Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Lód i zemsta

Tytuł: Lód i zemsta
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Walka pomiędzy dobrem a złem osiągnęła poziom kulminacyjny. W tym rozdziale ważą się losy całej l...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony wspaniałemu Lupinowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak III

Tytuł: wilkołak III
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz o Lupinie.
>> Czytaj Więcej

wilkołak II

Tytuł: wilkołak II
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Mój kolejny wiersz poświęcony Remusowi.
>> Czytaj Więcej

wilkołak

Tytuł: wilkołak
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz napisany z myślą o Remusie.
>> Czytaj Więcej

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,488 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,546
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,842
Komentarzy do materiałów: 222,504
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,168
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 25
uczniów: 4191
Hufflepuff
Punktów: 45
uczniów: 3828
Ravenclaw
Punktów: 81
uczniów: 4492
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4129

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
10% [4 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
23% [9 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [2 głosy]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
13% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
8% [3 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [5 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
28% [11 głosów]

Ogółem głosów: 39
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 20:15 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:15 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 17:04 w Błonia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:29 w Błonia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 06.01.2023 o godzinie 16:07 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.12.2022 o godzinie 00:01 w Wielka Sala
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 226142 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział I - 15
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
– Ma pan jakiś pomysł? Co można zrobić, żeby ich powstrzymać?
– Nie wymyśliłem za wiele, póki co mam za mało wiadomości. Ale mam parę pomysłów. Trzeba będzie przedstawić całą sytuacje Shakleboltowi, ale żeby to zrobić, trzeba najpierw mieć niepodważalne dowody. Z tym co mamy, niewiele zwojujemy. Za to oni zorientują się i zakonspirują jeszcze bardziej.
– Szkoda, że więcej nie znalazłam...
Już odruchowo chciał ją za to skrytykować, kiedy przyszło mu do głowy, że w taki sposób daleko nie zajdą.
– Nie wiedziałaś czego szukasz. Wpierw trzeba będzie się zorientować dokładniej kto w to jest wmieszany, Może trochę ich podsłuchać i wtedy będziemy wiedzieć, co szukać i gdzie.
– Myśli pan, że oni... robią jakieś notatki, piszą pamiętniki...?
Snape wzruszył ramionami.
– Zdziwiłabyś się, gdybyś wiedziała jak niektórzy potrafią być głupi. Choć o pamiętniki ich nie posądzam. Granger, powiedz, że ty żadnego nie piszesz! – zamarł nagle z widelcem w powietrzu i kiedy zaprzeczyła z wyrazem oburzenia, kontynuował. – Ale wysyłają do siebie pewnie sowy z wiadomościami. Robią właśnie takie szkice ustaw. Norris może zapisuje sobie różne pomysły...
Przez chwilę milczeli. Hermiona przyglądała się jak Snape je. Nie można było tego w żaden sposób porównywać do tego, jak jedli Harry i Ron. Nieraz mówiła im „Jedzcie...”, a jak odpowiadali, że przecież jedzą, dodawała „Jedzcie..., a nie żryjcie!” W każdym jego ruchu można było dopatrzeć się jakieś elegancji. Niby wykonywał te same gesty, co wszyscy na całym świecie, ale jego gracji nie powstydziłaby się Królowa. Równocześnie nie było w tym nic sztucznego, wymuszonego.
Już choćby sposób, w jaki długimi, wąskimi palcami odrywał kawałki chleba, moczył je w sosie i wkładał do ust.
No tak, nie ma się co dziwić, że po prawie ośmiu latach jedzenia w towarzystwie Harry’ego i Rona NORMALNI ludzie robią na tobie wrażenie!
– Czy można z nimi zagrać tak, jak chcą zagrać z panem? Jakoś ich zaszantażować? – zdecydowała się skoncentrować na czymś innym.
