdy się od siebie odsunęli (oboje obrywając po głowach malutkimi piąstkami), Lily miała wypieki na policzkach.
- Chodź do mamy. - Kobieta wzięła synka od męża i usiadła przy stole. - Jadł już śniadanie?
- Pewnie. Dla ciebie też coś mam - powiedział brunet z uśmiechem. Wziął do ręki różdżkę i po chwili przyleciała taca z goframi, polanymi sosem czekoladowym.
- Hmmm mniam. Czym sobie zasłużyłam?
- Tym, że jesteś. - James spojrzał na nią z błyskiem w oku. - Daj mi tego berbecia, bo nie da ci się najeść - dodał widząc, że Harry domaga się uwagi.
- Co skopiemy wujkowi Syriuszowi jak się pojawi? - zapytał, biorąc syna na ręce i lekko go podrzucając.
- TYŁEK - wykrzykną chłopiec, wywołując kolejny uśmiech na twarzy ojca.
- Mój chłopak - powiedział z dumą w głosie.
- Jesteś niereformowalny. - Lily pokręciła głową.
- Za to mnie kochasz. - James usiadł przy stole i posadził Harry'ego na swoich kolanach.

***


- Myślisz, że powinienem do niego napisać? - zapytał mężczyzna po tym jak żona położyła synka na popołudniową drzemkę.
- Wiesz, że ufam i jednemu, i drugiemu, ale jeśli Dumbledore się nie myli, to...
- To któryś z nich ma rację. A wiem na pewno, że Syriusz nigdy by...
- Wiem. - Lily podeszła i objęła męża. Doskonale wiedziała, co przeżywa. Sama czuła dokładnie to samo. Wszystko wskazywało na to, że w ich najbliższym gronie jest zdrajca, że ktoś donosi Voldemortowi. Syriusz uparcie wskazuje na Remusa, a Remus na Syriusza. - Mimo to nie wierzę, że to Lunatyk.
- Ja też nie. Dlatego jutro napiszę do Petera, aby powiedział mu, że to on jest naszym Strażnikiem i to gdzie nas znajdzie. Nie będziemy się ukrywać przed przyjacielem - powiedział zdecydowanym tonem.
- Jak Łapa się dowie, to wtedy on tobie skopie tyłek - zażartowała. James mimowolnie się uśmiechnął. Doskonale wiedział, że Syriusz nie będzie zachwycony, w końcu od początku nie chciał aby ktokolwiek dowiedział się, że to Peter jest ich Strażnikiem, ale nie było innego sposobu, aby Remus mógł ich odwiedzić.
- Zmieńmy temat - powiedział nagle. - W końcu mamy dzisiaj Halloween i mimo iż nie możemy nigdzie iść, to uważam, że Harry zasługuje na prawdziwą Noc Duchów.
- Coś już zaplanowałeś, prawda?
- Oczywiście. Jak usypiałaś małego, to zrobiłem kilka dyniowych lampionów - odparł z dumą. - Są w kuchni. To co? Ozdabiamy dom tak, żeby miał niespodziankę, jak się obudzi?
- Wiesz, że on i tak nie będzie tego pamiętał, prawda? - zaśmiała się kobieta. - No ale doskonale wiem, że Harry to tylko wymówka, chodzi o ciebie - dodała nadal uśmiechnięta. - To twoje ulubione święto i za nic nie chciałbyś spędzać go normalnie, jak każdy inny dzień.
- Ja ty mnie znasz. - Wziął jej twarz w dłonie i lekko pocałował.
- Dobra, zaczynajmy, bo się nie wyrobimy zanim się obudzi.
Następne dwie godziny spędzili na tworzeniu tego niepowtarzalnego klimatu, jaki może być tylko w trzydziestego pierwszego października. Przystrajanie domu dzięki magii zajęło im niecałą godzinę. Następnie zajęli się pieczeniem pasztecików dyniowych.

