Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Lód i zemsta

Tytuł: Lód i zemsta
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Walka pomiędzy dobrem a złem osiągnęła poziom kulminacyjny. W tym rozdziale ważą się losy całej l...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony wspaniałemu Lupinowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak III

Tytuł: wilkołak III
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz o Lupinie.
>> Czytaj Więcej

wilkołak II

Tytuł: wilkołak II
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony Remusowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak

Tytuł: wilkołak
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz napisany z myślą o Remusie.
>> Czytaj Więcej

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,509 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,547
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,843
Komentarzy do materiałów: 222,504
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,168
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 25
uczniów: 4192
Hufflepuff
Punktów: 45
uczniów: 3828
Ravenclaw
Punktów: 106
uczniów: 4492
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4130

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
10% [4 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
23% [9 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [2 głosy]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
13% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
8% [3 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [5 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
28% [11 głosów]

Ogółem głosów: 39
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 20:15 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:15 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:04 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:29 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:07 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.12.2022 o godzinie 00:01 w Wielka Sala
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 226830 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział I - 6
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Piątek, 10.04

Hermiona otrzepała swoją pelerynę wyskakując z kominka w Atrium. Była już prawie połowa kwietnia, ale rano było jeszcze zimno, więc ciągle ją nosiła, choćby tylko w drodze do jej biura.
Zrobiła tylko jeden krok robiąc miejsce następnej osobie, która mogła w każdej chwili wyjść za nią i aż przystanęła zdumiona. W powietrzu śmigało pełno mniejszych i większych ptaków. Robiły pełno zamieszania, pikując z góry na czarodziejów, którzy rozpierzchali się gwałtownie na boki. Niektóre kąpały się w Fontannie Magicznego Braterstwa by po chwili otrzepać skrzydła i wzbić się w powietrze. Parę ptaków wbiło się boleśnie w piersi i brzuchy wychodzących z kominków. Świergot mieszał się z wrzaskami czarodziejów ze Służb Porządkowych, którzy próbowali zawrócić przybywających do pracy urzędników. I z krzykami tychże ostatnich.
Przechodzący obok niej starszy czarodziej o smagłej cerze, szpakowatych gęstych włosach i równie szpakowatej bródce odskoczył nagle na bok, pośliznął się na ubrudzonej odchodami drewnianej posadzce i klapnął efektownie na tyłek. Upadając upuścił teczkę i parę pergaminów wyleciało na ziemię. Kolejne stado ptaków z głośnym furkotem przeleciało zaraz obok i rolki pergaminów odturlały się aż pod ścianę.
Hermiona podbiegła do siedzącego na ziemi mężczyzny.
– Proszę mnie chwycić za ramię – pochyliła się i spróbowała mu pomóc się podnieść.
Starszy pan spojrzał na nią z wdzięcznością, złapał mocno i jakoś udało mu się stanąć na nogach.
– Dziękuję... – powiedział, patrząc na nią parę sekund dłużej, ale natychmiast zaczął rozglądać się za pergaminami, które właśnie zaczęły drzeć na strzępy dwa duże, zielono upierzone ptaki. – Sio! Zostawcie to! – krzyknął.
Ale zanim zdążył postąpić w ich kierunku, Hermiona machnęła różdżką wołając „Accio pergamin!” i rolki posłusznie śmignęły w jej kierunku, płosząc ptaszyska.
Dziewczyna oddała je starszemu panu, który uśmiechnął się, szybko schował do teczki i zapiął ją starannie.
– Panna Granger, jak mniemam – ukłonił się patrząc na nią z zainteresowaniem.
– No cóż... tak – odparła zaskoczona. – Skąd pan wie? – po czym natychmiast się poprawiła. – A z kim mam przyjemność?
– Charles Patil – podał jej rękę. – Jestem dziadkiem Parvati i Padmy...
