Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,254 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,911
Postów na forum: 319,780
Komentarzy do materiałów: 222,437
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 365
uczniów: 4479
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
[NZ] Już nic nie będzie takie samo
Po 5 latach od śmierci Voldemorta i 4 latach od skończenia szkoły, Hermiona wraca do Hogwartu w roli nauczycielki
Autor: Prefix użytkownika_raven_
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 10417 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Już nic nie będzie takie samo 3/?
Hermiona wraca do Hogwartu. Pierwszego września, tuż po przekroczeniu bramy, spotyka dawnego znajomego. Kto nim jest?
Uwaga! Brak zgodności z kanonem, szczególnie dotyczy to ostatniej części Harry'ego Pottera!

Pierwszego września o świcie Hermiona zeszła do kuchni w domu rodziców. Ciężko jej było żegnać to miejsce kolejny raz. Czuła, jakby cofnęła się w czasie o kilkanaście lat. Jak wtedy, kiedy pierwszy raz jechała w nieznane, do zamku, w którym mieli ją uczyć magii. Wiedziała, że teraz będzie inaczej, ale być może dlatego towarzyszył jej taki stres. Ugryzła zaledwie dwa kęsy przygotowanego przez mamę tosta, więcej nie była w stanie. Pożegnała się z rodzicami, by po chwili deportować się z rodzinnego domu i aportować przed bramą zamku, w którym już drugi raz miała rozpocząć nowe życie.

Uchyliła ciężkie wrota, chwyciła w dłonie wielkie kufry i ruszyła w drogę ku zamkowi. Szła powoli, żałując, że nie ma przy niej kogoś, kto wyręczyłby ją w dźwiganiu bagaży. W sumie mogła spakować mniej podręczników, rodzice mogliby je podesłać przez kominek. Poza tym zawsze można było zamówić je w księgarni z dostawą do Hogwartu. Jaka szkoda, że nie pomyślała o tym wcześniej, teraz musi tachać ciężary, a do zamku jeszcze taki kawał drogi...

- Zapomniałaś różdżki, Granger, czy bawienie się w mugolkę sprawia ci przyjemność? - Z niemego biadolenia nad własną bezmyślnością wyrwał ją znajomy, kpiący głos. Zza jej pleców wyłoniła się ubrana na czarno postać, lewitująca przed sobą dwa kufry.
- Dzień dobry, panie profesorze - powiedziała Hermiona, czując jak jej policzki czerwienią się ze wstydu. Odstawiła kufry na ziemię, by wyjąć różdżkę z kieszeni.
- Nie wysilaj się, Granger - odparł profesor Snape i machnął różdżką. Kufry Hermiony podskoczyły i dołączyły do dwóch pakunków, znajdujących się już w powietrzu. Gdy cztery bagaże w równym rzędzie szybowały przed Snape'em, Hermiona starała się zasłonić włosami wielkie rumieńce na policzkach, idąc pół kroku za swoim byłym nauczycielem. Że też nie pomyślała o użyciu różdżki! Przez siedem lat uczyła się magii tylko po to, by na terenie magicznego zamku zachowywać się jak największa mugolka na świecie! No i akurat Snape musiał się na to natknąć...

