Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,254 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,911
Postów na forum: 319,780
Komentarzy do materiałów: 222,437
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 365
uczniów: 4479
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
[NZ] Hanami
Kolorowe życie pana N.
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 1609 razy.
Rozdziały: [1].
Hanami I
Neville próbuje odnaleźć się w nowej pracy.

W życiu jest jak w komiksie. Niby wszystko jawi się kolorowymi barwami, a na końcu okazuje się, że główny bohater umiera i coś traci sens. Chyba że nie lubiło się głównego bohatera, wtedy życie dalej jest tęczowe, a my nie zwracamy uwagi na to, że coś jest nie tak. A gdy zaliczasz mangę do komiksów, to wszystko ciągle jest szarobure, więc jej nie zaliczaj, jeżeli jesteś entuzjastą kolorów!

***


Neville Longbottom mimo wszystko nie miał kolorowego życia. Był brzydki i gruby. Koledzy w szkole wyśmiewali się z niego na wszystkie sposoby. Odznaczał się wyjątkową nieporadnością życiową i jakimś stopniem otępienia społecznego. Nie należał też do super lotnych umysłów. Był zwyczajny. Jednak napisałam "mimo wszystko", więc coś musiało mu się w życiu udać. Mimo wszystko miał kilku zaufanych przyjaciół, ktoś go doceniał i wspierał. Mimo wszystko został nauczycielem zielarstwa i miał piękną (każdy ma swój gust) żonę. Jednak tak to w życiu dziwnie już jest, że te gorsze rzeczy częściej przytłaczają te lepsze. Ile razy mieliście dobry dzień, a malutka sprzeczka z koleżanką wam go zepsuła?
Pomimo że Neville stał się swoistym bohaterem po pokonaniu Voldemorta, ludzie dość szybko o tym zapomnieli. Mówiąc szybko, mam na myśli rok. Czymże jest rok w porównaniu do starości, której dożyje nasz bohater, o ile nie będzie palił papierosów i nie zachoruje na raka. W życiu Neville'a wydarzyło się wiele i większość jego przygód znana jest bardzo dobrze. Jednak ja dotarłam do tej mniejszości, o której wiedzą nieliczni. Bo czy ktoś z Was potrafi powiedzieć jaki związek miał pan Longbottom z kawiarnią Hanami i jej właścicielką? Nie potraficie, a ja podzielę się z wami tą historią, która może was zaciekawić, jeśli jesteście lub nie jesteście fanami Neville'a Longbottoma.

Wszystko zaczęło się od tego, że Neville postanowił kontynuować swoją naukę i wykształcić się w kierunku nauczyciela zielarstwa, które jak wiadomo było jego największą pasją. Niestety, będąc ciągle pod wpływem swojej władczej babki, musiał zacząć pracować. Kurs zielarski nie kosztował fortuny, jednak nie był też tani. Pani Longbottom, ta cudowna i niezłomna kobieta, postanowiła, że jej wnuczek sam musi sobie zapracować na to, co chce osiągnąć. Pieniądze odziedziczone po rodzicach (nie wyobrażajcie sobie, że było tego tyle, co w skarbcu Pottera, a wiem, że o tym właśnie pomyśleliście) miały mu pomóc w ostateczności. Chłopak nie sprzeciwiał się i posłusznie znalazł pracę, z której nie wyrzucili go po paru dniach.
Kawiarnia Hanami, jak zapewne większość z was się domyśliła, urządzona była w iście japońskim stylu. Nad każdym z niskich stolików unosiła się ukwiecona gałązka wiśni, a ściany przyozdobione były zdjęciami z różnych zakątków Japonii. Ludzie z fotografii machali do przybyłych gości, przez co wnętrze wydawało się bardzo spokojne i przyjemne. Neville wszedł tu kiedyś przez przypadek by spytać, w jaki sposób gałęzie wiśni żyją bez wody i korzeni, wisząc tylko nad stolikami. Chwilę porozmawiał z kelnerem i od słowa do słowa również stał się częścią kawiarni Hanami.

