Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Szaman, drzwi i...

Tytuł: Szaman, drzwi i komnata
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo, Neville i Minerva dotarli do komnaty, w której czaił się Tengel Zły...ale czy zdążyli?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,373 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 300
Było: 22.09.2022 08:42:31
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,534
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,817
Komentarzy do materiałów: 222,453
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4162
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3823
Ravenclaw
Punktów: 565
uczniów: 4485
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4121

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
7% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [7 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
4% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
15% [4 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
4% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
7% [2 głosy]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
37% [10 głosów]

Ogółem głosów: 27
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Inna historia
Hogwart za czasów Huncwotów. Ave Thornton, nieśmiała i niewyróżniająca się w tłumie Puchonka zaczyna mieć problemy z bólem głowy, widzi rzeczy, których nie widzi nikt inny, w dodatku pewne sprawy zaczynają iść... zbyt mocno po jej myśli.
Autor: Prefix użytkownikaAmy Wilson
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 1874 razy.
Rozdziały: [1].
Inna historia
Hogwart za czasów Huncwotów. Ave Thornton, nieśmiała i niewyróżniająca się w tłumie puchonka zaczyna mieć problemy z bólem głowy, widzi rzeczy, których nie widzi nikt inny, w dodatku pewne sprawy zaczynają iść... zbyt mocno po jej myśli.

UWAGA! Mimo p
UWAGA! Mimo pozornego odejścia od kanonu, opowiadanie próbowałam napisać bardzo kanonicznie, pokazując z innej strony (mam nadzieję, że nie brzmi to zbyt... buńczucznie) dlaczego Voldemort wybrał akurat Potterów zamiast Longbottomów. Są postaci niekanoniczne (bo główna bohaterka jest niekanoniczna), ale jest też sporo Jamesa Pottera, Lily Evans, Remusa, Blacka, Snape'a... Pojawia się też np... Lokchart.