Szła za nim w milczeniu, podczas gdy przez głowę przebiegały jej tysiące myśli. Widziała Snape'a pierwszy raz od upadku Voldemorta. Wtedy Mistrz Eliksirów był na granicy życia i śmierci - gdyby nie błyskawiczna pomoc Hermiony, jej wiedza, umiejętności i odrobina Felix Felicis, nie byłoby go tutaj. Przez prawie rok dochodził do siebie pod czujnym okiem uzdrowicieli ze Świętego Munga. Słyszała, że wrócił do szkoły po dwóch latach przerwy, na wyraźną prośbę McGonagall. Został oczyszczony ze wszystkich zarzutów, zrehabilitowany w oczach członków Zakonu Feniksa, ale tylko cztery osoby wiedziały, kim naprawdę był ten człowiek. Cztery osoby widziały wspomnienia, które Snape przekazał Harry'emu, będąc przekonany, że to jego ostatnie chwile. Hermiona, Harry i Ron żałowali, że weszli do nich razem. Pewnie by tego nie zrobili, gdyby wiedzieli, że Severus przeżyje atak Nagini. Ale przecież uzdrowiciele tylko kręcili głowami, starając się przywrócić funkcje życiowe poranionemu ciału. Gdyby trójka przyjaciół domyśliła się, czego wspomnienia mogą dotyczyć, nie oglądaliby ich w razem, Harry zrobiłby to sam. Ale zobaczyli je, Hermiona wiedziała, co to oznacza dla nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią. Trójka dzieciaków poznała jego sekret, a on musi żyć ze świadomością, że teraz każdy może przez przypadek dowiedzieć się prawdy o jego przeszłości, o jego uczuciu. I że oni - Granger, Potter i Weasley już zawsze będą na niego patrzeć przez pryzmat tego, co zobaczyli w myślodsiewni. Nagle Hermiona poczuła wielki żal. Zrobiło jej się szkoda człowieka, który szedł przed nią. Przez chwilę zapragnęła go dotknąć, powiedzieć coś, co sprawi, że on nabierze pewności, że nikt więcej nie pozna jego sekretu. Wspólnie złożyli przecież Przysięgę Wieczystą, że to, co widzieli, zostanie między nimi. Chciała mu to teraz powiedzieć, ale z jej ust nie był w stanie wydobyć się żaden dźwięk. Szła więc w ciszy, czując coraz większy ciężar z każdym krokiem, który zbliżał ją do zamku, który jeszcze kilka godzin wcześniej wydawał jej się wybawieniem. Zaczęła obserwować czubki swoich butów, by nie musieć patrzeć na Snape'a. Przypomniała sobie bezbronne, poranione, blade ciało profesora, leżące bez życia na podłodze Wrzeszczącej Chaty. Została z nim sama, Harry i Ron pobiegli do zamku po pomoc. Snape wyglądał zupełnie inaczej niż sobie wyobrażała - był co prawda przeraźliwie blady, ale jego mięśnie, drgające pod wpływem jadu Nagini i zaklęć szeptanych przez Hermionę, w niczym nie przypominały tego, co sobie wyobrażała. Zawsze myślała, że pod szatami Snape'a kryje się wychudzone, wątłe ciało. Tymczasem Severus był dobrze zbudowanym mężczyzną, jego mięśnie z pewnością mogły budzić podziw uczennic Hogwartu, gdyby tylko potrafił i chciał podkreślić swoje atuty. No właśnie, chciał... Hermiona wiedziała, dlaczego Severus chował się przed światem za kurtyną czarnych, tłustych włosów i szerokimi szatami. Wiedziała, dlaczego jest taki zgorzkniały i nieprzystępny. Wiedziała i było jej z tym zdecydowanie źle. Teraz szła za nim, rozmyślając i czując, że coś dziwnego dzieje się z jej żołądkiem. Nagle uderzyła w coś... w kogoś. Podniosła wzrok i zobaczyła postać Snape'a... tuż przed swoim nosem. Dotarli już do zamku, a ona nie zauważyła, że profesor zatrzymał się przed wrotami i wpadła na niego. Spojrzała z przerażeniem w jego twarz, wyszeptała "przepraszam", zaklęciem niewerbalnym otworzyła drzwi wejściowe, chwyciła swoje kufry i, mrucząc "dziękuję", czym prędzej weszła do zamku. Pierwsze kroki skierowała do gabinetu McGonagall, by ta wskazała jej komnaty, które mogła zająć.

- Dobrze, że już jesteś. Tu masz plan swoich zajęć. Zajmiesz gabinet należący do tej pory do Horacego, na drugim piętrze. Nauczyciel eliksirów zazwyczaj zajmował pomieszczenia w lochach, obok sali eliksirów, ale Severus prosił, by mógł tam nadal mieszkać. Zresztą tobie też będzie lepiej na drugim piętrze. Tym bardziej, że w tym samym korytarzu jest gabinet Longbottoma. Uczta powitalna zacznie się tradycyjnie o piątej. Oczekuję, że kwadrans wcześniej pojawisz się w Wielkiej Sali. Profesor Flitwick przyprowadzi pierwszorocznych, reszta nauczycieli będzie czekać przy stole. Możesz oczywiście zjeść wcześniej posiłki w Wielkiej Sali, skrzaty przygotowują je dla nauczycieli od rana. Gdybyś czegoś potrzebowała, zawsze możesz zwrócić się do nich albo do któregokolwiek z pracowników Hogwartu. Przyjmujemy zasadę, że zwracamy się do siebie po imieniu. Nie krępuj się więc zwracać się tak do swoich byłych nauczycieli. Oczywiście nic na siłę, ale to ułatwia pokonywanie barier i stwarza bardziej serdeczne, powiedziałabym - rodzinne, stosunki. Jakieś pytania?
- Nie, pani profesor.
- Minervo. Naprawdę wystarczy Minervo. Dobrze, możesz teraz pójść odpocząć i się rozpakować.
- Dziękuję - powiedziała Hermiona, ściskając w dłoni swój plan i odwracając się w stronę drzwi.
- Jeszcze jedno - powiedziała profesor McGonagall, kiedy Hermiona chwyciła za klamkę. Dziewczyna odwróciła się w stronę dyrektorki i pytająco uniosła brwi. - Naprawdę cieszę się, że do nas dołączyłaś.