W tym momencie ktoś wreszcie wpadł na pomysł użyć Sonorus, bo ponad ogólnym hałasem rozległ się trochę niepewny głos.
– Proszę państwa, mamy mały... wypadek... Ministerstwo zostało... W Ministerstwie jest pełno ptaków. W tej chwili podjecie pracy jest absolutnie niemożliwe, więc prosimy nie próbować dostać się na poszczególne Poziomy... Wszyscy będą musieli opuścić budynek. Prosimy udać się do toalet, skąd zostaną uruchomione dodatkowe połączenia na zewnątrz...
Nie można było powiedzieć, żeby to przemówienie jakoś specjalnie uspokoiło zamieszanie panujące w holu, ale po chwili czarodzieje skierowali się, nadal chaotycznie, w kierunku toalet. Hermiona też tam ruszyła, odruchowo przypominając sobie, kiedy pierwszy i ostatni raz musiała z nich „korzystać”. Prawie dwa lata temu, gdy wyruszyli z Harrym i Ronem do Ministerstwa w poszukiwaniu horkruksa.
– Ale bajzel – powiedział ktoś obok, przechodząc dość szybko.
Dziewczyna obejrzała się na starszego pana, który był tuż za nią. Zwolniła, żeby zrównał się z nią. Ten natychmiast podjął przerwaną rozmowę.
– Wnuczki całe lata opowiadały mi o pani i pokazywały pełno zdjęć. Już nie mówiąc o tym, że po zakończeniu wojny było ich pełno w Proroku Codziennym.
– I tak natychmiast mnie pan poznał? – zapytała z niedowierzeniem.
– Uratowała pani życie moim wnuczkom. Nie wie pani nawet, jak jestem jej za to wdzięczny...
Hermiona potrząsnęła głową uśmiechając się radośnie.
– Proszę nie przesadzać... W tym zamieszaniu może to one uratowały mnie? – I żeby zmienić wątek zagadnęła go. – I pan tu pracuje?
– Można powiedzieć, że jeszcze tak. Niebawem odchodzę na emeryturę.
– W jakim Departamecie?
– Transportu Magicznego. Wie pani, świstokliki, miotły, teleportacja... Ja zajmuję się świstoklikami.
Rozmawiając doszli do toalet. Przed wejściem stała już duża grupa czarodziejów, więc stanęli w kolejce. Pan Patil ukłonił się Hermionie jeszcze raz.
– Proszę mi wybaczyć, pójdę się przywitać... – i podszedł do stojącego trochę dalej innego starszego pana.
Dziewczyna spojrzała w ich kierunku, skinęła głową odpowiadając na nieme powitanie, po czym obróciła się z powrotem.
– Mówię ci, gorzej niż wtedy, kiedy jeszcze używaliśmy sów! – usłyszała rozmowy innych.
– Pewnie, zasrały wszystko. Całą wodę w Fontannie trzeba będzie wymieniać!
– Zasrane, upierzone, nie wiem jak oni to posprzątają...
– Mam nadzieję, że powiększą te toalety, bo inaczej nigdy się stad nie wydostaniemy...
– A mi naprawdę chce się sikać...
Hermiona parsknęła śmiechem na tą ostatnią wypowiedź i natychmiast postanowiła się opanować. Nagle ktoś przedarł się przez tłum i podszedł do niej.
– Pan Rockman! Dzień dobry! – zawołała na widok starszego, nobliwie wyglądającego czarodzieja, który stanął przed nią.
– Dzień dobry, Hermiono – odparł ten. – Ale się narobiło... Posłuchaj mnie, moja droga. W biurze na górze jest jeszcze gorzej. Nie wiem, kiedy to sprzątną. Nie wracaj po południu do pracy. Weź sobie wolne. Tyle się napracowałaś, że zasłużyłaś na odpoczynek.
– Bardzo dziękuję, panie Rockman! To bardzo miło z pana strony!
– Ależ to drobiazg! Miłego dnia i do zobaczenia w poniedziałek.
– Nawzajem! Do widzenia.
Poczuła się nagle dziwnie radosna. Wspaniały dzień! Ktoś miał genialny pomysł z tymi ptakami...! Będę mieć dłuższy weekend... Może uda mi się wpaść do rodziców... która jest, już w pół do dziewiątej?! Jeśli szybko stąd wyjdę, to zdążę przed otwarciem gabinetu. Potem zrobię zakupy, jakiś świetny obiad... Straciła trochę animuszu na wspomnienie ostatnich, nielicznych rozmów z Ronem, ale potem na nowo zalała ją fala nadziei. To właśnie jest szansa na naprawienie sytuacji! Dobry obiad, będę w domu... będziemy mogli wreszcie pobyć trochę razem...
Snując plany na to co ugotuje i jak się ubierze, żeby ładnie wyglądać, ciesząc się na ten wieczór, Hermiona była tak pogrążona w myślach, że nie zwróciła nawet uwagi na to, jak wyszła z budynku.
Do gabinetu dentystycznego nie było daleko, ale gdy doszła na miejsce, była już prawie dziewiąta. Niestety nie miała za wiele czasu na pogaduszki z rodzicami, którzy już przebierali się w fartuchy i przygotowywali na przyjęcie pierwszych pacjentów. Obiecała wpaść do nich w niedzielę i poszła robić zakupy. Połaziła sobie po sklepach z ciuchami i kupiła ładną sukienkę. Zawsze miała ze sobą mugolskie pieniądze, więc mogła sobie zaszaleć. W innym sklepie znalazła buty na obcasie, pasujące jak ulał do sukienki, więc też je kupiła.
Jedzenie postanowiła kupić dopiero pod domem, żeby nie musieć chodzić za daleko z ciężkimi siatkami.