Pewnego ponurego dnia nasz dzielny Gryfon jak zwykle przyszedł do pracy na popołudniową zmianę. W pierwszej chwili nie spostrzegł, że atmosfera w kawiarni jest jakaś napięta. Dopiero gdy napotkał wzrok kelnera, którego imienia przez trzy dni nie zdążył jeszcze zapamiętać, stwierdził, że coś jest nie tak. Z pomieszczenia dla personelu wyszła nagle kobieta ubrana w czerwone kimono. Była oszałamiająco piękna. Jej włosy, spięte dwiema spinkami w luźny kok na karku, były kruczoczarne. Jej twarz była bardzo blada, jednak wąskie usta podkreślone czerwoną szminką nadawały niesamowitego kontrastu, który dodawał jej nieziemskiego uroku. Neville'a zatkało. Spuścił wzrok na podłogę, a jego twarz zaróżowiła się w jednym momencie.

- Witaj Neville'u. - Chłopak nie miał pojęcia skąd ta kobieta zna jego imię, ale poczuł, że jego twarz płonie żywym ogniem. Odchrząknął jej tylko coś niezrozumiałego.
- Ehm.

Kobieta uśmiechnęła się lekko na widok zmieszanego chłopaka. Musicie wiedzieć, że ten typ osobników płci żeńskiej napawa się zawstydzaniem mężczyzn.

- Widzę, że Kouichi wybrał na nowego kelnera MOJEJ restauracji niemowę. To przykre Kouichi, ale chyba tracisz instynkt - rzekła kobieta, odgarniając kosmyk włosów z czoła. Zrobiła to w taki sposób, że Neville'owi szybciej zabiło serce.
- Myślę, że Neville Longbottom idealnie pasuję do tej kawiarni, szanowna Chichayo - rzekł kelner, który w rzeczywistości był mniej znaczącym człowiekiem, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Kobieta nazwana imieniem Chichaya podeszła do Neville'a i stanęła bardzo blisko niego. Chłopak czuł jej słodkie perfumy, jednak nadal nie odważył się na nią spojrzeć.

- No więc, panie Longbottom, pasujesz idealnie do naszej kawiarni? - szepnęła mu w ucho Chichaya. Gryfon pomyślał, że to nie szept tylko mruczenie kota. Był przerażony jak nigdy w życiu.
- Ja... Ekhm... Myślę, że... Ekhm, mmm... Nie zawiodę - wydukał, kichnąwszy przy tym dwa razy.
- Wspaniale! - krzyknęła czarownica, po czym wyciągnęła różdżkę. Machnęła nią kilka razy, aż w kawiarni zapanował półmrok. - Jest już grubo po południu, więc macie wolne.
- Ale... Ja dopiero przyszedłem. - odrzekł Neville, zerknąwszy na tę dziwną i niesamowicie pociągającą kobietę. Longbottom nigdy nie powiedziałby, że ktoś jest pociągający, jednak skoro ta kobieta taka była, to chyba warto nazywać rzeczy po imieniu.
- Nie szkodzi, dzisiaj mam inne plany związane z Hanami, więc obu wam podziękuję. Kouchi, jakbyś był taki miły i zamknął tyły kawiarni - powiedziała Chichaya tym swoim magicznym szeptem i położyła chłopakowi rękę na ramieniu. Ten skinął głową i wyszedł, by wypełnić polecenie szefowej. Neville'a zdziwiło, że Kouichi nie użył do zamknięcia lokalu magii, jednak nie miał czasu dłużej się nad tym zastanawiać. Czarownica o japońskiej urodzie znów zwróciła się do niego. Mówiła teraz trochę głośniej niż poprzednio, ale Neville'owi i tak zjeżyły się włosy na ciele i to nie ze strachu. To znaczy, nie z takiego strachu, jak obawa przed śmiercią. Myślę, że wiecie co mam na myśli.
- Posłuchaj mnie Neville'u Longbottom. Hanami to nie jest zwyczajna restauracja. Tu magia odgrywa główną rolę. - Wielkie mi odkrycie, w końcu znajdujemy się na Pokątnej. - Magia w głębszym tego słowa znaczeniu. Kiedyś zrozumiesz... - rzekła, po czym rozpłynęła się w powietrzu. Tak po prostu znikła i nigdzie jej nie było.

Neville wyszedł z lokalu i głęboko zaczerpnął nieświeżego powietrza owijającego ulicę Pokątną. Pierwszy raz od dłuższego czasu (od poprzedniego wieczoru) nie wiedział, co myśleć. Jego szefowa, która pojawiła się tak nagle, wprawiała go w zakłopotanie. Była taka inna niż wszystkie kobiety, które znał. Po pierwsze była starsza, a po drugie była taka przyciągająca innych całą swoją osobą. Chociaż chłopak nie zdążył dokładniej się jej przyjrzeć, to stwierdził, że nie widział nigdy wcześniej nikogo piękniejszego.