*****

Pokój, który przyszło jej zająć, był bardzo przytulny. To były te same pomieszczenia, w których kiedyś mieszkali nauczyciele obrony przed czarną magią - Lupin, Crouch pod postacią Moody'ego i Umbridge. Każdy z nich urządzał pokój we własnym stylu. Teraz były tu najpotrzebniejsze sprzęty - biurko, komoda, szafa, regał na książki, stolik i fotele. W kominku płonął ogień, który sprawił, że na napięte ciało dziewczyny spłynęło miłe ciepło. Usiadła w fotelu naprzeciw kominka i wpatrywała się w płonące drewno. To przez ten kominek Harry próbował skontaktować się z Syriuszem. To w tym gabinecie Umbridge próbowała zmusić ich do przyznania się do szpiegowania i ukrywania Syriusza. Hermiona wzdrygnęła się na samą myśl o tamtych wydarzeniach. Nie ma już ani Syriusza, ani Lupina, który zajmował ten gabinet na trzecim roku jej nauki, nie ma Moody'ego, który był tu przetrzymywany przez cały kolejny rok. Czując, że przygnębienie bierze górę nad wszystkimi innymi uczuciami, Hermiona wstała z fotela i otworzyła drzwi do sypialni. Jednym ruchem różdżki rozpakowała kufry - ubrania zawisły w szafie i ułożyły się schludnie w szufladach komody. Książki ustawiły się na półkach. Ramki ze zdjęciami, leżące na dnie kufra, Hermiona wyjęła ręcznie. Na szafce przy łóżku ustawiła fotografię rodziców, zdjęcie z jednego ze spotkań Gwardii Dumbledore'a znalazło się na ścianie. Hermiona wzięła do ręki obrazek, na którym poruszały się trzy znajome twarze. Po lewej Harry drapał się po nosie, w środku Hermiona miała naburmuszoną minę. Ron uśmiechał się szeroko, pokazując wszystkie zęby.

- Masz rację, Ron. Już nic nie będzie takie samo - powiedziała na głos, po czym ustawiła zdjęcie na biurku. Wzięła do ręki podręczniki do eliksirów, po czym opuściła swoje nowe mieszkanie, starając się za wszelką cenę nie dopuszczać do siebie ponurych myśli.
Komentarze
avatar
Alette  dnia 28.04.2014 08:44
Pisałam ci już, że styl pisania masz dobry? Jeśli nie to - styl pisania masz dobry... ale co się z tobą dzieje? ;p

W sumie mogła spakować mniej podręczników, rodzice mogliby je podesłać przez kominek. Poza tym zawsze można było zamówić je w księgarni z dostawą do Hogwartu


mogła->mogliby->można. No wiesz co ;p

by wyjąć różdżkę z kieszeni.
- Nie wysilaj się, Granger - odparł profesor Snape i machnął różdżką.


różdżkę->różdżką.

Odnoszę wrażenie (popraw mnie, jeśli się mylę), że ciężko było ci zacząć ten rozdział, bo jakoś na początku dosyć słabo się czytało, a z każdym kolejnym zdaniem było już tylko lepiej.
Tyle ode mnie jeśli chodzi o język i takie tam... i tak się nie znam.

Teraz kilka słów o historii ;p

Tak pisałaś na sb, że stracisz czytelników nananana, a mnie taka wizja jakoś nie przeszkadza. Harry zszedł tutaj na dalszy plan i o ile nie masz zamiaru bezcześcić pamięć po Syriuszu i Jamesie, to ja jestem nastawiona pozytywnie. Związek Hermiony nigdy nie był dla mnie istotny, w ogóle Granger średnio mnie interesowała w książce - była nazbyt idealna.
Dziwny był tylko ten fragment o super boskim ciele Severusa - bo ja jestem w stanie uwierzyć, że on może się podobać, ale nie ma co robić z niego seksi ciacha. Niechaj będzie sobie zapuszczonym Snape'm, który porywa wszystkich sarkazmem i tajemniczością, a nie swoją aparycją.
Tak w ogóle, kiedy czytałam o niezgodności z książką i o tym, że Severus żyje, to już miałam nadzieję, że w ogóle zlikwidujesz te wspomnienia i banalną miłość do Lily. Szkoda, że tego nie zrobiłaś, truuuudno ;p przetrwam haha