Opamiętała się, kiedy zobaczyła, że zaczynają zamykać niektóre sklepy. To już południe?! To śmigamy do domu!
Niektórzy mijający ją ludzie rzucali zaciekawione spojrzenia na jej pelerynę, ale ponieważ cała reszta ubioru nie bardzo różniła się od mugolskiego, nie wzbudzało to sensacji. Tylko raz jakiś chłopiec, stojący na przejściu dla pieszych, złapał swoją mamę za rękę i zapytał patrząc na Hermionę: „Mamo, czy tu kręcą filmem?”
– Nie mówi się „kręcą filmem” ale „kręcą film”, Freddy – napomniała go kobieta obracając się i ukazując Hermionie ładnie zaokrąglony brzuszek.
Dziewczyna uśmiechnęła się pogodnie do malca i mamy i mrugnęła okiem.
– Jesteście w ukrytej kamerze...!
I roześmiała na głos widząc, jak kobieta rozgląda się dookoła. Spojrzała jeszcze raz na jej wystający brzuch i ruszyła do przodu.
Może za parę lat... kiedy Ron skończy Szkołę Aurorów i dostanie fajną pracę będziemy i my mogli o tym pomyśleć... choć wcześniej chyba przydałoby się pobrać...
Po przejściu paru ulic wsiadła do mugolskiego metra i szybko dojechała do domu. W otwartym jeszcze sklepie kupiła chleb, warzywa, mleko i mięso i poszła już prosto do bloku, w którym mieszkali.
Stając przed drzwiami rozejrzała się szybko na boki i wyciągnęła różdżkę. Nie miała pojęcia, gdzie w torebce są jej klucze, a Alohomora działała bezbłędnie i na zwykłe, niemagiczne zamki do drzwi.
Weszła i postawiła na ziemi torbę i siatki. Obróciła się, żeby zamknąć za sobą drzwi i jej wzrok padł na coś kolorowego, leżącego na podłodze koło kanapy. Coś jasnobłękitnego...
Nie miała żadnych ubrań w tym kolorze, Ron też nie. Hmmm? Zamknąwszy drzwi podeszła i podniosła to coś, co okazało się być jedwabną chustą.
Nadal nie rozumiejąc wyprostowała się i w tym momencie usłyszała jakiś zduszony jęk dobiegający z ... sypialni? Kolejny, jeszcze głośniejszy. Czując, że coś jej umyka, ominęła kanapę i natknęła się na leżące na ziemi spodnie. Znajome, męskie spodnie...
Ktoś jęknął jeszcze raz i w tym momencie Hermiona zrozumiała. Nagła świadomość poraziła ją i uderzyła tępo gdzieś w brzuch wyciskając powietrze z płóc. Serce zaczęło jej nagle walić w piersi jak oszalałe, w gardle poczuła rosnącą gulę i aż zaczęła się dławić próbując ją przełknąć. W chwili przerażenia mignęło jej w głowie, żeby może nie iść dalej. Jeśli nie pójdzie, to nie zobaczy i wtedy to nie będzie prawda... Ale nie, musiała zobaczyć! Musiała wiedzieć!
Drżącą ręką dotknęła delikatnie klamki i otworzyła drzwi...
W łóżku... w ICH łóżku! leżała całkowicie naga kobieta, której nie znała. Długie blond włosy rozsypały się po poduszce. Pomiędzy jej rozchylonymi nogami leżał Ron. Miał na sobie jeszcze rozpiętą koszulę i skarpetki, ale nic poza tym. Oboje mieli zamknięte oczy i miarowe jęczenie blondynki i stękanie Rona zupełnie zagłuszyło otwieranie drzwi.
Hermionie zakręciło się w głowie. Przerażenie, horror, złość zmieszały się w niej tak gwałtownie, że zapomniała, że ma oddychać. Po parunastu sekundach poczuła, że się dusi i nabrała powietrza ze zdławionym krzykiem.
To sprawiło, że para w łóżku raptownie otworzyła oczy i spojrzała w jej kierunku.
Hermiona nie zwracała uwagi na blondynkę. Szeroko otwartymi oczami patrzyła prosto na Rona, który aż otworzył usta i tak zamarł.
Nie miała pojęcia ile czasu tak trwali. Sekundy, minuty...? Trzęsącą się strasznie dłonią zakryła sobie usta i wypuściła powietrze, co jakby otrzeźwiło Rona. Uklęknął na piętach, odsłaniając zarówno swoją dumnie naprężoną męskość, jak i całe ciało blondynki, która odruchowo uniosła nogę, żeby się zakryć.
– Her.. miona... – wyjąkał. Hermiona złapała się framugi drzwi, żeby nie upaść. – Ja... ci... wszystko...
Dopowiedziała sobie w myślach brakujące słowo i w tym momencie zalała ją furia.
– Ty dupku... – nie poznała zupełnie swojego zdławionego głosu. – Wytłumaczysz mi?!
Ron w panice owinął się połami koszuli, a blondynka daremnie próbowała przykryć piersi dłońmi.
– Nie chcę cię nigdy więcej widzieć, rozumiesz?! – krzyknęła Hermiona i poczuła, jak z krzykiem odchodzi część jej paniki. – Spieprzaj stąd i nigdy więcej nie wracaj!
To ją tak osłabiło, że na nowo pokój zatańczył jej przed oczami. Obrzuciła pijanym spojrzeniem blondynkę i zataczając się wybiegła z domu.
Miała w głowie jedną myśl. Uciec stąd. Prawie upadła na poręcz na klatce i przyszło jej do głowy jedno jedyne miejsce, gdzie mogła uciec. Miejsce, w którym półtora roku temu Ron ich zostawił. Nie patrząc zupełnie, czy dookoła nie ma sąsiadów obróciła się na pięcie deportując się.