- Hej, hej! Neville, co ty tu robisz? - krzyknął ktoś z tłumu przechodzących tuż obok Hanami czarodziei. Oczywiście był to Harry Muszę Mieć Swoje Miejsce W Każdej Historii Potter.
- Harry? Ehm, od paru dni kawiarnia Hanami to moje miejsce pracy...
- No stary, słyszałem, że gdzieś tu pracujesz, jednak myślałem, że zajmiesz się czymś bardziej... roślinnym? - rzekł Harry, klepiąc kolegę w plecy.
- Niestety, dopóki nie odłożę odpowiedniej sumy, nie mam co marzyć o pracy przy roślinach - odpowiedział Neville z przepraszającym uśmiechem. Po czym spojrzał w stronę Banku Gringotta. Przez chwilę wydawało mu się, że ma zwidy i widzi Chichayę, patrzącą w jego kierunku. Jednak gdy bardziej wytężył wzrok, nikogo już tam nie było.
- Neville, nie wyglądasz najlepiej. Może wybierzesz się ze mną i Ronem do Dziurawego Kotła na małe piwo kremowe, co?
- Nie, dzięki Harry, muszę już lecieć - odrzekł Gryfon i poszedł w stronę banku, nie zwracając uwagi na kolegę.

Chłopak nie wiedział dlaczego idzie w tym kierunku. W końcu chciał trochę odetchnąć po rozmowie z szefową, jednak coś go przyciągało. Przepchnął się przez grupę czarownic, manifestujących pod menażerią Eyloppa o równe prawa dla żab z nielegalnych hodowli i już po chwili znalazł się w miejscu, w którym przewidziało mu się, że zobaczył Chichayę. Właścicielki kawiarni nigdzie jednak nie było, a Neville poczuł się zażenowany swoją osobą. Za wszelką cenę nie chciał dopuścić do siebie myśli, że ta kobieta go interesuje w innym sensie niż tylko jako osoba, która była jego szefem. Rozejrzał się jeszcze raz wokoło i stwierdził, że musi się solidnie wyspać. Liczył na to, że nie spotka Chiachai następnego dnia w pracy. Chłopak deportował się z trzaskiem do swojego mieszkania, nie spodziewając się nawet, co go będzie czekało następnego dnia.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaArti1915  dnia 07.10.2015 21:48
Bardzo ciekawy FF, spodobało mi się przestawienie Nevilla nie jako wielkiego herosa ale tego kogoś, kogo znamy z pierwszych części książki i właściwie kogoś, kim właśnie Neville jest. Niestety, jest niedojdą, odważną niedojdą. Istnym Lwem w kiepskiej postaci. Chichaya na początku przedstawiona trochę bez polotu, jednak potem możemy zauważyć, że nie jest pierwszą lepszą czarownicą i za jej maską wredności musi kryć się coś większego.

Jestem ciekaw jak ta historia potoczy się dalej i to właśnie jest najważniejsze! To krótkie opowiadanie zaciekawiło mnie na tyle, że czekam na kontynuację, która jak mam nadzieję rozwinie całą akcje.
avatar
Prefix użytkownikaVictoria Owl  dnia 07.10.2015 21:58
Postać Neville'a jest bardzo interesująca, zarówno w książce jak i w twoim ff. Podobało mi się i w sumie to nie wiem czemu tyle wzlekalam z przeczytaniem tego. Masz barddo fajny styl i dobrze opisujesz wszystko. Jestem zadowolona, nawet bardzo :D
Czekam na następny rozdzial bo chce wiedzieć co z tą tajemniczą kobietą ^^
avatar
Prefix użytkownikaLapa15  dnia 08.10.2015 08:49
W sumie to weszłam bo Ulki i chciałam zobaczyć co to, a jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. brawo
Na pewno jest to jedno z lepszych fan fiction jakie miałam okazję w swoim krótkim życiu czytać i postaram się je śledzić na bieżąco, chodź nie wiem czy mi się to uda - mam nadzieję, że tak. ; ) W sumie to bardzo się cieszę że w końcu coś o Neville'u, bo to taka fajna, a niedoceniana postać. Pomysł z kawiarnią jest świetny, cała historia jak Longbottom tam trafił jest taka z sensem i taka... przyjemna. Także czekam na następny rozdział bo jest super. ; )
avatar
Angelina Johnson  dnia 08.10.2015 10:43
Też jestem pozytywnie nastawiona do tego fan ficku ; )
Po pierwsze, wybór bohatera jest moim zdaniem idealny dla Ciebie. Anetka w końcu również była nieporadna. Jednak to opowiadanie podoba mi się dużo bardziej, ponieważ widać w nim już Twoją - trochę większą - dojrzałość pisarską. Już nie pisałaś tego z myślą, że ma być śmiesznie, "bekowo", tylko masz pomysł na ciekawą historię i chcesz nam ją przedstawić.
Na dużą pochwałę moim zdaniem zasługuje narracja. Nie każdemu przypadną do gustu takie wtrącenia, ale ja bardzo lubię jak narrator mimo wszystko wciska swoje trzy grosze przy przedstawianiu faktów. Mam wtedy wrażenie, że tworzy on sobie taki kontakt z czytelnikiem, który w końcu też - podobnie jak ten narrator - nie uczestniczy w tych wydarzeniach, a jedynie je obserwuje. O wiele przyjemniej jest obserwować we dwóch ;D