– Pomysł jest dobry, ale musielibyśmy coś na nich mieć...
– Słyszałam historie o tym, że Benson ma na każdego haka... Może można będzie się dostać do tych jego notatek...?
Jej rozmówca pokiwał wolno głową.
– W takim razie trzeba będzie podrążyć temat. Myślałem też o tym, żeby wypłynęła na wierzch jakaś ustawa... projekt ustawy, która idzie w zupełnie inną stronę niż ten ich szkic. To mogłoby ich jakoś sprowokować.
– To się da załatwić... Tak się składa, że mam coś na panią Skeeter i ta zrobi wszystko, co się jej każe...
Ku jej zdumieniu Snape zaprotestował krzywiąc się.
– Mowy nie ma! Po pierwsze już ci mówiłem, to ja decyduję czy ktoś jest w to wciągnięty, czy nie! Po drugie myślisz, że co, że ta baba nie skorzysta z pierwszej lepszej okazji, żeby ci dokopać?! Żadnych durnych pomysłów!
Choroba... i tak długo był miły... zapomniał się, ale już mu przechodzi...
– Ma pan rację...
– Co takiego na nią masz?
Hermiona była zaskoczona, że nagle zebrało mu się na plotki. Snape i plotki?! Ale w końcu podobno faceci to większe plotkary niż kobiety... Snape zrozumiał jej spojrzenie natychmiast.
– Sądzisz, że mnie to tak po prostu interesuje, tak? – powiedział jedwabistym głosem. Tak jedwabistym, że przechodząca koło nich do stolika obok nich kobieta aż spojrzała na niego dziwnie. Kończąc zniżył głos. – No więc dowiedz się, że być może JA będę mógł zdecydować, czy to się może do czegoś przydać...
Hermiona zaczerwieniła się tak, że jeszcze trochę, a nie różniłaby się od wina w jego kieliszku.
– Przepraszam... No więc na czwartym roku odkryłam, że Rita Skeeter jest niezajestrowanym animagiem...
Ale nie wywołało to wcale prychnięcia czy innego pobłażliwego wzruszenia ramionami. Snape zamarł patrząc na nią i unosząc wolno rękę, żeby pogładzić usta palcem wskazującym.
Kobieta usiadła na swoim krześle i zaczęła się na niego gapić. Nabrał głęboko powietrza starając się ją ignorować i rozważyć tą informację.
– Całkiem... dobry pomysł.
– Nie rozumiem... Chce pan ją tym nadal szantażować..?
– Nie... – uśmiechnął się triumfująco i Hermiona stwierdziła, że cuda też chodzą stadami. Dziś nie tylko pierwszy raz widziała Snape’a w mugolskich ubraniach, nie tylko pierwszy raz poszła z nim na obiad, ale i pierwszy raz widziała, jak się uśmiecha. – Zastanawiałem się, jak można podsłuchać niezauważenie naszych nowych przyjaciół... Skeeter miała bardzo dobry pomysł!
Acha, Skeeter. No tak, a ja już myślałam, że to ja... Wygląda na to, że limit na cuda się wyczerpał.
– Jest pan animagiem? – dolała mleczka do herbaty i zaczęła ją mieszać. – Zarejestrowanym?
– Jestem. I nie, niezarejestrowanym – nie chciał wdawać się w szczegóły. Po „żarcie” Pottera, który prawie skończył się jego śmiercią we Wrzeszczącej Chacie doszedł do wniosku, że skoro Potter, Pettigrew, Lupin i Black mogli zostać animagami, nie było żadnych powodów, dla których jemu mogłoby się to nie udać.
– Ciężko będzie ich podejść, jak zamieni się pan w łanię...
– Wiem, ale podobno znasz się trochę na transmutacji, czyż nie? Więc możesz mnie transmutować w coś innego...
Hermiona aż zachłysnęła się z wrażenia.
– Genialne!!!
Ta baba zdecydowanie zaczynała go denerwować! Odstawił kieliszek, przechylił głowę na bok i wwiercił w siedzącą nieopodal kobietę tak wściekłe spojrzenie, że ta aż zachwiała się z wrażenia i spojrzała na bok.
Hermiona przez chwilę nie rozumiała co się dzieje. Snape wyglądał na zadowolonego, aż tu nagle przybrał taki wyraz twarzy, jak czasem na Eliksirach, kiedy był wyjątkowo wkurzony. Serce zaczęło jej walić w piersi zanim się zorientowała, że to nie o nią chodzi. Chyba stała się nerwowa... Obróciła się podążając wzrokiem za jego spojrzeniem i zobaczyła elegancką blondynkę, w porwanych na kolanach i poprzecieranych na udach jeansach, w zabójczych szpilkach i obcisłym T–shircie.
Co jest, że ciągle plączą mi się pod nogami blondynki?! Jedna gorsza od drugiej!
Snape odwrócił się na powrót do Hermiony już wyglądając normalnie i ciągnął, jakby nikt im nie przerwał.
– Jeszcze jedna ważna rzecz. Muszę jeszcze to do końca przemyśleć, ale już mam pomysł na to, jak będziemy się komunikować. Nie możesz ciągle chodzić na pocztę i dostawać sowy powrotne. Kiedy włamię ci się do mieszkania, zostawię ci listę miejsc, w których możemy się bezpiecznie widywać, listę ewentualnych kryjówek gdyby coś poszło bardzo źle i... sposób na komunikację.