***


Ave Thornton kończyła właśnie pakować kufer. Rozejrzała się uważnie po swoim pokoju w poszukiwaniu podręcznika do eliksirów dla średnio zaawansowanych. Była niemal pewna, że jeszcze wczoraj widziała go na szafce nocnej. Klęknęła i zajrzała pod łóżko. Książki nie było nawet tam.
Była dość niską, drobną nastolatką o brązowo-czekoladowych włosach zawiązanych w warkocz. Jedynym, co przykuwało wzrok w jej twarzy, były duże, uważnie przyglądające się światu, szare oczy. Ave nie wyróżniała się na roku ani wybitnymi zdolnościami magicznymi, ani nieprzeciętną urodą.
- Córciu, długo jeszcze mam czekać? – Do pokoju wszedł Martin Thornton i podniósł brwi do góry spostrzegając, że jego jedyna latorośl właśnie wypełza spod łóżka. – Obiecałem Potterom, że zabierzemy Jamesa i tego młodego syna Blacków na peron.
Ave słysząc to zaczerwieniła się jak piwonia.
- Nie mogę znaleźć podręcznika do eliksirów – wymruczała.
Martin uśmiechnął się pod nosem i zaklęciem przywołał książkę.
- Ja nie mogę używać magii poza szkołą – usprawiedliwiła się.
- Ale mogłaś spakować się wczoraj wieczorem – zauważył jej ojciec. – Jeszcze czegoś nie możesz znaleźć? Różdżka, kociołek, bielizna na zmianę?
- Tato!
- Dobrze, w takim razie czekamy na ciebie na dworze. Chłopaki już siedzą w samochodzie. Tylko nie strój się dla Jamesa! – zażartował, wynosząc z pokoju córki spakowany kufer.
Ave rzuciła mu mordercze spojrzenie. Martin Thornton nawet w setnej części nie zdawał sobie sprawy jak bardzo jego żart był nie na miejscu. Jego jedyna córka była beznadziejnie zakochana w Jamesie Potterze od prawie czterech lat. Potrafiła godzinami siedzieć przy oknie i wpatrywać się w niewielki domek naprzeciwko, gdzie mieszkał wraz z rodzicami. W te wakacje obserwowała go bardzo często, bowiem zamieszkał u niego Syriusz Black i obaj wiele czasu spędzali na świeżym powietrzu. James był naprawdę genialnym ścigającym. W dodatku przez cały sierpień opracowywał jakąś taktykę, ażeby Gryffindor kolejny raz wygrał rozgrywki Quidditcha.
Brązowowłosa spojrzała w lustro i głośno wypuściła powietrze. Wiele by dała, żeby chociaż przez chwilę nie wyglądać przy Jamesie jak złapany we wnyki królik. Całe szczęście, że on i tak pewnie jej nie zauważy nawet teraz, kiedy będą jechać jednym samochodem. Pokrzepiona tymi myślami wyszła z domu.
Chłopcy stali obok samochodu i rozmawiali z jej ojcem. Martin uśmiechnął się ciepło w stronę swojej jedynaczki.
- Myśleliśmy, że już się ciebie nie doczekamy – powiedział.
- Cześć Ave! – zawołał Syriusz, a James skinął jej na powitanie głową.
- Witajcie – odparła cicho. – Tato, widziałeś gdzieś Wisielca Boba?
- Już dawno siedzi w samochodzie.
- Wisielca Boba?
- Moja córka tak nazwała kota – wyjaśnił uprzejmie Martin. – No dobrze, skoro wszyscy już jesteśmy w komplecie, to pakujemy się do samochodu. A swoją drogą, dlaczego chłopcy w tym roku nie docieracie na peron przy pomocy Sieci Fiuu?
Ku rozczarowaniu Ave James od razu zajął miejsce obok jej ojca, a ona była zmuszona siedzieć z tyłu razem z Syriuszem. Kiedy tylko weszła do środka na jej kolana władował się wielki, szary kocur.
- Jaka bestia – zachwycił się syn Blacków. – Mogę go pogłaskać?
- Jasne – bąknęła pod nosem.
- Cała sieć przy dworcu jest teraz odłączona. Nie słyszał pan o zabójstwie Mildredy Hangstome? – zainteresował się James. – Tato mówi, że to mogli być ci, którzy nazywają sami siebie śmierciożercami – wyjaśnił. – Ponoć w jakiś sposób obeszli zabezpieczenia Sieci Fiuu i w ten sposób dostali się do mieszkania biednej Hangstome.
- Czy to nie jest ta sprawa z pierwszej strony wczorajszego Proroka Codziennego? – podchwycił Martin.
- Tak, dokładnie o to chodzi – przytaknął skwapliwie James, a Ave pojęła, że mogłaby słuchać jego głosu do końca życia.
Uparcie wpatrywała się w szybę, co i rusz zerkając na siedzącego z przodu szatyna. Wisielec Bob zdążył już przemieścić się i siedział w tej chwili na jej kolanach i kolanach uradowanego Blacka.
- Zaraz, zaraz… - Martin przystanął na światłach i popatrzył na siedzącego obok okularnika uważnie. – A dlaczego śmierciożercy mieliby zamordować zbierającą starocie Mildredę?
- Tato też nie umiał mi odpowiedzieć na to pytanie, ale może miała coś bardzo cennego?
- Nieciekawa sprawa – zakończył temat Martin. – Mam nadzieję, że aurorzy szybko dopadną morderców i wsadzą ich do Azkabanu. Chłopaki, w tym roku SUMY, myśleliście o tym, co zamierzacie dalej robić?
- Zostanę aurorem jak mój ojciec – odparł natychmiast James.
- Ja chyba też zostanę aurorem – mruknął Syriusz. – A ty Ave?
- Magomedykiem.