Co do samego pomysłu, to jestem zaciekawiona. Mamy tutaj nieco mangi/anime, co zawsze wydawało mi się nie do połączenia z HP, ale u Ciebie jakoś to wszystko współgra. Sam pomysł kawiarni jest dobry, chciałabym bardzo poczytać o zmaganiach Nevilla na stanowisku pracy - w końcu biedny będzie musiał rozmawiać z obcymi ludźmi!
Mam też nadzieję, że Chichaya nie będzie idealnie piękną złośnicą i wredotą ;>
Czekam na kolejny rozdział ;D
avatar
Smierciojadek  dnia 08.10.2015 15:37
No cóż, ja mam odmienne zdanie, dla mnie sposób opisywania historii jest po prostu ciut infantylny. Mogę powiedzieć, że podoba mi się wybór postaci - Neviile'a - że nawet ciekawie brzmi połączenie z mangą, ale niestety "personalne" wtrącenia i bardzo potoczny styl mi nie leżą. Ale zobaczymy, co będzie dalej, o ile nie poddasz się ze względu na naukę. ;P
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 08.10.2015 17:52
To może się odniosę do Waszych komentarzy.
Chihaya na pewno nie jest wredna i z pewnością jej postać bardziej się rozwinie^^. Co do połączenia m&a z HP to chyba nie do końca jest tak. Fakt, że bohaterka ma imię z anime nie znaczy, że łącze te dwa światy. Po prostu jestem zafascynowana Japonią i koniecznie chciałam się gdzieś tym podzielić. Padło na Neville'a : D
A czy ten sposób opisywania jest infantylny, no cóż... Nie potrafię się z tym zgodzić, jednak każdy ma jakieś tam swoje odczucia.

Postaram się nie zawieść jak w przypadku Anetki. ^^
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 08.10.2015 19:47
Hm, ja jeszcze nie wiem, co mam myśleć o tym ficku, ale może następna część (o ile się nie zawiesisz, jak przy Anetce) pomoże mi wyrobić zdanie.

Podoba mi się pomysł, bo faktycznie jest nietypowy, a skoro się tym jakoś tam interesujesz, to przynajmniej wiadomo, że będzie to miało ręce i nogi, a nie bierzesz czegoś zupełnie z sufitu. Natomiast, jak na mój gust, trochę za dużo humoru w stosunku do tajemnicy, która się pojawia. Nie miałabym nic przeciwko wstawkom, jeżeli byłoby ich ciut mniej, bo trochę mnie to wytrąca z czytania. No i czasem nie ogarniam Twoich przecinków xD.

W każdym razie przeczytam chętnie dalej, bo teraz ciężko mi wyrobić sobie jednoznaczną opinię. Ale czuję się zaciekawiona, nawet jeśli to nie jest do końca moja bajka.
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 08.10.2015 19:51
Fuer, dawaj przykłady tych złych przecinków, bo ja nie ogarniam kiedy są źle postawione, a w co drugim ff zwracasz na to uwagę, więc mnie oświeć :D
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 08.10.2015 23:36
No dobra, niech będzie że skomentuję :D
Wybór bohatera - IDEALNIE <3 no lepiej nie mogłaś wybrać :D
fajny pomysł na wprowadzenie innej kultury :D
Na razie jestem pozytywnie nastawiona do ficka i czekam na kolejne rozdziały.