Ogólnie czytało się bardzo szybko i w ogóle się nie dłużyło. Niby taki obyczaj, a jednak wydarzenia nie wydają się tak jasne i oczywiste. Zastanawiam się, jaką nauczycielką będzie Hermiona.

Dlatego czekam na kolejna, powodzenia ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 28.04.2014 12:40
Ja też po tych zapowiedziach w sb spodziewałam się, że zrobisz coś naprawdę niekanonicznego. Mnie to tak czy siak by w ogóle nie przeszkadzało, no ale mimo wszystko - tutaj tego nawet nie zauważyłam. No uśmierciłaś Snape'a, w porządku, mnie to na rękę. Ale zastanawia mnie, jak chcesz wykorzystać tę postać. Skoro to docelowo ma być romans, to...? To tylko takie moje luźne przemyślenie.

Ogólnie wszystko super. Masz naprawdę wciągający styl pisania; wszystko jest takie płynne, przemyślane i poukładane. Zobaczymy, jak Hermiona sprawdzi się w roli nauczycielki. ;)
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 28.04.2014 16:15
We wstępie chciałam napisać, że bardzo lubię czytać twoje opowiadania. Piszesz tak płynnie, że aż nie mogę się oderwać. Jednak ta część wyszła ci, niestety jak dla mnie, najgorzej. Lubię, jak w opowiadaniu jest dużo dialogów, a tu tylko suchy opis. Są drobne błędy, w większości powtórzenia, ale to nie ma według mnie nic do rzeczy. Nie powiem, że z trudem przebrnęłam, ale ciężko mi się czytało akurat tą część. Ale nie przejmuj się mną, cholernie mnie dzisiaj boli głowa, to pewnie przez to. Podoba mi się, że nie uśmierciłaś Snape'a, to dodaje jakiejś takiej oryginalności twojemu opowiadaniu. Nikt wcześniej na to nie wpadł. Cóż więcej napisać? Powodzenia w pisaniu i czekam na kolejną część;)
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 28.04.2014 22:38
Najpierw się przyczepię. Minerva McGonagall nigdy w życiu nie pozwoliłaby mówić do siebie po imieniu takiej młodej cziksie! Wiem, że ten ff jest nie kanoniczny, ale nie. Ona by na to nie przystała. Drugą rzeczą, która mnie boli jest ten wielki blok tekstu. Prawie jakbym czytała post Any_Black:x Nie lubię jak nie ma akapitów.

Ogólnie to rozdział zgrabnie napisany i mnie się podobał. Jeśli dobrze myślę to Snape - melancholijny romantyk spiknie sie s Hermioną, któa czerwieni się na jego widok:D
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 29.04.2014 00:05
No dobra, czas na mnie.


mogła->mogliby->można. No wiesz co ;p
(...)
różdżkę->różdżką.

Oj, nooo... Przepraszam


Odnoszę wrażenie (popraw mnie, jeśli się mylę), że ciężko było ci zacząć ten rozdział, bo jakoś na początku dosyć słabo się czytało, a z każdym kolejnym zdaniem było już tylko lepiej.

No to Cię muszę poprawić. Tzn być może czyta się gorzej niż wcześniejsze, ale nie jest tak, że zaczynało mi się to trudniej, bo ja całość piszę jako jeden tekst, bez podziału jakiegoś i potem po prostu go dzielę na mniejsze fragmenty. Być może miałam jakiś tam moment zawahania i mógł on wpłynąć na jakość, ale to było z rok temu, więc szczerze mówiąc - nie pamiętam już tego. Ale jakby mi się jakoś bardzo źle pisało, to pewnie bym utknęła na dłużej, a takiej sytuacji nie było.

o ile nie masz zamiaru bezcześcić pamięć po Syriuszu i Jamesie, to ja jestem nastawiona pozytywnie

Nie zamierzam. Zmartwychwstania też nie będzie.

Niechaj będzie sobie zapuszczonym Snape'm, który porywa wszystkich sarkazmem i tajemniczością, a nie swoją aparycją.