Brązowowłosa pomyślała nagle, że przez całe cztery lata nauki nie zdołała zamienić z Syriuszem Blackiem tylu słów co dzisiaj. Tara jej tego nie daruje.
- No dobra, młodzi ludzie, parkujemy i wysiadamy – zakomenderował Martin.
Jego córka zmarszczyła czoło, ale nic nie powiedziała, gdy Syriusz Black pomógł załadować jej kufer na wózek. To było bardzo miłe z jego strony, ale wolałaby jednak, gdyby to James Potter okazał choć odrobinę zainteresowania jej jestestwem.
Martin przytulił córkę mocno i ucałował w czoło.
- Masz do mnie często pisać, dobrze? I zachowuj się przyzwoicie. Nie chcę znowu dostać sowy od pani Sprout, która doniesie mi, że razem z tą dziwną Irlandką wpakowałyście się w kłopoty, zrozumiano?
Ave chciała sprostować, że to nie wina Tary, że Leonore Worth postawiła sobie za cel życia prowokowanie ich, ale dała sobie spokój. Właściwie to nie miało żadnego znaczenia kto zaczął, skoro mogła przez miesiąc oglądać polerujące puchary w Izbie Pamięci Worth z Thais. Tamten szlaban był wart nawet wyjca, którego dostała Tara z domu.
- No, idź już, bo chłopaki na ciebie czekają.
- Pa, tato.
Dziewczyna odwróciła się i dołączyła do stojących na uboczu Gryfonów. Swoją drogą zdziwiło ją, że tak cierpliwie na nią czekali.
- James, jakbyś mógł, to miej czasem oko na moją latorośl! – zawołał jeszcze Martin.
- Oczywiście, proszę pana – odparł szatyn, ale Ave była niemal pewna, że zapomni o swoim przyrzeczeniu, kiedy tylko przejdą przez barierkę na peron 9 i ¾.
- Właściwie, to na którym roku jesteś? – zapytał ją Syriusz, kiedy we trójkę szli w kierunku peronów dziewiątego i dziesiątego.
- Mam tyle lat co ty.
- Ale…
- Łapo, daj jej spokój, to Puchonka. – przerwał mu James. – Myślisz, że Lily przestała się na mnie boczyć?
- Wrzuciłeś jej skórę boomslanga do kociołka. Pewnie nadal jest wściekła.
- Ty mnie do tego namówiłeś…
Ave westchnęła w duchu. Nie miała najmniejszych szans u Jamesa Pottera, bo on zakochał się w Lily Evans. Możliwe, że sam jeszcze nie zdawał sobie sprawy ze swoich uczuć, ale brązowowłosa widziała je jak na dłoni. Pozostawało jej jedynie mieć nadzieję, że pewnego dnia szatyn spojrzy na nią łaskawszym okiem.
Barierka łącząca perony numer 9 i 10 wyglądała niepozornie i wcale nie magicznie.
- Przyspieszamy i po kolei. Ty Ave przechodzisz pierwsza – zakomenderował James.
Dziewczyna pokiwała głową. Za chwilę znajdzie się już na peronie 9 i ¾ i ich drogi rozejdą się. Będą się co prawda czasem widzieć na zajęciach, ale już raczej nie zamienią ze sobą nawet kilku zdań. Może gdyby była Gryfonką miałaby więcej okazji do rozmowy z nimi?
- Trzy, dwa, jeden… Już!
Ave gładko przeszła na drugą stronę. Peron nr 9 i ¾ tętnił życiem. Brązowowłosa zaczęła się rozglądać w poszukiwaniu Tary. Jak na złość pierwszą osobą, jaką udało jej się zobaczyć była Ida Thais. Ciekawe gdzie podziewała się jej przyjaciółeczka?
W momencie, kiedy Ave zdążyła zauważyć Leonore, Syriusz Black przeszedł przez barierkę.
- Naprawdę miło było cię poznać – powiedział, uśmiechając się.
Leonore Worth właśnie w tym momencie zaczęła sztyletować brązowowłosą wzrokiem.
- Ciebie również.
James Potter miał pecha. Rozpędzony wjechał na peron i niemal natychmiast zderzył się z wózkiem Lily Evans. Siła uderzenia była tak duża, że oboje upadli, a kufer z rzeczami Gryfonki otworzył się i jego zawartość wysypała się na chodnik.
- Jamesie Potterze, jesteś przekleństwem mojego życia, wiesz?! – ryknęła rudowłosa.
Syriusz zachichotał, zanim zdał sobie sprawę, w jak złej sytuacji znalazł się jego przyjaciel.
- To ja już chyba pójdę – mruknęła Ave. – Zdaje mi się, że właśnie zobaczyłam koleżankę.
Brązowowłosa czym prędzej ruszyła w kierunku pociągu. Słyszała jak za jej plecami Lilly Evans wyznawała Jamesowi nienawiść do grobowej deski.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 26.08.2015 16:47
Od dawna szukam jakiegoś fajnego romansu, no i patrz. Z nieba mi spadł :D
Bardzo mnie zaciekawił początek i nie mogę doczekac się kontynuacji. Lubię ff o pierwszym pokoleniu i huncwotach. Mam nadzieję, że bedziesz pisała dalej, bo się wciągnęłam.
Szczerze, to nigdy nie lubiłam Jamesa... Syriusz jest o wiele lepszy Love
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 26.08.2015 18:51
Jako, że dział ff wrócił, a ja dawno już niczego tutaj nie komentowałem postanowiłem to zmienić. To jest średnie - taki prolog, niespecjalnie pozwala się wczuć. Zacznijmy może od stylu:
- Ale mogłaś spakować się wczoraj wieczorem r11; zauważył jej ojciec. r11; Jeszcze czegoś nie możesz znaleźć? Różdżka, kociołek, bielizna na zmianę?
- Tato!