To tera minusy Przepraszam
Nie podoba mi się to nazywanie Nevilla Gryfonem trochę, bo no po szkle to przydziału już raczej nie powinno się używać, ale to chyba takie moje widzi mi się xD
Przez większość ff było zabawnie ale momentami przesadzałaś i zamiast śmiesznie wychodziło nienaturalnie Przepraszam np to:
Oczywiście był to Harry Muszę Mieć Swoje Miejsce W Każdej Historii Potter.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 08.10.2015 23:41
O mój, borze! Jak ja nie lubię ujawnionego sposobu narracji :/ Strasznie mnie to irytuje. Jasne, czasami jeszcze to przejdzie, jeśli narrator jest elementem historii, ale tutaj w żaden sposób mi się to nie kleiło. Zazwyczaj nie zwracam w ff większej uwagi na pisownię, ale "mimo wszystko" mnie zabiło. To celowy zabieg?
Historia też mnie nie porwała. Te japońskie imiona, nazwy bardzo mi nie pasują do postaci jaką jest Neville, a i takie przedstawienie go, jako totalnej ciapy dla mnie jest niewiarygodne. W ostatnich tomach za bardzo się zmienił.

Wolałem Anetkę ;<

PS Mała uwaga: "Witaj Neville'u" - Neville, w Wołaczu zostaje bez zmian.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 09.10.2015 21:27
No dobra to jak przeczytałam to skomentuje, niech będzie xD
Po pierwsze fajny pomysł z Japonia, ja tez bardzo lubie ten kraj i ciekawa jestem co wymyślisz.

Postać Chihaya bardzo mnie zaintrygowała, mam nadzieję, że będzie więcej o niej w następnym rozdziale.

Ogólnie historia zapowiada się ciekawie, zresztą jak wszystkie Twoje xD Tylko proszę zakończ ją xD


Odniosę się jeszcze do narracji w sumie nawet mi się podobało, ale tak jak wspomniała Kath czasami przesadzałaś, także wiesz xD
avatar
Alette  dnia 12.10.2015 21:34
Na samym początku zaczęłam się zastanawiać, kto o zdrowym umyśle zrobi z Neville'a kelnera? Przecież ta niezdara nie potrafiła zapamiętać hasła do własnego pokoju wspólnego, a gdzieś dopiero zamówienia i pieniążki ;p

Co do tekstu - trochę przeszkadzała mi niechlujność i chociaż z pewnością jest jej mniej niż miałam już do czynienia. Musisz uważać na powtórzenia takich drobnych słów,na które się zazwyczaj nie zwraca uwagi, bo są za krótkie. Chodzi mi chociażby o "jego", "jej". Ale to dotyczy również "bo", "się" i innych. Niby nic, ale mnie denerwuje. Natomiast zawsze lubiłam twój sposób wyrażania myśli - taki lekki, trochę przewrotny, wchodzący w interakcję z czytelnikiem. Musisz tylko uważać, żeby nie przesadzić z tymi wstawkami, bo wtedy wyjdzie ci bardziej parodia niż przygodówka.

Co do samego pomysłu - nie spotkałam się jeszcze ze wpleceniem kultury Japonii w świat HP (tak, wiem, mało ff czytam). Może to dlatego, że ten świat jest tak totalnie odrębny od naszej europejskiej kultury, że ciężko go ugryźć z odpowiedniej strony. Zaciekawiłaś mnie. Tak samo główny bohater mnie zaskoczył, bo mało kto sięga po Neville'a.

Ach i

Harry Muszę Mieć Swoje Miejsce W Każdej Historii Potter


Wiadomka, ja zawsze czekam na Harry'ego
avatar
Only Dream  dnia 15.10.2015 15:08
No i znów ten uszczypliwy narrator :D Polubiłam go :D
Lubię też niedoceniane i pomijane z reguły postacie, więc Neville jako bohater również mnie zachęca :D
Fajnie opisujesz otoczenie i zachowanie postaci. Podoba mi się też pomysł na Longbottoma jako kelnera :D To musi być szalenie ciekawe, jak taki niezdarny Neville radzi sobie w takiej pracy xD
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 08.11.2015 12:43
To mi się podoba, nawet bardzo. Tylko niestety chyba jestem przygłupia i nie wiem, jak czyta się te japońskie imiona. Urszulo, oświeć mnie, proszę!
Neville będący kelnerem jest porównywalnie absurdalnym faktem jak Ron z blond włosami. To po prostu nie pasuje xD Tak samo jakoś niekoniecznie leży Mo ta kawiarnia, bo kojarzę Japonię z herbatą.
Jednakże przeczytam kolejną część, jeżeli się takowa pojawi jezyk
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 08.11.2015 16:55
Moncia, haha. Czyta się Czihaja i Kuiczi. Myślałam, że się zczaicie, no ale gdybym nie oglądała anime to sama zapewne nie widziałabym jak się to wymawia.