– Jakby to miało wyglądać?
– Obustronny pergamin magiczny, który jest częścią Rytuału Magicznej Wspólnoty. Jak chcesz mi coś napisać, wystarczy, że pomyślisz o tym i stukniesz w niego różdżką. Możemy w ten sposób dyskutować; będziesz widzieć na bieżąco co piszę. Ale tylko ty i ja. Dla każdego innego będzie to zwykła, czysta kartka. Muszę tylko jeszcze dopracować plan, jak mamy wiedzieć, że jedno z nas coś napisało.
– Żeby wiedzieć, że trzeba go przeczytać, tak? Wiem jak. Kontaktowe galeony... To znaczy.... Kiedy stworzyliśmy Gwardię Dumbledore'a, musieliśmy móc powiadamiać się nawzajem o kolejnych zajęciach. Zrobiłam wtedy specjalne kontaktowe galeony dla każdego członka GD. Kiedy Harry chciał nam podać datę i godzinę kolejnego spotkania, stukał w swój i natychmiast inne stawały się cięższe i pojawiała się na nich data i godzina.
– Będziemy musieli wymyśleć coś innego. Galeona można pomylić, zostawić w innej szacie, zgubić... W naszym przypadku musi to być coś, co się ma przy sobie w dzień i w nocy, bez ryzyka utraty i nie może wyglądać to podejrzanie.
Dopijając swoje wino patrzył na dziewczynę przed nim, która utkwiła wzrok gdzieś w okolicach jego talerza i wydawała się być maksymalnie skupiona. Przez moment pomyślał o legilimencji. Oczywiście wiedział, że powie mu co wymyśliła, ale chciał po prostu wiedzieć jak szuka i analizuje pomysły, odrzuca słabsze, zostawia te lepsze... Panna Granger miała opinię najzdolniejszej czarownicy od czasu Roveny Rawenclaw i za czasów szkolnych musiał, bardzo niechętnie i pod naciskami Dumbledore'a, się z tym zgodzić, choć za nic na świecie by się do tego nie przyznał. Teraz szkoła była już wspomnieniem, nie była już jego studentką, ale raczej partnerem w tej grze, w którą zostali oboje wmieszani.
W końcu podniosła na niego wolno czekoladowe oczy.
– Czy to zaklęcie można rzucić na biżuterię?
– Na każde ciało stałe. I tylko na rzeczy martwe.
– W takim razie pan może mieć medalion na łańcuszku, a ja mogę mieć pierścionek. Najlepiej byłoby też móc zrobić tak, żeby i w medalionie i w pierścionku można było schować pergamin jak już potraktuje się go zaklęciem zwiększająco – zmniejszającym. Wtedy mamy wszystko pod ręką. Jest tylko jeden kłopot... Nie wiem, jak można stworzyć magiczne skrytki w takich przedmiotach...
Jednak limit na cuda jeszcze się nie wyczerpał.
– Panno Granger, dziesięć punktów dla Gryffindoru – profesor Snape wykonał coś w rodzaju ukłonu w jej stronę, wyginając kąciki ust w uśmiechu.
Hermiona otworzyła usta ze zdumienia, po czym jej twarz oblał radosny uśmiech.
– Bardzo dziękuję, profesorze Snape...
Chwilę patrzyli się na siebie i dziewczyna odwróciła wzrok czując się trochę niezręcznie.
– Proszę pozwolić mi znaleźć biżuterię. Ale będę potrzebować pańskiej pomocy przy tworzeniu magicznych skrytek.
– Zajmę się tym. Kup coś w ten weekend i zostaw w mieszkaniu. W jakimś rzucającym się w oczy miejscu.
– Położę koło tego obrazu, który może pan ukraść.
Snape przypomniał sobie listę spraw, o których chciał porozmawiać z Granger. Został jeszcze pretekst do jej wizyt w szkole, nie wątpił bowiem, że parę razy będzie musiała się tam pojawić.
– Nie wiem ile czasu to potrwa, więc sądzę, że trzeba będzie skorzystać z twojego pomysłu zdawania OWUTEMÓW w przyszłym roku. To będzie dobry pretekst do twoich wizyt w Hogwarcie. Będziesz mogła przychodzić do profesor McGonagall i nikt się nie będzie dziwił.
– W takim razie zacznę o tym mówić w Ministerstwie. Na niektórych mogę liczyć z zamkniętymi oczami, polecą rozpowiadać to dalej, zanim jeszcze dobrze nie zamknę drzwi.
– Tylko nie przesadzaj. To nie może wyglądać podejrzanie. Norris ma się o tym dowiedzieć przez przypadek, nie może odnieść wrażenia, że mówisz to specjalnie po to, żeby usprawiedliwić wizyty w szkole.
Hermiona skinęła głową zastanawiając się, jak traktować to, co powiedział. Jako poradę kogoś, kto się zna, czy jak napomnienie.
– Oczywiście. Powiem o tym choćby Aylin, ona natychmiast powie to Rockmanowi. A jako dwie kobiety, mamy przecież prawo do pogaduszek.