Rzuciła obruszona, podniosła głos sygnalizując aby jej nie drażnić czy też może nie radzi sobie z emocjami i wrzasnęła na cały dom? Dopracuj takie szczegóły, ogólnie mało opisów.

Co do brązowowłosej - niektórych to razi, mnie niespecjalnie, ale nie wiem co taki zabieg miałby mieć na celu jeśli nie usunięcie powtórzeń? A ty powtarzasz "brązowowłosą" kilka razy, czasem blisko siebie (ogólnie jest jeszcze co najmniej kilka powtórzeń)

Co do bohaterki to na razie kojarzy mi się najbardziej z taką stereotypową nastolatką, jej sposób myślenia + relacja z ojcem (choć ojcowie często są ukazywani jako nadopiekuńczy w stosunkach z córkami nawet gdy te córki są bardzo odpowiedzialne i dojrzałe), ale zobaczymy, tak naprawdę tutaj głównie się skupia na tym jak pociąga ją James.

Wydaje mi się, że James nie jest już obojętny Lily, inaczej nie umiem wytłumaczyć jej słów, podejrzewam, że myślała o nim wcześniej. Kto normalny w tak głupiej sytuacji (chociaż nieprzyjemnej i spowodowanej przez kogoś upierdliwego/wkurzającego/gnojka (jeśli taki był James w oczach Lily)) wyskakuje z przekleństwem życia?Bardziej pasujące jest przekleństwo/obraza "winnego" czy szybkie otrzepanie się, zabranie manatków...

Nie jest źle, imiona nawet ciekawe, jakiś zamysł jest i mogę go nawet kupić jeśli popracujesz nad stylem - zwyczajnie ćwicz, jak na I ff nie było bardzo źle.
avatar
Angelina Johnson  dnia 26.08.2015 21:54
A mi się na razie ta historia podoba. Trochę przeraził mnie opis, mam osobiście dosyć ficków o jakiś uczniach z nadprzyrodzonymi mocami, ale całe szczęście ten rozdział był przyjemnie normalny. I nawet zdążyłam polubić Ave. Podobają mi się jej komentarze, gdy przysłu****e się rozmowom oraz jej myśli. Zgadzam się jednak, że mogłabyś takich opisów wrzucić nieco więcej... trochę tych dialogów jednak jest dużo.