***


- Czas spać - usłyszał zdecydowany głos w chwili, w której wyczarowywał kolejne obłoczki. Podniósł głowę i spojrzał na żonę, której długie, kasztanowe włosy spadały na twarz.
- No nic mały - powiedział, odrzucając różdżkę na kanapę. - Słyszałeś mamę. - Wziął synka na ręce i podał go żonie.
- W sumie to był dłuuuugi dzień. - James przeciągnął się, ziewając. - Ale po nim nie widać zmęczenia - dodał, całując Harry'ego w czoło. - Ciekawe czy zaśnie...
Cała trójka ruszyła na górę do pokoju dziecięcego, kiedy z dołu dobiegł ich hałas. Dźwięk wywarzanych drzwi. James gestem pokazał Lily, że ma zostać w pokoju, a sam ruszył na dół. W progu zobaczył ostatnią osobę jakiej się spodziewał. W tej samej chwili dotarło do niego, kto jest zdrajcą i jak bardzo się pomylili. Lecz w tej chwili to nie miało znaczenia.
- Lily, bierz Harry'ego i uciekaj! To on! Idź! Uciekaj! Ja go zatrzymam... - krzyknął do żony, choć wiedział doskonale, że ani ona nie ma dokąd uciec, ani on jak zatrzymać Voldemorta. Usłyszał lodowaty śmiech, a następnie śmiertelne zaklęcie.

***


Kobieta zamknęła się z synkiem w jego pokoju. Doskonale słyszała przed chwilą wymawiane zaklęcie i wiedziała, co to oznacza. Nie miała jedna czasu na myślenie o Jamesie. W tej chwili liczył się tylko Harry, a ona nie miała nawet różdżki. Włożyła synka do łóżeczka, a sama zaczęła przesuwać meble pod drzwi. Próbowała być silna, ale łzy same napływały jej do oczu. Nie bała się w tej chwili o siebie, myślała tylko o tym, że jej mąż nie żyje i że nie chce stracić również synka. Jak Peter mógł? Tyle czasu spędzili z Jamesem nad rozmyślaniem kto z ich przyjaciół jest zdrajcą, ale żadne z nich nigdy nie brało pod uwagę Glizdogona. Podeszła do łóżeczka i ponownie wzięła synka na ręce, mocno go przytulając.
Obserwowała jak zapora z mebli się odsuwa, a drzwi otwierają. W progu stał jej największy koszmar. Ponownie włożyła Harry'ego do łóżeczka i zasłoniła go własnym ciałem.
- Nie Harry, błagam, tylko nie Harry! - powiedziała zrozpaczonym tonem, choć nie miała nadziei, że uda jej się go przekonać.
- Odsuń się, głupia... odsuń się i to już...
- Nie Harry, błagam, weź mnie, zabij mnie zamiast niego...
- To ostatnie ostrzeżenie...
- Nie Harry! Błagam... zlituj się... zlituj... Nie Harry! Nie Harry! Błagam... zrobię wszystko...
- Odsuń się... odsuń się, dziewczyno...
Lily nie rozumiała dlaczego jej jeszcze nie zabił, dlaczego próbuje ją przekonać, aby się odsunęła. Czyżby robił to dla niego? Dla Severusa? W chwili kiedy o tym pomyślała, zobaczyła zielone światło.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 12.02.2015 13:30
Bardzo fajnie ukazałaś tą idyllę Potterów. Właśnie tak ciepło sobie ich wyobrażałam. Szczęśliwy, zakochany nadal po uszy w Lily James, szczęśliwy synek, któż by nie chciał tak żyć? Wspominanie o Syriuszu też było fajnym zabiegiem, w końcu James na pewno często mówił o przyjacielu.

Jednak minusem jest praktycznie sam dialog, chociaż z drugiej strony sama do końca nie mam pomysłu, jak to można było zmienić. Ogólnie latały Ci też przecinki w miejsca, w których są one całkowicie zbędne, poza tym masz problem z poprawnym zapisem dialogów.