Snape nie miał mugolskich pieniędzy, więc zapłaciła Hermiona. Wszystkie drobne jej wyszły, miała tylko banknot 50–funtowy, więc nie mogła tak po prostu zostawić pieniędzy na spodeczku na ich stole, musiała pójść zapłacić przy kontuarze.
Ktoś podszedł z boku do Hermiony i ta obejrzała się, myśląc, że to kelner. Ale była to blondynka z sąsiędniego stolika. Pochyliła się do niej i powiedziała cicho z drwiącym uśmieszkiem.
– Ale ciacho... – i obróciła się do wyjścia.
Snape czekał przy stoliku przeglądając ostatnie wydanie The London Evening Standard. Zachowanie ostrożności miał już tak głęboko zakorzenione, że kątem oka obserwował Granger. Zobaczył podchodząca do niej blondynkę, pochylającą się i mówiącą coś i dziewczynę, która odruchowo spojrzała na niego, po czym gwałtownie obróciła głowę.
Co, do cholery...
Ubrali się i wyszli na ulicę. Snape musiał się dowiedzieć, co się stało. Teraz. Przecież musiał móc jej ufać! Kim była tak naprawdę ta baba? Co ona chciała od Granger? Czy też może to Granger chciała coś od niej? Siedziała blisko, może podsłuchiwała? Może miała to robić? Może to wszystko było zaaranżowane?
– Co ona ci powiedziała? – zapytał.
– Kto?
– Nie bądź głupia i nie pogrywaj ze mną, doskonale wiesz kto! – syknął.
– Ehm... nic takiego... takie tam... pogaduszki...
Spojrzał na nią uważnie. Szła patrząc przed siebie, ale rumieniąc się trochę. Chcesz czy nie, i tak mi powiesz...
Zbliżali się już do jej domu.
– Znasz ją?
– Nie. Naprawdę!
Ujął ją mocno i pewnie pod łokieć i zatrzymał się nieopodal bramy. Dziewczyna spojrzała na niego dużymi oczami rumieniąc się jeszcze bardziej.
– Granger, zapamiętaj sobie, nie mam zwyczaju powtarzać. Zrobię to pierwszy i ostatni raz. Co ta baba ci powiedziała... – spytał wolno, niskim głosem, wpatrując się jej głęboko w oczy.
Hermiona otworzyła usta, ale to jej nie chciało przejść przez gardło. Ale z pana ciacho....Aż zasłoniła sobie usta dłonią. Jak ja mu to powiem... i wytłumaczę...
Snape prawie stracił cierpliwość. Pociągnął ją lekko do siebie, ale nie zdążył zrobić już nic więcej. Hermionę zalała nagle fala gniewu. Cholera, nie ja to wymyśliłam! Niech się wypcha!
– Powiedziała, że pana niezłe ciacho – niemal wypluła to z siebie. – Jeśli pan tego nie zauważył, to chyba jej się pan spodobał!
Zamarł. Zupełnie nie tego się spodziewał...
– Mogę już iść? Do widzenia! – Hermiona wyrwała mu rękę i nie czekając na odpowiedź, ruszyła w kierunku bramy.
Dotarło do niej jeszcze stłumione przekleństwo.
– Cholera! Co za durna baba...!


CDN...
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaLilyatte  dnia 04.08.2019 21:21
Uwielbiam końcówkę. Pasuje zarówno do Snape'a z serii jak i tego tutaj. Lata jako podwójnego szpiega musiały nauczyć go wiedzieć co dookoła niego dokładnie się dzieje. Chociaż w sumie może być zadowolony, bo ktoś uznał go za ciacho. Lecę dalej
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
29.01.2023 15:43
Klaudia Lind, klikłam w link i teraz w wielu miejscach pojawiają mi się reklamy kardiganów Angry2

Pan Śmierci
28.01.2023 17:25
Anastazja Schubert, Szukam czegoś takiego żeby się opatulić w pracy, gdyby mi było zimno ;)

Pan Śmierci
28.01.2023 17:24
monciakund, No właśnie ten skład mnie zniechęca, masz rację!

halo, regulamin
28.01.2023 14:55
Szczególnie za taką cenę ;)

halo, regulamin
28.01.2023 14:53
To mi się właśnie zupełnie nie podoba, ale nie musi ;)

Zastanowiłabym się jednak, czy chcesz kupować sweter 100% z akrylu, który nie grzeje i nie oddycha. Bo to jednak po prostu plastik

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57119 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44595 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38409 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34144 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2023 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.13