Paring wybrałam "na czuja", ponieważ gdy przesyłałaś ten rozdział, mieliśmy jeszcze stary wygląd działu FF. Dlatego jeżeli się pomyliłam, to napisz mi sowę i to zmienię. Jednak coś tak wyczuwam, że Ave wzdycha do Rogacza, a tu pewien Łapa się w jej pobliżu może zakręcić... I o dziwo jak zawsze wkurzają mnie zakochane Syriusze w fickach, tak u Ciebie to wszystko wychodzi tak jakoś naturalnie i sympatycznie. Normalnie.

Co do brązowowłosej - niektórych to razi, mnie niespecjalnie, ale nie wiem co taki zabieg miałby mieć na celu jeśli nie usunięcie powtórzeń? A ty powtarzasz "brązowowłosą" kilka razy, czasem blisko siebie (ogólnie jest jeszcze co najmniej kilka powtórzeń)

Mnie to razi. Strasznie nie lubię jak ktoś tak nazywa jakąś postać. Rzadko spotykam się z tym w książkach, bo to po prostu jest moim zdaniem brzydkie. Wiem, że autorzy próbują tym zabiegiem niwelować powtórzenia, ale u Ciebie całkiem często pojawiało się określenie "brązowowłosa". A ono jest takie bezpłciowe, takie byle jakie. Mnóstwo na peronie wokół musiało być "brązowowłosych", powinnaś jakoś swoją postać spośród tego tłumu wyróżniać.

Mimo wto spodobał mi się ten rozdział i mam ochotę na więcej ; )
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 27.08.2015 14:27
Od razu zaznaczę, że nie lubię romansów. Nie spojrzałam na kategorię, jak sięgnęłam po tego ficka. No i wyszło mi na dobre, ponieważ spodobał mi się. Lubię opowieści o młodym Jamesie i Syriuszu, a do tego wplotła Puchonkę, a ja uwielbiam o nim czytać! Według mnie opisy są świetne, dzięki nim po prostu się wczułam. Mimo to faktycznie, im więcej ich dodasz, tym lepiej. Historia wydaje mi się bardzo ciekawa.

A propos "brązowowłosej", mnie to nie tylko nie drażni, a właśnie lubię, jak ktoś tak swoją postać opisuje. Jak widać, ile ludzi, tyle rodzajów gustu.
avatar
Prefix użytkownikaAnciol  dnia 31.08.2015 14:02
Opowiadanie jest bardzo zabawne i przyjemne. Czyta się nadspodziewanie szybko i podobają mi się wszystkie postaci. Są takie realistyczne i prawdziwe. Lili, która krzyczy, że Potter jest przekleństwem jej życia to właśnie to jak sobie ją wyobrażałam, twarda dziewczyna. :)
Duży plus za dobre dialogi. Nie zauważyłam większych błędów językowych :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefix użytkownikaKosa [off]
Mugol
02.10.2022 22:31
Tak sobie myślę że brakuje mi czasów kiedy cała społeczność HP naprawdę żyła a książki jeszcze wychodziły. Nie wiem czy to tęsknota za czasem czy po prostu za przeszłością i latami beztroski.

Wielki mag
02.10.2022 22:24
Jeszcze nie wiem jakich potrzebuję ale jak będę wiedziała i się nie pozbędzie to dam znać xD

Waldeinsamkeit
02.10.2022 18:45
ej milka, jak cos to moj ziom z prawa z uj pozbywa sie podrecznikow z 1 roku xD

Wielki mag
02.10.2022 10:13
CoSieDzieje, byłam na aż jednym dniu zerowym

A ty?

halo, regulamin
01.10.2022 12:59
A Syrek, jak to czytasz, jest nowy sezon Taskmastera Heart dance

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56965 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33748 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.90