Ależ przecież jest! Hermiona miała okazję się przekonać, że Severus wygląda dobrze bez szat (;) ), ale to nie oznacza, że on teraz będzie paradował po zamku w obcisłej koszulce na ramiączkach.



Zastanawiam się, jaką nauczycielką będzie Hermiona.

Zobaczymy, jak Hermiona sprawdzi się w roli nauczycielki. Oczko

No i to jest główny problem. Bo ja nie mam zupełnie pomysłu na tę część historii. Ba, nawet konsultowałam się z moją pierwszą czytelniczką i ona powiedziała "no to ogranicz to do minimum, zgrabnie pomijaj lekcje". No to teraz mam zagwozdkę, serio :(

Jednak ta część wyszła ci, niestety jak dla mnie, najgorzej. Lubię, jak w opowiadaniu jest dużo dialogów, a tu tylko suchy opis.

O :) wytłumaczę się. Po pierwsze - zawsze staram się ograniczać dialogi, bo ja nie lubię, gdy jest ich dużo. Tworzy się je dużo łatwiej niż opis i dlatego moim zdaniem jest to takie pójście na łatwiznę. Chociaż fakt, w żadną stronę nie można przesadzać. Tutaj jest ich wyjątkowo mało, bo po prostu Hermiona nie miała z kim rozmawiać. Można było dorzucić dialog w domu, ale nie wniósłby kompletnie nic do opowiadania i pewnie wyszłoby to sztucznie. Potem, z Severusem - o czym miałaby rozmawiać? Nie piszę każdej części oddzielnie, stąd ten nierówny podział, jeżeli poskleja się to wszystko w całość, to między dialogami i opisami jest nieco więcej równowagi.

Najpierw się przyczepię. Minerva McGonagall nigdy w życiu nie pozwoliłaby mówić do siebie po imieniu takiej młodej cziksie!

Oj tam, oj tam... Zasugerowałam się tym, że np Snape, chyba najmłodszy z grona pedagogicznego, też do wszystkich mówił na Ty. Myślę, że to było dość naturalne, że Minerwa od razu zaproponowała Hermionie tę wersję. Głupio byłoby wykluczać trójkę najmłodszych nauczycieli. Chociaż sądzę, że Hermiona nie skorzysta z tej moliwości, przynajmniej nie na początku.

Drugą rzeczą, która mnie boli jest ten wielki blok tekstu. Prawie jakbym czytała post Any_Black:x Nie lubię jak nie ma akapitów.

No przecież już poodzielałam enterami poszczególne części, noooo :(


Dziękuję bardzo za wszystkie opinie. I bardzo mnie cieszy, że zmartwychwstały Snape nie zniechęca Was do dalszego czytania :)
avatar
Angelina Johnson  dnia 29.04.2014 14:01
Mi się ogólnie podobało. Z dialogami masz lekkie problemy, bo czasami nie wiesz, kiedy po dialogu dać wielką, a kiedy dać małą literę i czy wtedy dać kropkę czy nie. Wyślę Ci na PW wyjaśnienie i będzie cacy, to jest naprawdę łatwe do zapamiętania. ; )

Czasami Twoje opisy są toporne. Przynajmniej w tej części. Być może bierze się to u mnie z tego, że opisujesz wszystko oczami Hermiony, za którą w książce nie przepadałam i Twoja niestety w sporym stopniu ją przypomina.
Myślę też, że za szybko wspomniałaś o Snape. Chodzi mi o moment, w którym Hermiona zauważyła, że on jest przystojny. Od razu wprowadzasz Severusa, tłumaczysz skąd się wziął (za to ogroomny plus), pokazujesz, że Hermionie jest go trochę szkoda i... na tym powinnaś przestać. W tej części. Bez żadnego "widziałam go bez szat i ma męskie ciało o jakie go nie podejrzewałam", ani nic w tym stylu. Niepotrzebnie się pośpieszyłaś.

Mi się Minerva podoba, chociaż dziwnie będę się czuła, czytając jak Hermiona zwraca się do swoich byłych nauczycieli po nazwisku. ;D
avatar
Alette  dnia 29.04.2014 17:54
No to Cię muszę poprawić. Tzn być może czyta się gorzej niż wcześniejsze, ale nie jest tak, że zaczynało mi się to trudniej, bo ja całość piszę jako jeden tekst, bez podziału jakiegoś i potem po prostu go dzielę na mniejsze fragmenty.


No to w takim razie problem pewnie leży po mojej stronie ;p

to nie oznacza, że on teraz będzie paradował po zamku w obcisłej koszulce na ramiączkach.