CDN...
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaLilyatte  dnia 02.08.2019 14:11
Chcę zobaczyć który geniusz stwierdził, że dobrym pomysłem będzie trzymanie atakujących ludzi ptaków w Ministerstwie.
I czuję się zawiedziona. Liczyłam na dramę, na krew i łzy, na podpalenie rudego, a ta tylko każe mu się wynosić. Smutno. A z drugiej strony się cieszę, że więcej Hermiony z nim nie zobaczymykibic
avatar
Prefix użytkownikaCoSieDzieje  dnia 02.08.2019 15:43
No eeeee... Gdzie jest stos? Gdzie jest krzyczenie? Nie podobał mi się ten rozdział. Wszystko toczyło się za szybko. Króciutkie zakupy, które można było rozwinąć, błyskawiczna ewakuacja z MM przy pomocy toalety, którą też można było rozwinąć. A co do Rona i tej biednej blondynki w łóżku - zabrakło wrzasku i furii w wykonaniu Hermiony. I ten skryty romans taki jakiś krótki. Nie no - przynajmniej to początek drogi do Sevmione! Cieszmy się i radujmy Wrozka

ps. Ron w skarpetkach to mój mistrz.
avatar
Takoizu  dnia 31.03.2020 16:59
Jakiś czas temu, kiedy miałam fazę na Sevmione zaczęłam czytać Twoją pracę na Wattpadzie i niestety nie udało mi się jej skończyć. Mam nadzieję, że znajdę w sobie jeszcze tyle samozaparcia żeby przez nie przebrnąć bo na pewno warto!

Ten rozdział jest taki... zwyczajny i cieszę się, że na sam koniec wrzuciłaś zdradę Rona, bo to go trochę urozmaiciło. Choć szkoda, że Hermiona nie dała upustu swojej furii i nie nasłała na niewiernego partnera złośliwych ptaków.

Bardzo lubię Twoje opisy! Aż wyobraziłam sobie tego nieszczęsnego Rona w tej koszuli i skarpetkach!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Niezwyciężony mag
04.02.2023 19:12
MorfinGaunt, osobiście wolę to niż cokolwiek związanego ze studiami xD ale zdane!

Roksolana Delakur, xD xD xD

Dystrybutor słodyczy Weasleyów
04.02.2023 14:24
Ktoś coś hog xDDD

Dystrybutor słodyczy Weasleyów
04.02.2023 13:55
Freeze

Wróg ciemnej strony
04.02.2023 08:06
Aneta02, ciesz się, mnie czeka sprzątanie łazienki Eyebrows

Niezwyciężony mag
04.02.2023 07:34
Egzamin z matematyki brzmi jak wymarzone zajęcie na sobotę Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57119 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44595 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38409 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34144 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2023 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.91