Dziwi mnie też trochę stwierdzenie, że podejrzewali o zdradę Remusa i Syriusza, a nie podejrzewali Glizdka. Ja wiem, że on był wielkim zaskoczeniem, ale jednak wątpię, by brali pod uwagę dwóch z trzech przyjaciół. Według mnie, Peter nie był brany pod uwagę, bo uważali go za słabego, zbyt słabego by służyć takiej kanalii, jaką był Voldemort.
Natomiast bardzo podoba mi się ostatnia myśl Lily, związana z Severusem. Nie pomyślałam o tym.
avatar
Alette  dnia 12.02.2015 13:58
Zgrabnie napisana miniaturka, ciekawa wizja "tej nocy". Językowo dobrze, chociaż duużo dialogów. Jeśli chodzi o samą treść, to nie do końca ona do mnie przemawia, chociaż najpewniej to w sporej mierze wynika z moich własnych refleksji dotyczących Lily i Jamesa. Ogólnie nie jestem fanką takiego słodkiego wręcz do porzygu życia - "kocham cię!" -> "ja ciebie bardziej" -> "nie nie nie, ja ciebie bardziej! Masz gofry z sosem czekoladowym!"
To dla mnie ciut wchodziło w przesadę, bardziej by do mnie trafiło, gdyby James zrobił krzywe jajka na bekonie, a Lily ostro go zrugała za uczenie synka nieodpowiednich słów. To ich życie było dla mnie za bardzo idealne... oni byli za bardzo idealni... jakby nie byli ludźmi tylko workiem cnót.

To szukanie zdrajcy też nie do końca do mnie trafia, bo jakoś nie trzyma się kupy. Fakt, że ja mam swoją własną wizję przyczyn oskarżania Remusa o zdradę i tutaj też nie jestem do końca bezstronna. Natomiast nie mogę uwierzyć w to, że James tak po prostu rozważał Syriusza i Remusa, ignorując kompletnie Petera. Prawdę powiedziawszy moim zdaniem przez myśl Pottera nawet by nie przeszła myśl o tym, że donosić Voldemortowi mógłby Black, a Remusa odsunął tylko dlatego, że "tak trzeba". Poza tym to trochę po świńsku, że Potterowie rozmawiają o Remusie z Syriuszem, a o Syriuszu z Remusem... to dopiero zdrada.

Końcówka z kolei bardzo ładna. Również nigdy nie myślałam o tym, że Lily mogłaby myśleć o Severusie w tamtym momencie... tylko właśnie nie da się ogarnąć mózgu człowieka na chwilę przed śmiercią.

To chyba tyle... może to nie jest do końca tak, jak ja sobie wyobrażałam, ale i tak dzięki za tę miniaturkę - każde ff o Lily i Jamesie jest dla mnie miłą niespodzianką, zwłaszcza jeśli nie skupia się na koncepcji "Lily przebojowa kujonka, James bystry palant"