Tak, ale może właśnie podpiszę się pod Ang, że za szybko z tym wyskoczyłaś ;p

Tworzy się je dużo łatwiej niż opis i dlatego moim zdaniem jest to takie pójście na łatwiznę.


Zgadzam się i nie zgadzam jednocześnie, dlatego aż muszę napisać (i po to właściwie jest ten komentarz). W opowiadaniu/książce/ff (niepotrzebne skreślić) w ogóle nie powinno być takiego czegoś jak za dużo dialogów, za dużo opisów - wszystko winno być w sam raz. Wbrew pozorom stworzenie dialogu wcale łatwe nie jest - całość musi wypadać naturalnie, czytelnik musi odczuć te emocje. Wiele osób tego nie rozumie i dlatego wali te konwersacje w ogóle niepotrzebnie, często właśnie idąc przez to na łatwiznę. Ale nie jest to wina samych dialogów, tylko po prostu kiepskiego ich pisania. To samo tyczy się opisów, więc nie będę się powtarzać.

To takie rozważania ogólne i nie odnoszę się bezpośrednio do twojego tekstu, bo jak dla mnie ilość dialogów i opisów jest bardzo w porządku.

Ba, nawet konsultowałam się z moją pierwszą czytelniczką i ona powiedziała "no to ogranicz to do minimum, zgrabnie pomijaj lekcje".


No ja się zastanawiam jak się odnajdzie jako nauczycielka, a nie jak będzie prowadzić lekcje ;p A tego ominąć nie możesz haha

I ot p
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 29.04.2014 19:39
Myślę też, że za szybko wspomniałaś o Snape.

Chciałam coś napisać na swoje usprawiedliwienie. Ale chyba nie wiem co :(

Mi się Minerva podoba, chociaż dziwnie będę się czuła, czytając jak Hermiona zwraca się do swoich byłych nauczycieli po nazwisku. ;D

Nie sądzę (tylko "nie sądzę", bo część ff związana z pracą i kontaktami z innymi nauczycielami niż Neville i Cho jeszcze nie powstała) żeby zwracała się po nazwisku do swoich byłych nauczycieli. Przynajmniej nie od razu i nie do wszystkich. Ale uznałam, że McGonagall po prostu powinna to zaproponować, nawet jeśli nie spodziewa się, by Hermiona z tego korzystała.

No to w takim razie problem pewnie leży po mojej stronie ;p

Nie, leży po mojej, ale nie ma związku z zaczynaniem tego rozdziału. Dłuższą przerwę zrobiłam dopiero w trakcie ceremonii przydziału i jakoś nadal nie udało mi się jej skończyć :(

Co do dialogów. Ich nadmiar kojarzy mi się właśnie z takim prostym
- bla bla - powiedział x
- ble ble - odpowiedział y
- plepleple - wtrącił się z, robiąc cośtam.
Powstaje milion stron tekstu, który właściwie jest ciągłym zapisem rozmów. Często właśnie z czymś takim się spotykam i bardzo tego nie lubię. Poza tym będę się upierać, że dialogi są jednak łatwiejsze. Dużo łatwiej, kiedy w rozmowie bohater mówi o swoich uczuciach, niż je jakoś zgrabnie opisać w postaci narracji. Zgadzam się, że wszystkiego powinno być w sam raz, staram się żeby tak było, choć to nie zawsze wychodzi.

No ja się zastanawiam jak się odnajdzie jako nauczycielka, a nie jak będzie prowadzić lekcje ;p A tego ominąć nie możesz haha

Ech... a ja się na romansie planowałam skupić, a nie nauczaniu...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 50% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wróg ciemnej strony
28.06.2022 21:39
Sharllottka, niestety

Żywa legenda
28.06.2022 16:43
Cześć Motylki

Całkiem miły dzień, nie muszę nigdzie wychodzić, miałam pizzę na obiad, a teraz będę oglądać Zakon Feniksa Chmurka

Sprzedawca prac domowych
28.06.2022 16:18
hop hoop? żyje tu kto?....

Pracownik departamentu
26.06.2022 23:05
Hejo. A siedzę u rodziców, chyba na tygodniu jeszcze spędzę tu kilka dni. Może mi się uda wreszcie cokolwiek napisać do magisterki, w końcu powinnam.
A jak Wasz weekend?

halo, regulamin
26.06.2022 11:21
hejka, jak tam mija Wam weekend?

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.86