Co do Waszych komentarzy. Wezmę sobie do serca to co napisaliście i przy następnym rozdziale ograniczę tego narratora, chociaż to w sumie taki mój wyraz bezradności, ponieważ chciałabym napisać cos inaczej, ale kompletnie by to nie pasowało, więc dodaje te przypisy ode mnie.

Nie obrażam się jeśli mnie krytykujecie ani nic takiego. Nie jestem jakimś mistrzem pisania, więc każdy komentarz mi raczej pomaga. :> Obym miała wenę :D
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 08.11.2015 20:24
Patrzę i nadziwić się nie mogę, że jeszcze nie skomentowałam tego naprawdę mega zacnego tekstu! Zawsze kochałam i będę kochać wschodnie zwyczaje, jestem zafascynowana Chinami, teraz również Japonią. Wręcz kocham te imiona i ogólnie wszystko co stamtąd pochodzi (no oprócz jakiś kiczowatych, rozwalających się przedmiotów). Jak zobaczyłam najpierw tytuł, a potem kto jest autorem - wiedziałam, wręcz czułam w kościach, że na bank się ubawię! I tak właśnie było. Kocham twojego narratora, naprawdę! Jest świetny! Nie zmieniaj go za bardzo, dobrze? Ach, no i nasz kochany Neville! To był strzał w dziesiątkę!

Ulka, przyrzeknij, że napiszesz kontynuację! :D
avatar
Prefix użytkownikaFelice  dnia 10.11.2015 14:09
Mnie to już chyba nic nie zaskoczy! Jestem pełna podziwu, że w świat magii i czarodziejstwa wplotłaś świat Japonii. Postać Nevilla jest interesująca i zaciekawiła mnie jego historia, mam ochotę na więcej! :D
I lubię te komentarze i zabawne teksty. Mi się podoba! I to bardzo!! brawo
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 12.12.2015 13:02
To zdecydowanie fick, przez który najciężej było mi przebrnąć. Wybór bohatera może i dobry, ale cała reszta... Najdelikatniej mówiąc wypadła blado. Zupełnie mnie historia Neville'a nie zainteresowała. No i on jako kelner? Pomyślałem podobnie jak niektórzy komentujący przede mną. No nijak mi tu pasują te japońskie postacie jak mniemam wzorowane na jakiejś mandze czy innym cudzie, za którymi nie przepadam. Właściwie nic się tu nie działo "magicznego", jakby wszyscy wokoło byli 'zwykłymi' mugolami, akcja za wolna, dialogi też takie sobie. Nie podobały mi się również te wstawki w nawiasach ("a wiem, że o tym właśnie pomyśleliście";) - jakby autorka miała potencjalnych czytelników za jakichś "niekumatych". Ja bynajmniej w ogóle nie pomyślałem o skarbcu Pottera w banku Gringotta czytając fragment o finansowych dylematach głównego bohatera. To samo z tą żoną, że ładna, i od razu wstawka, że każdy ma swój gust...To raczej jest oczywistość. Jak na tak długi tekst według mnie powiało nudą, bo nic się tu właściwie nie wydarzyło...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 100% [1 głos]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wróg ciemnej strony
28.06.2022 21:39
Sharllottka, niestety

Żywa legenda
28.06.2022 16:43
Cześć Motylki

Całkiem miły dzień, nie muszę nigdzie wychodzić, miałam pizzę na obiad, a teraz będę oglądać Zakon Feniksa Chmurka

Sprzedawca prac domowych
28.06.2022 16:18
hop hoop? żyje tu kto?....

Pracownik departamentu
26.06.2022 23:05
Hejo. A siedzę u rodziców, chyba na tygodniu jeszcze spędzę tu kilka dni. Może mi się uda wreszcie cokolwiek napisać do magisterki, w końcu powinnam.
A jak Wasz weekend?

halo, regulamin
26.06.2022 11:21
hejka, jak tam mija Wam weekend?

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.84