Powodzenia w dalszym pisaniu!
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 12.02.2015 15:13
Bardzo mi się podobała ta miniaturka - sielanka Potterów i moment zniszczenia ich życia. Fajnie, że opisałaś Jamesa tak jakby stał się bardziej odpowiedzialny, ale nadal taki lekko psocący chłopiec, ogólnie nigdy nie zastanawiałem się jak dokładnie wyglądało życie Harry'ego z rodzicami (tzn ten krótki okres jego życia) Czytało się fajnie, masz PO
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 12.02.2015 19:32
Naprawdę dobra robota, Kath. Tak świetnie opisałaś ten dzień u Potterów. To rodzinne ciepło, radość i szczęście. Kochające się małżeństwo z małym synkiem.... A potem nagle... Aż mi się płakać chciało. Do mnie Twój opis całkowicie dotarł. Taki pełen dramatyzmu... Z czystym sumieniem daję Ci W i życzę weny. Love
avatar
Prefix użytkownikafullmoon  dnia 12.02.2015 22:22
Ojej. Mój ulubiony paring Love Super to opisałaś :) Mniej więcej tak to sobie wyobrażałam. Szczęśliwa, kochająca się rodzina i nagle wszystko się wali... Bardzo mi się spodobało :) Tak trzymaj, daje PO.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 13.02.2015 14:42
Bardzo fajnie to ukazałaś :) TO jest mój ulubiony paring, Kath. No, i fajny, bardzo fajny pomył :) Tak to sobie wyobrażałam. Ale, aż mi się pojawił smutek na twarzy, wiesz? Tacy weseli na początku,a przecież wiedziałam co ich czeka. Bardzo fajne, choć smutne FF>
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 13.02.2015 19:11
Podoba mi się. Fajnie przedstawiona szczęśliwa rodzinka, a tu nagle koniec idylli. Nie podoba mi się jednak wątek ze z szukaniem zdrajcy. To "Syriusz wskazuje na Remusa. Remus wskazuje na Syriusza" jest strasznie dziecinne. Jakby Syriusz i Remus byli dziećmi wzajemnie oskarżającymi się o kradzież łopatki kolegi z piaskownicy. O ile rozumiem dlaczego brali pod uwagę, że Lupin jest zdrajcą, o tyle nie rozumiem dlaczego James brał pod uwagę, że to on może mieć rację. W końcu był z Syriuszem jak bracia. Nie branie pod uwagi Glizdogona jakoś mnie nie dziwi. Bo kto by pomyślał, że taki słabeusz może się na coś przydać Voldemortowi? Szczerze mówiąc to naprawdę dziwi mnie jak przyjaźń, która przetrwała siedem lat w Hogwarcie, tak łatwo odeszła w zapomnienie. Jak dwójka przyjaciół może wzajemnie oskarżać się o zdradę, trzeci rozmawiać z pierwszym o drugim, z drugim o pierwszym, nigdy z oboma jednocześnie (dla mnie to tchórzostwo zarówno ze strony Jamesa, jak i Syriusza i Remusa, bo nie mieli odwagi porozmawiać o zdrajcy w czwórkę, łącznie z Peterem, albo w piątkę, dodając Lily). I odsunięcie Glizdogona na bok. Rozumiem dlaczego nie brali go pod uwagę jako zdrajcę, ale jaki przyjaciel odsuwa innego przyjaciela, gdy wśród nich jest zdrajca, ale nie wiadomo który to?
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.02.2015 23:56
To może trochę wyjaśnienia xD
Dzięki za miłe słowa :D
Co do rozmowy o Syriuszu i Remusie... cóż, Syriusz w WA przyznał, że nie powiedział Remusowi o zamianie z Peterem, bo to go podejrzewał... Ale wiem, może nie powinnam dawać tego jako ich rozmowy.
To dla mnie ciut wchodziło w przesadę, bardziej by do mnie trafiło, gdyby James zrobił krzywe jajka na bekonie, a Lily ostro go zrugała za uczenie synka nieodpowiednich słów. To ich życie było dla mnie za bardzo idealne... oni byli za bardzo idealni... jakby nie byli ludźmi tylko workiem cnót.

Jeśli chodzi o śniadanie, to wybrałam wersję z dobrym kucharzem, bo z doświadczenia to wzięłam xD u mnie chłopak jest lepszym (baaa, o wiele lepszym) kucharzem xD A jeśli chodzi o tą sielankę... tak sobie wyobrażam ich życie odkąd musieli żyć z dnia na dzień... wiedząc, że mogą zginąć w każdej chwili, nie tracili czasu na kłótnie czy wzajemne pretensje... ale w sumie dałam tylko taką krótką wersję (pierwotnie była dłuższa) bo nie chciała nikomu w głowie układać swoich wizji w nadmiarze xD
Brak opisów - taaak wiem. Ale zupełnie nie miałam pomysłu na to co tam dać za opisy :(
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 14.02.2015 14:06
Bardzo, bardzo mi się podoba!Parę razy coś nie zagrało, ale ogólem mówiąc jestem pod wrażeniem! Twoja pierwsza miniaturka, ale świetna! Zasługujesz na W i pisz dalej, bo jeśli nie... You will be dead!Diabeł
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 26.02.2015 14:25
Na wstępie chciałam podziękować Pene za korektę Love


Cała przyjemność po mojej stronie Love

Po pierwsze ciekawy pomysł żeby to wszystko opisać ;] Bardzo ładni Ci to wyszło. Mi ta sielanka nie wydaje się być za idealna. To tylko jeden dzień, jedna chwila zaledwie a do tego święto. Dla nich ważny dzień i niestety ostatni.
avatar
Prefix użytkownikaNietoperz1234  dnia 21.04.2015 14:35
podoba mi się
Ładnie to wszystko pokazałaś... Najpierw miłe i beztroskie życie rodziny, której życie zamienia się w koszmar...Serce
to zasługuje co najmniej na W!
pisz dalej;)
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 12.07.2015 16:26
Z początku taka sielanka, a każdy wie jak to się skończyło...
Było tak fajnie, różowo i pięknie, że aż się uśmiechnęłam. Lubię opowiadania z czasów "zanim Harry trafił do Hogwartu", a to spodobało mi się dwa razy bardziej, bo udało Ci się opisać wszystko bez błędów. Szacun :D
avatar
Prefix użytkownikaBlueAri  dnia 04.09.2015 22:15
Jedno z najpiękniejszych ff jakie czytałam! Tak właśnie wyobrażałam sobie Jamesa i Lily. Chociaż momentami miałam wrażenie, że czytam o Harry'm i Ginny :)
Aż mi się smutno zrobiło, jak przeczytałam zakończenie...
Oczywiście W!!!
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 04.10.2015 20:07
Nie sądzę, żeby w ostatniej chwili życia myślała o Severusie. A jeżeli tak, to na moje zdrada Jamesa. No ale dobra, nieważne, czepiam się ; )

Spodobała mi się wizja związku Lily i Jamesa, tacy słodcy, tacy zakochani, tacy szczęśliwi.

Wszysto ładnie zgrabnie, ale... gdzie są opisy? Trochę mi ich brakowało ; (. Ale ogólnie bardzo ładnie, czytało mi sie nadzwyczaj lekko i sprawnie.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 14.01.2016 14:09
Mi też niestety brakowało opisów, ale generalnie cała miniaturka mi się pododbała. Nie jest przesłodzona, jest smutna, a jednocześnie ma taki humorystyczny akcent.
No i dobrze napisane. zdania sa ładne, nie za długie, nie za krótkie, na przecinkach sie nie znam. A co do Twojego stylu, jest bardzo przyjemny i dobrze sie czyta to co piszesz :D
No i zdziwiło mnie, że w ostatniej chwili pomyślała o Severusie. Chociaż człowiek przed śmiercią ma zapewne natłok myśli, ale myślałam,że będzie myśleć o Harrym, xD
Generalnie, łądnie napisane, ciekawy pomysł i dobrze sie czyta :D
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 31.07.2016 12:34
wow Kath. :D
wiadomo, mam ochotę się po czepiać, więc się czepne. Lily i James tacy słodcy, że aż mdli. ;x ale rozumiem dlaczego, także ok.
ładnie przedstawiłaś nam tą historię, którą znamy. dużo dialogów co bardzo lubię, mm!
ostatnią myślą Lily, Severus? serio? miód na moje małe serduszko.
zgrabnie, ładnie Ci to wyszło! Serce
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 07.10.2017 22:03
Całkiem ciekawa miniaturka, fajnie przedstawiłaś ostatni dzień z życia Lily i Jamesa. Dobrze się ją czytało, opisów faktycznie mało, ale mi to zbytnio nie przeszkadzało. Relacje Lily i Jamesa przedstawiłaś wiarygodnie. Zakończenie szczególnie mi się spodobało, fajnie, że dałaś tam wzmiankę o Severusie Love Co prawda tak naprawdę Lily w chwili śmierci pewnie myślała tylko o Harrym, a nie Snapie, ale in tak mi się ta wizja podoba.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

halo, regulamin
18.08.2022 19:56
Hejka!

Kocham lato, ale cowieczorny dylemat czy siedzieć w półmroku czy zamknąć okno (by przy zapalonym świetle nie wlatywały owady) to zbyt dużo xD

Pracownik departamentu
18.08.2022 00:15
Cześć. Znowu tu pusto :( Dodałam newsa, poproszę o zaakceptowanie. I a nóż widelec ktoś jednak napisze jak mu mija lato...

Wróg ciemnej strony
14.08.2022 10:54
Cześć. ;(

Pracownik departamentu
11.08.2022 20:54
Hejka! Jak Wam leci lato?
Klaudia po urlopie, więc pewnie zadowolona z wyjazdu, ale nie z powrotu do pracy jezyk
A jak u reszty?

Praktykant w Św Mungu
10.08.2022 21:12
Hejka Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33508 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.20